Reklamacja Get in bank / Allianz

  • Autor wątku Autor wątku chemiorro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chemiorro

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
25
Witam.

Założyłem konto w Allianz Banku. Miało być darmowe "do końca świata" to cytat pracownika tamtego banku.
Dostawałem od nich wyciągi papierowe. Po jakimś czasie przestałem je otwierać bo zawsze było 0,00zł.

Po roku czasu moja dziewczyna poinformowała mnie, że Allianz został przejęty przez Get in bank a nasze konta są obciążone na kwotę ok 150 zł(10zł miesięcznie).

Poszliśmy złożyć reklamacje.

Napisaliśmy to samo. Że nie otwieraliśmy poczty od Allianz bo konto było darmowe i nic tam nie było na lokacie. A gdy zaczęły przychodzić listy z Get in banku to uznaliśmy to za SPAM jak i inne listy tego typu bo przecież nie zakładaliśmy nigdy konta w get in banku.

Jej reklamacje rozpatrzono pozytywnie a mi negatywnie.

Gdy pisałem odwołanie(drugą reklamację) pracownik tego banku powiedział, że nie mam u nich żadnego rachunku. Mimo tego wysłałem reklamacje na wszelki wypadek. I po miesiącu przyszedł do mnie list z negatywnym rozpatrzeniem prośby(poleconym).

Co mam robić? Nie chcę im bulić 150zł za nic. Czyje się oszukiwany.

Pozdrawiam, czekam na odpowiedź.
 
Ostatnia edycja:
Zwykłe. Polecony dostałem dopiero po drugiej reklamacji.
 
chemiorro napisał:
Miało być darmowe "do końca świata" to cytat pracownika tamtego banku.
I uwierzyłeś "na słowo"? Takie rzeczy mają być w umowie, a nie "bo pracownik powiedział"...

Możesz próbować wystosować pismo, w którym wskażesz, że z powodu braku skutecznego powiadomienia o zmianie opłat za konto, ich roszczenia do daty .... (data złożenia pierwszej reklamacji) uznajesz ze bezpodstawne i bezprawne.

Osobno zapłać za miesiące dalsze od wyżej wspomnianej daty, wskazując w tytule za jaki to okres. Rozwiąż umowę zamykając konto.

PS
Nie gwarantuję, że będzie to skuteczne. Niepotrzebnie informowałeś o otrzymywaniu korespondencji.
 
A co z tym, że telefonicznie zostałem poinformowany przez pracownika Get in banku, że nie jestem ich klientem? Przypomnę, że potem dostałem polecony.

I dlaczego moja dziewczyna dostała pozytywne rozpatrzenie umowy a ja negatywne?!- ta sama sytuacja.
 
Miałeś konto przejęte przez Get in? No to masz u nich konto.

A o rozpatrzenie reklamacji dziewczyny to pytaj raczej bank.
 
Czy to może mi w czymś pomóc? Mogę się powołać na decyzję dotyczącą innej osoby?
 
Możesz próbować. Przecież tutaj nikt nie oceni czy to będzie pomocne czy nie. Teoretycznie oni sami rozpatrują reklamację i tylko od nich to zależy.
 
Musisz ustalić czy w Allianz rzeczywiście konto było darmo. Następnie ustalić, kto i kiedy przyjął Twoją umową, a także czy zostałeś poinformowany o zmianie umowy czy to przez nowy czy przez stary podmiot. Jeśli nie zostałeś poinformowany to brak podstaw do płacenia.
 
No oni twierdzą, że informowali mnie, w którymś z listów. Z tym, że ja ich nie otwierałem. Bo po co, jak miałem tam 0,00 zł cały czas. Polecony dopiero teraz przyszedł i odebrałem go na poczcie(odpowiedź na drugą reklamację).
 
Z tym, że ja ich nie otwierałem.
Bez komentarza.

Inna sprawa, że musza Tobie udowodnić, że mogłeś faktycznie zapoznać się ze zmianami. Wysłanie na adres konsumenta korespondencji listem zwykłym takiego domniemania nie kreuje, gdyż jest to tylko dowód na wysłanie, a nie na możliwość zapoznania się z zawartością.
 
W Allianz konto było darmowe w 100%. Po zmianie właściciela/nazwy na Get in bank zmieniły się warunki umowy. Na 10zł/msc.
I tak jak już pisałem nie miałem o tym pojęcia bo nie śledzę nowinek ze świata bankowego, nie dostałem od nich telefonu w tej sprawie, żadnego poleconego z informacją o zmianie. Teraz każą mi płacić chociaż tego konta nie używam a z Get in bankiem nie podpisywałem żadnej umowy(!!!!).
 
Już mówiłem, że należy śledzić przesyłki z banku, w których mogą być informacje o zmianach w umowie. Jeśli odebrałeś taką przesyłkę, w której było to wskazane, a jej nie otworzyłeś to niestety sam jesteś sobie winny. Inna sprawa, jeśli była to przesyłka nieewidencjonowana - mogą mieć problemy dowodowe.
 
Czyli napisz mail oraz pismo zgłoś reklamację na naliczanie opłat (żądając ich anulowania) i rzekome zmiany regulaminu. Powołaj się, że Cię nie poinformowano, zażądaj dowodu jeśli twierdzą, że zostałeś poinformowany.
 
Konto w Allianz było na 100% darmowe. Nie dzwonili, nie było poleconego o zmianach. Zapewniają, że informacje o zmianie nazwy banku/właściciela dostałem listownie. Ja natomiast nie czytałem tych listów, bo po co- miałem aż 0,00zł na koncie. Potem przestałem dostawać listy od Allianz i zapomniałem o sprawie. Listy od Get in Bank uznałem za reklamę- nie otwierałem ich. A tam rachunki były. A przecież NIC z nimi nie podpisywałem(!!!!).
Czy takie listowne poinformowanie o zmianie właściciela jest zobowiązujące(zakładając, że dostałem taki list)? Jak to możliwe, że zmienił się właściciel, z którym nic nie podpisywałem a mam płacić?
 
Jak to możliwe, że moja dziewczyna dostała pozytywne rozpatrzenia a ja negatywne? Napisaliśmy w sumie to samo.
 
Mam żądać dowodu na dostarczenie czy wysłanie info o zmianach?
 
Powrót
Góra