Reklamacja butów

  • Autor wątku Autor wątku elzbieta_87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elzbieta_87

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
5
Witam!
Proszę o pomoc w sprawie nietypowej reklamacji.

We wrześniu 2014 zakupiłam w CCC buty damskie Lasockiego wykonane z nubuku niewoskowanego. W marcu 2015 oddałam je do naprawy, ponieważ podeszwa w paru miejscach była rozklejona. Buty zostały prawidłowo sklejone ale dodatkowo wypastowane/nawoskowane. Oryginalnie, w momencie kupna nie były niczym pokryte, wyglądem przypominały zamsz – a po naprawie pokryto je tłustą substancją. W wyniku tego wypastowania wszelkie zgięcia się uwydatniły, buty zmieniły swój wygląd diametralnie. Po moim dwukrotnym zostawieniu pism w sklepie CCC, dotyczących nieprzyjęcia „naprawionych” butów, otrzymałam dwukrotnie odmowy wymiany towaru lub zwrotu pieniędzy.

Mam pytanie, czy owo „wypastowanie” podlega reklamacji? Czy jest sens pisać w tej sprawie do „wyżej instancji” CCC czy też uderzyć do Polubownego Sądu Konsumenckiego przy Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej?

Sprawa może nie jest poważna, ale buty kupiłam za ponad 250zł, wykonane były z delikatnego nubuku a obecnie wyglądają jakbym kupiła je w supermarkecie z materiału skóropodobnego.

W załącznikach pokazuję jak wyglądały przed a jak po (są to zdjęcia nie moje, ponieważ buty są obecnie w salonie).
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
elzbieta_87 napisał:
Czy jest sens pisać w tej sprawie do „wyżej instancji” CCC czy też uderzyć do Polubownego Sądu Konsumenckiego przy Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej?
Niech pani najpierw spróbuje postępowania mediacyjnego (tez inspekcja handlowa) - zwykle juz to pomaga.
 
cedwah napisał:
Jakiej treści ( w skrócie)?

Napisałam, że buty oddałam tylko do sklejenia a usługa "pastowania" została wykonana bez mojej prośby i obecnie buty wyglądają po pierwsze brzydko, po drugie niezgodnie z tym co oddałam do naprawy.
 
HenRab napisał:
Niech pani najpierw spróbuje postępowania mediacyjnego (tez inspekcja handlowa) - zwykle juz to pomaga.

Dziękuję, tak zrobię!
 
elzbieta_87 napisał:
Dziękuję, tak zrobię!

Na mediacje za wcześnie, bo nie wykorzystałaś drogi reklamacyjnej. Pisma, które pisałaś do niczego sprzedawcy nie zobowiązują. Złóż pisemną reklamację i zażądaj wymiany butów na nowe.
 
cedwah napisał:
Na mediacje za wcześnie, bo nie wykorzystałaś drogi reklamacyjnej. Pisma, które pisałaś do niczego sprzedawcy nie zobowiązują. Złóż pisemną reklamację i zażądaj wymiany butów na nowe.

Dzisiaj zadzwoniła do mnie pani z salonu CCC, gdzie toczy się sprawa, że moje pismo zostało ponownie odrzucone i jedyne co mogę teraz zrobić to zgłosić się do UOKiK. Powiedziała, że w CCC już nic nie mogę zrobić. Czy pisemna reklamacja nie jest tym samym co składałam dwukrotnie w salonie sklepu?
 
Pisma nie mają żadnej mocy prawnej. UOKiK nie zajmuje się takimi sprawami. Vide#6
 
Z całym szacunkiem dla Cedwaha,ale sie myli.
Nie ma pani obowiazku drugi raz skladac reklamacji-juz ja pani zlozyla i spór z przedsiebiorca wynika właśnie z tej reklamacji,a raczej jej nieprawidłowej realizacji.
Więc prosze bez obaw wypelnic wniosek o mediacje i czekac....
 
HenRab napisał:
Więc prosze bez obaw wypelnic wniosek o mediacje i czekac....

Czy w tym wypadku mam odebrać buty z salonu wraz dokumentami, czy powinnam je tam zostawić do rozstrzygnięcia sporu poprzez mediację?
 
Buty nie sa potrzebne do mediacji. Dokumenty - zalezy jakie.
Co pani potrzebuje to wniosek o mediacje(zazwyczaj dostępny na stronie inspekcji), dowody w sprawie czyli zwykle jest to dowód zakupu, kopie korespondencji z przedsiębiorcą,zdjęcia też moze pani załączyć i czekać na stanowisko z polkowic (ale z nimi będzie się kontaktował już mediator z ramienia inspekcji)
 
loco1
a ile prowadziłes mediacji pozasądowych z CCC? :winko:
no własnie;)
@elzbieta_87
prosze się nie zrażać - są bardzo duże szanse powodzenia (akurat z tym przedsiębiorcą)
 
Ostatnia edycja:
loco1 napisał:
A skąd wiesz, z którym?
Z ccc, to wynika już w pierwszego postu:wow:

Moim zdaniem straci tylko kilka tygodni czasu.
jeśli widzisz konstruktywna alternatywę - prosze opisz ją.
mediacja nic nie kosztuje, zwykle w przeciągu miesiaca sprawa się kończy.
Konsumentka jest niezadowolona z butów - nic nie traci przez mediację.
 
HenRab napisał:
Z całym szacunkiem dla Cedwaha,ale sie myli.

