Reklamacja i spsób informowania klienta.

  • Autor wątku Autor wątku wyzejpl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wyzejpl

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie. Mam mały problem z reklamacją i stąd moje pytanie: W jaki sposób sprzedawca musi i może poinformować konsumenta o decyzji przy reklamacji, czy wystarczy zwykły mail czy oficjalne pismo. Zaniosłem obuwie do reklamacji, minęły ponad 3 tygodnie a obuwia jeszcze nie ma w sklepie, złożyłem wizytę u sprzedawcy z zapytaniem co się dzieje a oni mi na to, że wysłali mi maila z informacją o nie uznaniu reklamacji. Czy mogą tak zrobić, czyli wysłać tylko maila?

Pozdrawiam, Michał.
 
Doświadczeni ludzie nie podają maila ani telefonu. Wtedy sklep musi zawiadomić listownie o decyzji.

Wydaje mi się, że mogą wysłać maila lub sms'a skoro podałeś te kanały komunikacji.

Zawsze możesz żądać dowodu na skuteczność doręczenia decyzji bo jak wiadomi e-mail lub sms może nie dojść do odbiorcy.
 
Dziękuję bardzo serdecznie. Jak mówi przysłowie: Polak mądry po szkodzie. Teraz już wiem, że nie warto tego robić. Wychodzi na to, że mogą teraz takie np. obuwie trzymać ile chcą? Aaaaaaaa!!! jak mnie denerwuje nasze prawo, nieuczciwość i bezkarność takich sklepów.
 
Ostatnia edycja:
Dołączę się do wątku.
Moja sytuacja wygląda następująco:
Złożyłem drugą reklamację. W protokole reklamacyjnym zaznaczyłem, że intersuje mnie nowy towar lub zwrot gotówki. Po kilku dniach otrzymałem telefon ze sklepu, że producent chce naprawić towar i czy wyrażam na to zgodę. Odmówiłem. Na tym rozmowa się zakończyła. Kilka dni po 14 dniowym terminie...otrzymałem smsa z informacją, że moja reklamacja została odrzucona. Poszedłem do sklepu z wezwaniem do wymiany towaru na nowy lub zwrot gotówki, powołałem się art. 5615 kodeksu cywilnego. Na co sprzedawca, że przecież do mnie dzwonił zapytać się czy wyrażam zgodę na naprawę - a to jest równoznaczne z poinformowaniem mnie o sposobie rozpatrzenia reklamacji. Poprosiłem sprzedawce o pokazanie opinii rzeczoznawcy, która została wydana 3 dni po upływie 14 dniowego okresu na rozpatrzenie reklamacji.

1. Czy w waszej opini telefon z zapytaniem czy wyrażam zgodę na naprawę jest równoznaczny z poinformowaniem mnie o sposobie rozpatrzenia reklamacji?
2. Czy na podstawie opisu sytuacji widzicie zasadność skierowania pozwu przeciwko sprzedawcy, jeżeli nie spełni moich żądań?
 
arturoooo napisał:
Doświadczeni ludzie nie podają maila ani telefonu. Wtedy sklep musi zawiadomić listownie o decyzji.
Rozumiem, ze chcesz utrudnić sprzedawcy sposób powiadomienia - a nóż mu się nie uda i nie zdąży... :brawo:

arturoooo napisał:
Wydaje mi się, że mogą wysłać maila lub sms'a skoro podałeś te kanały komunikacji.
Każdy sposób jest dobry.

arturoooo napisał:
Zawsze możesz żądać dowodu na skuteczność doręczenia decyzji bo jak wiadomi e-mail lub sms może nie dojść do odbiorcy.
Tak jak list.
 
keral napisał:
Rozumiem, ze chcesz utrudnić sprzedawcy sposób powiadomienia - a nóż mu się nie uda i nie zdąży... :brawo:

LOL :D

I co w związku z tym? Bo nie rozumiem?

Mam jakiś chory obowiązek podać @/tel? :o Np. Nie mam maila i telefonu. Nie muszę chyba mieć? Znam ludzi którzy @ sprawdzają raz na miesiąc.

Nawet jakby co dlaczego mam sprzedawcy cokolwiek ułatwiać?
 
Ostatnia edycja:
Wodzu84 napisał:
Dołączę się do wątku.
Moja sytuacja wygląda następująco:
Złożyłem drugą reklamację. W protokole reklamacyjnym zaznaczyłem, że intersuje mnie nowy towar lub zwrot gotówki. Po kilku dniach otrzymałem telefon ze sklepu, że producent chce naprawić towar i czy wyrażam na to zgodę. Odmówiłem. Na tym rozmowa się zakończyła. Kilka dni po 14 dniowym terminie...otrzymałem smsa z informacją, że moja reklamacja została odrzucona. Poszedłem do sklepu z wezwaniem do wymiany towaru na nowy lub zwrot gotówki, powołałem się art. 561(5) kodeksu cywilnego. Na co sprzedawca, że przecież do mnie dzwonił zapytać się czy wyrażam zgodę na naprawę - a to jest równoznaczne z poinformowaniem mnie o sposobie rozpatrzenia reklamacji. Poprosiłem sprzedawce o pokazanie opinii rzeczoznawcy, która została wydana 3 dni po upływie 14 dniowego okresu na rozpatrzenie reklamacji.

1. Czy w waszej opini telefon z zapytaniem czy wyrażam zgodę na naprawę jest równoznaczny z poinformowaniem mnie o sposobie rozpatrzenia reklamacji?
2. Czy na podstawie opisu sytuacji widzicie zasadność skierowania pozwu przeciwko sprzedawcy, jeżeli nie spełni moich żądań?

W dniu dzisiejszym otrzymałem odpowiedź na moje wezwanie. Sprzedawca nadal twierdzi, że brak mojej zgody na naprawę towaru jest jednoznaczne z poinformowaniem mnie o rozpatrzeniu reklamacji.
Co myślicie?
 
arturoooo napisał:
I co w związku z tym?
Absolutnie nic. To takie piękne przecież jest :D

arturoooo napisał:
Bo nie rozumiem?
Otóż to!

arturoooo napisał:
Mam jakiś chory obowiązek podać @/tel? :o Np. Nie mam maila i telefonu. Nie muszę chyba mieć?
arturoooo napisał:
Doświadczeni ludzie nie podają maila ani telefonu.
Oczywiście, że nie musisz mieć, ale zaraz nazywać to... doświadczeniem.

arturoooo napisał:
Znam ludzi którzy @ sprawdzają raz na miesiąc.
Ja znam takich, którzy nie chodzą na pocztę. Jest jakaś różnica?

arturoooo napisał:
Nawet jakby co dlaczego mam sprzedawcy cokolwiek ułatwiać?
Zgadzam się! Niech się męczy złodziej jeden :evil:


A tak już na spokojnie i na luzie - wymagamy od sprzedawców rzetelności i poszanowania prawa (i bardzo dobrze!)... Sobą też reprezentujemy nieco wyższy poziom, a będzie nam się żyć lepiej :winko:
 
Wodzu84 napisał:
Dołączę się do wątku.
Moja sytuacja wygląda następująco:
Złożyłem drugą reklamację. W protokole reklamacyjnym zaznaczyłem, że intersuje mnie nowy towar lub zwrot gotówki. Po kilku dniach otrzymałem telefon ze sklepu, że producent chce naprawić towar i czy wyrażam na to zgodę. Odmówiłem. Na tym rozmowa się zakończyła. Kilka dni po 14 dniowym terminie...otrzymałem smsa z informacją, że moja reklamacja została odrzucona. Poszedłem do sklepu z wezwaniem do wymiany towaru na nowy lub zwrot gotówki, powołałem się art. 5615 kodeksu cywilnego. Na co sprzedawca, że przecież do mnie dzwonił zapytać się czy wyrażam zgodę na naprawę - a to jest równoznaczne z poinformowaniem mnie o sposobie rozpatrzenia reklamacji. Poprosiłem sprzedawce o pokazanie opinii rzeczoznawcy, która została wydana 3 dni po upływie 14 dniowego okresu na rozpatrzenie reklamacji.

1. Czy w waszej opini telefon z zapytaniem czy wyrażam zgodę na naprawę jest równoznaczny z poinformowaniem mnie o sposobie rozpatrzenia reklamacji?
2. Czy na podstawie opisu sytuacji widzicie zasadność skierowania pozwu przeciwko sprzedawcy, jeżeli nie spełni moich żądań?

Jakieś pomysły sugestie?
 
Po bełkocie keral, napiszę tak:
Jezeli podałeś numer telefonu, to pozwoliłeś na taki sposób zawiadomienia. Dzwoniący proponował naprawę, więc uznał reklamację i tylko dopytywał o sposób załatwienia.

Co oznacza "Złożyłem drugą reklamację"? Zakładam, że reklamowałeś z rękojmi? Jeżeli wada powtórzyła się, to można przyjąć, że pierwsza naprawa lub wymiana była nieskuteczna. Zastosowanie ma art. 560. § 1. Kc:
Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady.
 
bebo napisał:
Po bełkocie keral, napiszę tak:
Jezeli podałeś numer telefonu, to pozwoliłeś na taki sposób zawiadomienia.

Który przepis daje prawo reklamującemu do nakazania bądź zabronienia sprzedającemu konkretnego sposobu powiadomienia?
 
Powrót
Góra