reklamacja drzwi [PILNE]

  • Autor wątku Autor wątku atomson
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

atomson

Użytkownik
Dołączył
09.2013
Odpowiedzi
70
Witam,

Mam pytanie, zakupiłem drzwi z usługą montażu w pewnej firmie, zapłaciłem 30% zaliczki poczekałem z 3-4 tygodnie aż producent je do nich przesłał, doszły pozostałe 70% zapłaciłem.

W środę (wczoraj) w dniu montażu Panowie się zjawili zamontowali drzwi, przyjechałem wieczorem tego samego dnia koło 18.00 (jak ich juz nie było) i akurat żonie rzuciły się w oczy jakieśrysy na szybie. Zadzwoniłem do Pana i zgłosiłem temat i mówił że to sprawdzi bo być może silikon an ie rysa (mówił że za pewnee w piątek sie zjawi).

Na drugi dzień w czwartek (dzisiaj) byłem na mieszkaniu i akurat Pan montażysta się tam też pojawił, coś tam sobie sprawdzał ponieważ musi jeszcze coś poprawić przy ościeżnicach. Rozmawialiśmy i w jednym z pokoji zobaczył że niby jedne drzwi są "uszczerbane". Oczywiście twierdzi że to nie ich wina i wczoraj tego nie było bo na pewno by to zauważyli przy montażu, a za pewnie fachowcy/majstrowie którzy kończą jeszcze nie mieszkaniu mogli podczas przekładania itp. to zrobić...... (ja tego nie sprawdzałem dokładnie wczoraj ponieważ był już wieczór i bez światła też by było raczej ciężko wszystko dojrzeć, a tą rysę na szybce żona przypadkiem dostrzegła)

Protokołu żadnego odbioru drzwi/wykonania prac nie podpisywałem (pytanie czy to standard i wogóle coś takiego mają?), zreszta też Panowie po zakonczonej pracy się ze mną nie kontaktowali żeby przetestować wykonanie (jedynie co to dostałem gwarancje na drzwi + fakture, za którą pieniadze i tak wczesniej zapłaciłem).

CZY MOGĘ COŚ W TEJ SYTUACJI ZROBIĆ? Jakąś reklamacje skłądać bo o ile te drzwi z rysami na szybkach wiadomo wyślą do producenta, to co z tymi uszczerbanymi gdzie montażyści wypierają się iż to musiał ktoś inny zrobić ? ( i moze i tak było ale nie jestem w stanie tego ocenić, a chce mieć dobre drzwi ! może mi to podkleić niby i podmalować, ale może da radę zareklamować)

PS. Przypominam iż całość kwoty została wpłacona firmie ponieważ takie są u nich wymogi przed montażem.


Dziękuję za odpowiedź
 
Złóż reklamację ale raczej nic nie ugrasz (bez wgłębiania się w temat).

Zresztą na forum są podobne jeśli nie identyczne wątki.
 
"raczej nic nie ugrasz" ahaaa...

a nie ma jakiegoś protokołu zdania montażu, gdzie zatwierdzam iż się odbył prawidłowo? bo równie dobrze mogli mi zamontować byle jakie drzwi i na drugi dzień powiedzieć ze były dobre ale ktos je podmienił z ekipy remontowej (skrajny przypadek, no ale troche tak to wyglada, ze moga zrobić co chca a potem powiedizec ze podczas ich wizyty bylo wszystko OK, a potem to kogos innego wina) :mad::mad:
 
atomson napisał:
a nie ma jakiegoś protokołu zdania montażu, gdzie zatwierdzam iż się odbył prawidłowo?

Wszystko zależy od sposobu działania danej firmy. W jednych jest w innych nie ma.

Twoja żona niestety nie dopilnowała sprawy i wyszło jak wyszło.

Jak zamierzasz udowodnić, że to nie Ty porysowałeś szybę bądź uszkodziłeś
drzwi?

Postaw się z drugiej strony: jesteś właścicielem firmy i dzwoni klient po czasie, że szyba jest uszkodzona. Wymieniasz i koszty wrzucasz w straty czy też...?
 
Napisałem przecież że Panowie montażyści sobie przyjechali na mieszkanie i robili co mieli zrobić, nie dali znać ze skonczyli.

A ja przyjechalem wieczorem dopiero na mieszkanie, wiec nie wiem co żona nie dopilnowała? Bo tak jak mowie bylismy tam o takiej godzinie ze ciezko bylo cos stwierdzic.

Pytanie kiedy miałem to zgłosić żeby było uznane? Skoro montażysci te drzwi sami przywieźli ze swojej siedziby do montażu wiec były zapakowane to skąd miałem wiedzieć czy sa porysowane czy nie ? Zamontowali dopiero moglem je ocenic jak skoncza.


"dzwoni klient po czasie" czym jest po czasie? skoro nie zostałem poinformowany ze montaz został zakonczony, tym bardziej ze jeszcze gosciu ma cos jutro dokonczyc jakims silikonem wiec teoretycznie jeszcze trwa...........
 
Nie chce mi się dalej drążyć tematu ale w moim wypadku zawsze wpuszczałem montażystów do domu, sprawdzałem towar przed lub po montażu i nigdy nie było sytuacji, że coś kończyli (wcześniej) robić i się zwijali (wpuszcząłem | wypuszczałem).
Kwestia organizacji pracy i podejścia do tematu.

Po prostu czasy są takie, że wszystkich trzeba pilnować.
 
Powrót
Góra