A ja uważam, że wprowadzasz pytającą w błąd i narażasz na stratę czasu i odrzucenie wniosku. Jeszcze raz powtarzam, że warunkiem podjęcia mediacji jest wyczerpanie drogi reklamacyjnej.

Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
4. Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani wymiany albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia.

Zgodnie z powyższym przepisem obowiązuje drabinka uprawnień. Sprzedawca nie doprowadził towaru do stanu zgodnego z umową poprzez naprawę, a więc aktualizuje się drugie uprawnienie - wymiana. Należy złożyć reklamację (a nie odwołanie - bo nie ma takiej instytucji) z takim żądaniem. Jeśli nie wymieni, należy odstąpić od umowy i zażądać zwrotu ceny.

PS. Proszę sobie przeczytać stronę 11. z tego poradnika.

http://www.konsument.gov.pl/pl/uploads/521/Poradnik_final-pdf.html
 
Ostatnia edycja:
loco1 napisał:
Niektóre sklepy to franczyza.
I tu mnie pan złapał, ale załóżmy przez chwilę,że jednak pytająca wie z kim zawierała umowę i mamy do czynienia jednak z ccc.
loco1 napisał:
Opinia rzeczoznawcy i reklamacja.
Słuszna rada.Ale to generuje koszt(fakt,niewielki,ale jednak koszt). I też jest czasochłonne. Poza tym przedsiębiorca nie jest zobowiązany do uznania opinii rzeczoznawcy sporządzonej na zlecenie konsumenta.No i koronny argument - w mediacji też mozna miec rzeczoznawcę....
cedwah napisał:
A ja uważam, że wprowadzasz pytającą w błąd i narażasz na stratę czasu i odrzucenie wniosku.
Ma pan prawo tak uważać, tylko,że akurat w tym stanie faktycznym się pan myli.
Jeśli wniosek będzie odrzucony (co jest oczywiscie bzdurą, bo organy władzy publicznej działaja na podstawie przepisów prawa, a brak jest przepisu, który mówiłby o odrzuceniu wniosku - zresztą w jakiej formie-postanowienia, decyzji?) to pytająca dowiedziałaby się o tym niezwłocznie, wiec nie naraża jej to na stratę czasu. EDIT: Czy pan ma na myśli pisząc o odrzuceniu czynnosc podejmowaną przez przedsiębiorce?

cedwah napisał:
Jeszcze raz powtarzam, że warunkiem podjęcia mediacji jest wyczerpanie drogi reklamacyjnej.
podstawa prawna takiego twierdzenia?(i nie, cytat z broszurki nie jest przepisem prawa). Chyba,że różnie interpretujemy wyczerpanie drogi reklamacyjnej...ale o tym niżej.

Przepis mówi,że mediacja jest podejmowana w celu polubownego zakończenia sporu cywilnoprawnego między konsumentem a przedsiębiorcą. W omawianym stanie faktycznym spór cywilnoprawny powstał kiedy? Po złozeniu reklamacji!
Zresztą ta sama wspominana wyżej broszurka wskazuje:
Podobnie jak w przypadku sądów polubownych, aby sprawa mogła być rozpatrzona w toku mediacji, musi zostać wyczerpany tryb reklamacyjny, a więc zastrzeżenia wnoszone przez konsumenta muszą zostać odrzucone bądź rozpatrzone w sposób niesatysfakcjonujący słabszego uczestnika rynku
(zakładam,że stąd wzieła się ta teza o wyczerpaniu trybu, zacytowana powyżej)

Towar został zareklamowany, wada została naprawiona,ale sposób naprawy spowodował...no cóz - zmiany w wyglądzie obuwia.
Nie ma więc potrzeby składać kolejnej reklamacji.

"Wyczerpanie trybu reklamacyjnego" o którym pan mówi, utożsamiając z owa "drabinka" uprawnień (spodobało mi się to wyrażenie, choć wolę określenie "sekwencyjność") jest pojęciem szerszym,a nie tożsamym z identycznym terminem we wskazanej przez pana broszurze - gdzie zapewne chodziło o wksazanie konsumentowi drogi czyli,że najpierw "idziemy do sklepu i reklamujemy", potem do mediowania albo psk. I w tym znaczeniu chodzi o wyczerpania drogi reklamacyjnej. W przypadku niezadowolenia z decyzji sklepu - po pierwszej reklamacji - pozostają nam kroki wskazane powyżej (mediacja albo psk). i to już wystarczy.
Moze najprosciej jak się da - reklamuje buty, sklep reklamacje odrzuca. W którym momencie wyczerpałem tryb reklamacyjny?Czy według pana mam składać ponownie reklamacje?

@elzbieta 87
niech pani nie zraża się gorącymi dyskusjami,lecz niezwłocznie złoży pani wniosek o mediacje. CCC nie wyrazi na nią zgody, tylko w odpowiedzi na pismo mediatora zaproponuje ponowne rozpatrzenie sprawy. I jest bardzo duża szansa,że owe ponowne rozpatrzenie będzie pozytywne dla pani.Bezpłatnie, w przeciągu miesiąca, sprawa się wyjaśni.
jeśli nie - pozostanie pani droga sądowa (sąd powszechny, nie psk).Aczkolwiek ja osobiscie jestem zwolennikiem mediacji (w ogóle całego ADR), bo uważam,że jeśli jest szansa na "dogadanie się" to należy próbować.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra