Reklamacja na dedykowane oprogramowanie - trudny klient

  • Autor wątku Autor wątku bavive1026
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bavive1026

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2020
Odpowiedzi
2
Witam.
Zamówiono u mnie przygotowanie oprogramowania. W ramach umowy udostępniam gwarancję, która jest ważna przez krótki okres już po odbiorze projektu. Zgodnie z umowną definicją gwarancja dotyczy usterek, które nie mogły być wykryte w ramach okresu testowego.
Przygotowane dzieło zostało odebrane podpisanym prokotołem odbioru dzieła. Zamawiający zadeklarował się w nim że nie ma zastrzeżeń co do jakości oraz terminu realizacji.

Końcówka współpracy wyglądała fatalnie. Klient był niemiły, miał bardzo życzeniowe podejście, przeciągał odbiór / terminy bez argumentów. Na tym etapie byłem jednak uzbrojony w cierpliwość.

Teraz po odbiorze domaga się naprawy błędów. Problem w tym, że te nie były przez niego w żaden sposób udokumentowane, opisane przykładami. Prośby (oczywiście grzeczne) o szczegóły z mojej strony zostały zignorowane. Mam pewność że niektóre kwestie wynikają z braku rozumienia jak dana platforma działa, aniżeli z istnienia faktycznych usterek (zweryfikowałem to dla wskazanych na ten moment rzeczy).

Na sugestię że takie audyty bez podania mi szczegółów, z mojej strony muszą być wycenione, zostałem potraktowany wulgarnie. Otrzymałem informacje że jeśli będą dostarczone jakieś szczegóły to tylko na mój koszt, że za wszystko będę obciążony, że mam ruszyć dup***, że mam nie pier** a pracować.
Po takiej wiadomości e-mail odpisałem, że nie będę prowadzić takiej dyskusji i nie zamierzać brać dalszego udziału w projekcie (nadal grzecznie).
Oczywiście dana osoba musiała odgryźć się kolejnym wulgarnym tekstem (mailem).

Mam tutaj kilka pytań:
  1. Czy taką sytuacją należy się przejmować?
  2. Czy taki trudny klient mógłby się domagać przerzucenia na mnie jakiś kosztów związanych z dalszymi pracami nad projektem według jego uznania na moją osobę?
  3. Czy jako przedsiębiorca jestem zmuszony dalej współpracować z osobą, która jest wulgarna, niemiła i mnie straszy dopóki termin gwarancji realnie nie upłynie?
 
Prawo konsumenta nie ma zastosowania do utworów.
Utwór, tutaj Twój program komputerowy, nie podlega rękojmie, a jeśli udzielona gwarancja (jako świadczenie dobrowolne) wygasła, nabywca nie ma podstaw do żadnych roszczeń. Podstawą jest Art. 55. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
 
Kwestia w tym, że Klient ma jeszcze krótki okres gwarancji, a sama umowa nie omawiała w jaki sposób będą zgłaszane usterki i co takie zgłoszenia powinny zawierać.

Klient rzucił hasło, że coś według niego nie działa, nie podając równocześnie szczegółów, które pozwoliły by to zweryfikować po mojej stronie bez domyślania się oraz testowania ręcznie setek rzeczy. Odrzucił też prośbę o dosłanie takich szczegółów strasząc że "dobierze mi się do dupy" i te informacje jeśli pozyska to na mój koszt. Nie jest też zainteresowany zgłębieniem działania oprogramowania, a ma podejście wyłącznie roszczeniowe "tak ma być". Do tego jest wulgarny. Jestem w szoku że w dzisiejszych czasach spotkałem się z takim chamskim, prymitywnym zachowaniem przy jednak dość drogim projekcie.

  1. Czy muszę tolerować / dalej obsługiwać wulgarnego Klienta w ramach danej gwarancji? Czy dokumentacja takiej korespondencji upoważnia mnie prawnie do zerwania dalszego kontaktu? (w mailach jest straszenie choć niewystarczające by traktować je jak groźby karalne).
  2. Czy jeśli nie ustaliliśmy formy zgłaszania usterek to czy Klient te może wysyłać według własnego uznania po najniższej linii oporu?
  3. Czy brak dostarczenia szczegółów usterki, o które dopytywałem mogę traktować ze swojej strony jako brak przesłanek do uwzględnienia jego reklamacji?
 
bavive1026 napisał:
Kwestia w tym, że Klient ma jeszcze krótki okres gwarancji, ...
Skoro udzieliłeś gwarancji to musisz dotrzymać umowy, sposób zachowania klienta nie ma znaczenia. Jeśli w określiłeś warunki gwarancji a zgłoszone usterki ich nie spełniają to odrzucasz reklamację z tytułu tej gwarancji. Jeszcze raz przypomnę, że rękojmia nie ma tutaj zastosowania.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra