Reklamacja mebli

  • Autor wątku Autor wątku ice-baby24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ice-baby24

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
7
Witam,
kupiłam meble w Black red white.Szafę, 2 szafki, 2 półki i komodę. Po rozpakowaniu pierwszej z 17 paczek zauważyłam uszkodzenia fabryczne płyty na froncie(domyślam się że płyta miała ubytki, mimo to została pokryta okleina), później okazało się że 10 innych elementów jest też uszkodzonych( obtarcia, odpryski). W rezultacie mam złożoną tylko komodę, ale bez dwóch szuflad, reszty mebli nie mogę złożyć bo elementy wadliwe są główną konstrukcją mebli.
Dowiedziałam się, że możliwa jest reklamacja w takim przypadku,ale muszę poczekać 2 tyg na jej rozpatrzenie. I tutaj moja prośba, jak mądrze ta sprawę załatwić, ponieważ chce żądać zwrotu pieniędzy, bo nie mam pewności, że przyślą mi niewadliwe elementy, a żyć na kartonach nie mam zamiaru podczas kolejnego zwrotu i rozpatrzenia reklamacji. Do tego dlaczego mam czekać 2 tygodnie jeżeli one przyjechały do mnie wadliwe, a ja w miejscu sprzedaży nie miałam możliwości sprawdzenia elementów.
pozdrawiam
 
poradnik przeczytałam. wiem że sprzedawca ma 14 dni na rozpatrzenie reklamacji, ale ja chcę żądać zwrotu pieniędzy. Po pierwsze nie miałam możliwości sprawdzenia mebli w sklepie przed kupnem, czyli kontrola jakości powinna być na wysokim poziomie. Po drugie firma reklamuje się jako producent mebli wysokiej jakości, a one takie na pewno nie są, o czym świadczy 11 elementów.
To są moje przemyślenia i refleksje po przeczytaniu poradnika, ale nie wiem czy są słuszne.
proszę o pomoc:x
 
Reklamacja z tytułu niezgodności towaru z umową. Moim zdaniem jest to istotna niezgodność więc można żądać zwrotu całej sumy. Będzie miał nadal 14 dni na odpowiedź, w poradniku konsumenta są dokładnie informacje jak napisać takie pismo.

Próbowałaś po prostu skontaktować się ze sprzedawcą?
 
DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDŹ!!!!!
Tak skontaktowałam się. Oczywiście zaproponowano mi reklamację, czyli spisanie protokołu i w ciągu 14 dni wymienią mi wadliwe elementy bez wcześniejszej opinii rzeczoznawcy lub ekspertyzy pracownika. Więc po co te 14 dni, na czytanie protokołu? Dlatego nie zgodziłam się na 14 dni, żądałam przyspieszenia tego terminu, albo zrezygnuję z zakupu czyli będę żądać zwrotu gotówki. Z tego względu, że nie mogłam ich sprawdzić przed zakupem, a nigdzie nie byli informacji że meble są drugiego gatunku czy uszkodzone.
Rozmawiałam ze zwykłym pracownikiem, kierownik jest podobno na szkoleniu, więc muszę poczekać do jutra. Wtedy jeszcze raz będę rozmawiać, mam nadzieję, że kierownik będzie bardziej kompetentny i nastawiony na klienta a nie na wypchnięcie towaru.
Może macie doświadczenie w takich rozmowach, jakich słów dobierać.
 
Za pierwszym razem masz prawo zadac naprawy lub wymiany. Firma sie na to zgadza (ze wymienia elementy) - wiec w czym problem? A dlaczego az 14 dni? Bo wyobraź sobie ze czesci maja w Krakowie lub Bydgoszczy - i musza przyeźć itp - wiec wszystko troche trwa.

Problem jest w Tobie - zbyt roszczeniowa i za mało wyrozumiala postawa - Tobie nigdy sie nie zdarzylo, ze popelnilas blad? Naprawilas natychmiast , czy bez zbednej zwloki (np czas na przywiezienie czesci i ustawienie dostawcy).
 
Jestem mało wyrozumiała bo przysłali mi bubel w ciągu 3 dni bez możliwości sprawdzenia, a teraz zasłaniają się reklamacją i każą czekać 14 dni bo oni mają do tego prawo? no to ja się pytam jakie są moje prawa? czuję się oszukana bo ja chciałam tylko nowe, nie uszkodzone meble
 
Mav2007 napisał:
Za pierwszym razem masz prawo zadac naprawy lub wymiany. Firma sie na to zgadza (ze wymienia elementy) - wiec w czym problem? A dlaczego az 14 dni? Bo wyobraź sobie ze czesci maja w Krakowie lub Bydgoszczy - i musza przyeźć itp - wiec wszystko troche trwa.

Problem jest w Tobie - zbyt roszczeniowa i za mało wyrozumiala postawa - Tobie nigdy sie nie zdarzylo, ze popelnilas blad? Naprawilas natychmiast , czy bez zbednej zwloki (np czas na przywiezienie czesci i ustawienie dostawcy).

Chyba nie doczytałeś dokładnie;P
14 dni jest na samą odpowiedź merytoryczną czy uznają/odrzucają reklamację.
Jeśli uznają,to potem realizacja jest inną sprawą,gdyż ustawa nie ma dokładnie określonego terminu w jakim ma się zakończyć.

Odnośnie reklamacji,to w pierwszej reklamacji z tyt. niezgodności, nie możesz żądać zwrotu gotówki.
Pierwsze jest prawo sprzedawcy aby doprowadzić do stanu zgodnego z umową poprzez wymianę/naprawę, chyba że jest ona niemożliwa,lub naraża na znaczne niedogodności,to wtedy zwrot kosztów.
Dopiero druga reklamacja umożliwia staranie się o zwrot gotówki.
 
ta reklamacja naraża mnie ma niedogodności bo nie mogę złożyć elementów reklamowanych, więc nie mam mebli. Ich to nie obchodzi bo pieniądze wzięli, a ja zostałam z problemem.
Doczytałam, że najpierw wymiana/naprawa, ale przy takiej ilości elementów miałam nadzieję na zwrot pieniędzy. Sprzedawca sam przyznał że to nie typowa reklamacja więc ja dalej będę przy tym obstawać i żądać przyspieszenia terminu.:confused:
 
To ja przeproszę za wprowadzenie w błąd, z mojej wiedzy wynikało, że jeżeli wada jest istotna można żądać zwrotu gotówki. Może chodzi tutaj o rozumienie zwrotu 'istotna wada'.

Dzięki za naprostowanie i jeszcze raz przepraszam.
 
IMHO wada nie jest istotna - chocby z tego powodu ze zlozenie mebli z uszkodzeniami nie bedzie zagrazac zdrowiu/zyciu w wyniku ich uzytkowania, sprzet bedzie dzialal - kwestia tylko wygladu.

Prawo jest jasne - sprzedawca ma szanse na wymiane, odpowiedzieli ze wymienia i tyle. Takie ich prawo i z niego korzystaja. Kwestia przyspieszniea terminu - mozna rozmawiac , ale wiesz "wyzej ch.ja nie podskoczysz" czy jakos tak :) po prostu pewne rzeczy musza trwac - zalezy czy meble maja na stanie u siebie, gdzies w PL, czy dopiero je produkuja. A twoja postawa jest podobna do 5-latka - MAM DOSTAC TERAZ I JUZ.
 
może i zachowuję się jak 5latek, ale proszę się postawić w mojej sytuacji. Zapłaciłam za towar, a użytkować go nie mogę i na dodatek jak chce się ubrać muszę grzebać w kartonach i żyje w bałaganie. Przepraszam, ale jestem typową "babą";) Ale na poważnie: jak ktoś mógł wydać taki towar? gdzie kontrola jakości? to są ewidentne wady!!! i kto tu jest niepoważny?
Bedę pisać jak zakończyła się ta sprawa, bo na pewno jedyna z takim problemem nie jestem
 
Jak obiecałam piszę jak się sprawa zakończyła, więc dzisiaj elementy mebli wróciły do mnie z reklamacji. Pan spisał protokół i obiecał załatwić sprawę jak najszybciej, okazało się, że wszystko trwało 10 dni łącznie z transportem do domu.
Rozmawiałam też z kierownikiem sklepu, wygarnęłam mu co myślę na ten temat, że nie mogę się ogarnąć z bałaganem z powodu braku mebli a on na to,że nikt mi nie kazał starych mebli wyrzucać. Druga rzecz, na mój zarzut, że nie udostępniono mi miejsca do sprawdzenia mebli przed zakupem pan mi odpowiedział, że masła w sklepie też nie odpakowuję tylko w domu. Pozostawiam to bez komentarza, bo widocznie każdy interpretuję prawo tak aby jemu było wygodnie.
Mam tylko jedno odczucie po tych "zakupach" w BLACK RED WHITE-cie, że na pewno nie byłam jedna której starano się wcisnąć meble uszkodzone lub z drugiego a nawet 3 gatunku. Widocznie taka jest polityka tej firmy, bo nikt elementów nie oglądał (protokół spisany był na podstawie moich oględzin-tego co mi się w ich nie "podoba"), nikt decyzji nie rozpatrywał( od razu zostało wysłane zamówienie na nowe elementy) no i po trzecie uszkodzone elementy zostają ze mną, mogę sobie z nimi zrobić co chcę.
 
Czołem, mam spory problem.
Kupiłam meble blach red white, lecz leżały one 2-3 miesiące nierozpakowane. Teraz, gdy biorę się za ich złożenie, widzę poważną, wielką rysę na zewnętrznej stronie szuflady. Właściwie to trzy rysy, w różne storny. Dodam, że jak panowie przyjechali z meblami, nie zaczekali, aż wniosę je do domu i sprawdzę, czy są w porządku. Sprawdzania też miałabym sporo ( z godzinę rozpakowywania wszystkiego (dwie duże półki) i doglądania każdej częsci osobno). Nie polecili mi też,bym sprawdziła. <:P I teraz pytanie, czy rozpatrzą taką reklamację? Skoro to niby moja wina, że nie sprawdziłam ich od razu?
Dodam, że zauważyłam to, jak niestety wkręciłam korki, więc tym gorzej. Reszty nawet nie zaczęłam składać.
 
Ostatnia edycja:
Shatehiel napisał:
Sprawdzania też miałabym sporo ( z godzinę rozpakowywania wszystkiego (dwie duże półki) i doglądania każdej częsci osobno).
Lenistwo nie jest cnota... Niestety :) Postaraj sie o czesci zamienne u producenta bo z tego co piszesz to niebardzo masz szanse na cokolwiek.
 
GrubyMiś napisał:
Lenistwo nie jest cnota... Niestety :) Postaraj sie o czesci zamienne u producenta bo z tego co piszesz to niebardzo masz szanse na cokolwiek.

Wymienili! Jestem naprawdę, peeełna podziwu, nie było żadnego ale, żadnych zbędnych ceregieli, ba, nawet nie musiałam znaleźć zgubionej faktury za mebel, ponieważ dane mają w komputerze. Idealnie.
 
Witam serdecznie jestem na tym forum nowy także proszę Administratorów o wyrozumiałość i nie blokowanie moich postów ani wyrzucanie ich do kosza tylko o podpowiedź co zrobiłem źle.
Chciałem się podłączyć pod ten temat dla tego że moja sprawa też dotyczy sklepu BRW z którym to droczę się z moja reklamacją od kilku miesięcy. Wiedząc że nie mają racji ale najprościej na świecie chcą mnie się pozbyć jak śmiecia.
Sprawa ma się tak około roku temu zakupiłem u nich sofę kwota około 1300zł łóżko mniej więcej po pół roku zostało przez nas reklamowane, ponieważ odkleiła się pianka z oparcia co bardzo szpetnie zaczęło wyglądać. Na siedzisku sofy są wyczuwalne dwa wsporniki poprzeczne (gdzie według brw jest to normalne) gdzie czuć je przy siedzeniu jak i przy leżeniu. Łóżko zostało w 2 tygodnie naprawione tak jak zapowiedział producent, przyjechało jak nowe. I nawet zostało ulepszone kilka rzeczy. Pianki jak nowe wsporniki nie wyczuwalne, mijają 3 tygodnie i z Sofą jest to samo. Zgłaszamy sprawę do BRW o zaistniałej sytuacji. Gdzie ich odpowiedź to że mogą łóżko naprawić. I tak w kółko ja żąda zwrotu gotówki ponieważ sofy nie idzie normalnie używać a oni chcą naprawiać sofę przez 2 tygodnie nie wiem ile razy może z 10 razy na rok ?. Co ja mam robić bo mi ręce opadają. Mam iść na policję do sądu ?.
 
Policja nie zajmuje się reklamacjami. Musisz złożyć pisemną reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową, na podstawie przepisów ustawy konsumenckiej z dnia 27 lipca 2002 r. i zażądać doprowadzenia łóżko do stanu zgodnego z umową poprzez wymianę na nowe. Niezgodność z umową polega na tym, że łóżko ma wady, o których piszesz. Pismo wyślij do sprzedawcy listem poleconym ze ZPO.

Więcej informacji: http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/57401-poradnik-konsumenta-przeczytaj.html
 
Ostatnia edycja:
Ok rozumiem a jak sprawa ma się z zwrotem pieniędzy czy jest to do wygrania, pytam z tego powodu że te łóżko to jeśli nawet będzie wymienione na nowe to model tego łóżka to nie jest zakup mojego życia, po prostu okazało się że to nie to co bym chciał. Chciałbym zaznaczyć ze oczywiście nic specjalnie nie majstrowałem ani nie psułem. Wady powstały samoczynnie poprzez bardzo krótkie użytkowanie. Czy mam prawo do zwrotu gotówki?.
 
Powrót
Góra