Reklamacja bransoletki

  • Autor wątku Autor wątku scuffy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

scuffy

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
4
Witam,

Kilka miesięcy temu zakupiłam srebrną bransoletkę firmy ***. Po pewnym czasie zatrzask poluzował się na tyle, że teraz sama się rozpina np. przy zdejmowaniu swetra. Bransoletkę zareklamowałam w salonie Pandora, jednakże paragon był z salonu ***, więc nie mogłam dokonać wymiany bransoletki na nową a naprawa zapięcia, ze względów konstrukcyjnych, nie była możliwa. W salonie *** usłyszałam, że już nie prowadzą sprzedaży produktów ***, więc mogą mi ją naprawić lub zwrócić pieniądze, jeśli naprawa nie będzie możliwa. Wymiany nie zrobią, bo już nie prowadzą sprzedaży ***.
I tu pojawiają się dwa problemy:
1. Na 99% jestem przekonana, że w odpowiedzi na reklamację usłyszę, że udało się naprawić (co nie będzie prawdą i w sumie nie będę w stanie tego udowodnić bez opinii niezależnego rzeczoznawcy).
2. Mogą mi zwrócić pieniądze, ale bransoletka była zakupiona w promocji 2 za 1, więc otrzymam tylko połowę jej wartości.
Zależy mi, aby mieć sprawną bransoletkę (w tym przypadku wymienioną). Proszę o pomoc.

moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
W czym pomoc ?
Otrzymasz albo naprawianą bransoletkę, albo pieniądze wydane na jej zakup.
W najgorszym przypadku bransoletkę, ze zepsutym zapięciem i informacją o uszkodzeniu z winy użytkownika.
 
Bransoletki nie da się naprawić w sposób umożliwiający bezpieczne noszenie a kwota jaka zostałaby mi zwrócona to tylko połowa jej wartości. Tak czy siak to ja konsument na tym tracę a właśnie tego chcę uniknąć. Czy zatem są jakieś przepisy, na które można się powołać, żeby Producent akceptując paragon od Dystrybutora wymienił mi bransoletkę lub zwrócił jej pełną wartość (a nie połowę, zgodnie z paragonem)?
 
W jaki sposób tracisz ?
Wydałaś np. 50 zł i je odzyskasz, dlaczego chcesz dostać 100 zł ?
Przecież to podchodzi pod wyłudzenie.
 
Tracę, bo:
1. Dostaję "50zł" a bransoletka kosztuje "100zł", więc do nowej muszę dopłacić.
2. Dostaję niby-naprawioną bransoletkę, którą gubię, co z ozdobami daje bardzo wysoką kwotę straty.
3. Dostaję niby-naprawioną bransoletkę, którą muszę we własnym zakresie naprawić, co generuje dodatkowe koszty.
4. Dostaję niby-naprawioną bransoletkę, do której muszę dokupić łańcuszek zabezpieczający, dzięki czemu Producent zarobi na mnie dwa razy.
5* Mogę się z nimi przepychać reklamacjami, ale bez opinii niezależnego rzeczoznawcy niewiele zdziałam a i tak nie muszą się z tą opinią zgadzać.

i z innej beczki.

Jeśli wydam na bransoletkę 100zł potem ją oddam, bo akurat ją przecenili o połowę i kupię ją ponownie za 50zł, czy to też jest wyłudzenie?
 
Nawet jakby teraz kosztowała 1.000.000 zł przy zwrocie otrzymasz kwotę zapłaconą zgodnie z rachunkiem.
U mnie koniec tematu, bo ewidentnie próbujesz wyłudzić pieniądze od sprzedawcy, które ci się nie należą.
 
Ok, dziękuję zatem za merytoryczną "poradę", tak wiele wnoszącą do wątku. Chyba skorzystam jednak z opinii kogoś kto zna się choć trochę*na prawie.
 
Powrót
Góra