W
wojciechr
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2013
- Odpowiedzi
- 69
Witam. Kupiłem rok temu buty w salonie ***.
Po około dwóch tygodniach rozkleiły się znacznie.
Reklamacja z rękojmi z żądaniem wymiany na wolne od wad.
Zaproponowano naprawę z zastrzeżeniem, że jeśli wada się powtórzy to oddadzą gotówkę.
Trwało to tyle, że sezon przeleciał i już butów używać nie mogłem.
Teraz buty zacząłem używać i po dwóch tygodniach rozeszły się jeszcze gorzej niż poprzednio.
Znów reklamacja z zastrzeżeniem wymiany na nowy i nie omieszkałem przypomnieć miłej kierowniczce salony o tym co sama obiecywała.
Dostałem telefon, że producent nie zgodził się na wymianę i mogą mi naprawić te buty. Podziękowałem i powiedziałem, że nie i podtrzymuję roszczenie o wymianę bądź odstąpię od umowy bo praktycznie nie mogłem korzystać z nabytej rzeczy. Rozłączyłem się.
Dziś otrzymałem jakże profesjonalnego SMSa o treści "Witamy. Obuwie na ktore zlozyl Pan reklamacje jest do odbioru w salonie ***"
Co polecacie? Myślę, że wyślę oświadczenie o odstąpieniu od umowy i wezwanie do zapłaty na kwotę z paragonu.
Waszym zdaniem nabyłem już takie uprawnienie? Czy też moje żądania są wygórowane i powinienem godzić się na kolejne naprawy?
Dodam, że obuwie do tanich nie należało a dodatkowo używałem produktu łącznie 3 tygodnie.
moderacja
Po około dwóch tygodniach rozkleiły się znacznie.
Reklamacja z rękojmi z żądaniem wymiany na wolne od wad.
Zaproponowano naprawę z zastrzeżeniem, że jeśli wada się powtórzy to oddadzą gotówkę.
Trwało to tyle, że sezon przeleciał i już butów używać nie mogłem.
Teraz buty zacząłem używać i po dwóch tygodniach rozeszły się jeszcze gorzej niż poprzednio.
Znów reklamacja z zastrzeżeniem wymiany na nowy i nie omieszkałem przypomnieć miłej kierowniczce salony o tym co sama obiecywała.
Dostałem telefon, że producent nie zgodził się na wymianę i mogą mi naprawić te buty. Podziękowałem i powiedziałem, że nie i podtrzymuję roszczenie o wymianę bądź odstąpię od umowy bo praktycznie nie mogłem korzystać z nabytej rzeczy. Rozłączyłem się.
Dziś otrzymałem jakże profesjonalnego SMSa o treści "Witamy. Obuwie na ktore zlozyl Pan reklamacje jest do odbioru w salonie ***"
Co polecacie? Myślę, że wyślę oświadczenie o odstąpieniu od umowy i wezwanie do zapłaty na kwotę z paragonu.
Waszym zdaniem nabyłem już takie uprawnienie? Czy też moje żądania są wygórowane i powinienem godzić się na kolejne naprawy?
Dodam, że obuwie do tanich nie należało a dodatkowo używałem produktu łącznie 3 tygodnie.
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: