Reklamacja nowego telefonu

  • Autor wątku Autor wątku ela_n
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ela_n

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
7
Witam serdecznie.
Kilka dni temu kupiłam telefon w jednym z salonów sieci komórkowych. Zakupiłam go wraz z ofertą owej sieci. Po przyjściu do domu kiedy zaczęłam sprawdzać jego funkcje okazało się, że zepsuty jest aparat, nie łapie ostrości. Oddałam telefon do serwisu i czekam na odpowiedź. Chciałam poradzić się czy jeżeli telefon zostanie naprawiony to powinnam taką odpowiedź przyjąć? Nie po to kupuję nowy telefon, żeby na drugi dzień go oddać i mieć już naprawiany. Chciałabym aby go wymieniono. Czy jest na to jakiś sposób? Oczywiście najlepiej poczekać do ogłoszenia decyzji ale chciałabym wiedzieć jakie mam w tym momencie prawa.
Dziękuję z góry za odpowiedź.
 
Czy jest na to jakiś sposób?
Należało albo uważnie poczytać warunki gwarancji albo skorzystać z rękojmi za wady. Ale w obu wypadkach, pod pewnymi warunkami, sprzedawca może rzecz naprawić.
 
Temat rzeka wałkowany wielokrotnie.
Na forum jest już setka identycznych/podobnych wątków poświęcona temu tematowi.
W wolnej chwili możesz je poczytać.

Z jakiego tytułu była reklamacja?

Kupiłem auto w salonie i po 2 dniach musiałem jechać do serwisu. Jak myślisz - naprawili czy wymienili na nowe...?
 
Samochód a telefon to jednak jest różnica w cenie, otrzymałam odpowiedź, że telefon jest naprawiany, zakupili części i jest naprawiany. Jak dla mnie to jest jakiś żart bo ja nawet z niego nie zdążyłam nigdzie zadzwonić ani nic zainstalować tylko oddałam go z foliami, ze wszystkim. Kupiłam telefon nowy i wymagam, żeby był on bez wad a tu ewidentnie sprzedali mi wadliwy telefon. Jak wygląda sprawa z tym rękojmi za wady?
 
Ostatnia edycja:
ela_n napisał:
Jak wygląda sprawa z tym rękojmi za wady?

Jak chcesz reklamować telefon po naprawie (w sensie sprawny)? :o

Na stronie UOKIK w zakładce rękojmia masz wszystko ladnie opisane. Ewentualnie setka innych tematów dotycząca w/w problemu.
 
Nie chcę reklamować po naprawie, telefon jest w trakcie naprawy a jak już przyjdzie z powrotem do salonu to chciałabym wiedzieć czy mam prawo odmówić przyjęcia naprawianego i żądać nowego bo w momencie kiedy składałam reklamację to nie zaznaczyli w formularzu jakie mam oczekiwania...
 
Jeśli reklamowałaś z gwarancji to nie znamy jej warunków.

bo w momencie kiedy składałam reklamację to nie zaznaczyli w formularzu jakie mam oczekiwania...
Trzeba było samemu zaznaczyć żądanie w takim razie.
 
Trzeba było, no trzeba było tylko "mądry Polak po szkodzie", byłam na nich tak wściekła, że o tym nie pomyślałam... Kierownik powiedział, że albo wymienią na nowy albo naprawią, nie wiedziałam, że mam wybór.
Nie proszę o pomoc co miałam zrobić wcześniej tylko proszę o radę czy da się zrobić coś, żeby otrzymać nowy telefon a nie naprawiany bo nawet nie zdążyłam z niego zadzwonić a już straci na wartości przez tą naprawę.
Na kartce którą dostałam nie ma żadnych warunków gwarancji, nic takiego mi nie udostępnili..
Znalazłam tylko sama dokument w pdf na ich stronie i jest tam taki fragment: "W przypadku, gdy kupującym jest konsument może on zamiast sposobu usunięcia wady zaproponowanego przez sprzedawcę żądać innego chyba, że sposób wybrany przez konsumenta jest niemożliwy do zrealizowania lub wymaga nadmiernych kosztów. Odmawiając, sprzedawca może zaproponować inne rozwiązanie. Niezależnie od tego konsument ma prawo zmienić swój wybór i żądać doprowadzenia towaru do stanu zgodności z umową w inny sposób. Jeżeli zatem
np. przedsiębiorca odmówił wymiany rzeczy, to konsument może żądać jej naprawy"
 
Ostatnia edycja:
ela_n napisał:
Ta już straci na wartości przez tą naprawę.

W jaki sposób stracił na wartości przez naprawę?

ela_n napisał:
proszę o radę czy da się zrobić coś, żeby otrzymać nowy telefon

Możesz napisać pismo o wymianę telefonu. Sprzedawca nie musi na nie odpowiadać.

ela_n napisał:
nie ma żadnych warunków gwarancji, nic takiego mi nie udostępnili..

Chodziło o gwarancje producenta która powinna być w pudełku z telefonem. Ja zawsze dostaje.

Jeśli nasze odpowiedzi nie korelują z twoim tokiem myślenia to masz dwa wyjścia:

a) wizyta u Rzecznika Konsumentów
b) wizyta u prawnika.

Założę się, że w ogóle nie zajrzałaś na stronę UOKIK.
 
Jak to w jaki sposób? skoro kupuję nowy telefon, płacę za niego dużą kwotę to chcę mieć towar nowy, nienaprawiany... Będzie wymiana części, więc jest to ingerencja w telefon. Ciekawe jak ty byś podszedł to sprawy, gdyby sprzedali Ci wadliwy sprzęt na który zbierałeś miesiącami.
Napisałam na tym forum ponieważ myślałam, że są tutaj mili ludzie którzy chętnie pomogą a nie wyśmieją ale jak widać pomyliłam się.
Dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam.
Chcesz się założyć? To podeślę Ci screen historii.
 
Ostatnia edycja:
Zatem miło Ci odpowiadam: Sprzedawca lub gwarant ma prawo rzecz naprawić. Szczególnie jeśli korzystasz z gwarancji, gdzie zastrzega sobie to prawo w pierwszej kolejności. Pamiętaj też, że skoro to Twój telefon to Ty wystosowujesz żądania, a nie zdajesz się na "dobrą wolę" sprzedawcy, który jeśli musi stracić na tym, to jak najmniej.
 
gryffinian napisał:
Zatem miło Ci odpowiadam: Sprzedawca lub gwarant ma prawo rzecz naprawić. Szczególnie jeśli korzystasz z gwarancji, gdzie zastrzega sobie to prawo w pierwszej kolejności. Pamiętaj też, że skoro to Twój telefon to Ty wystosowujesz żądania, a nie zdajesz się na "dobrą wolę" sprzedawcy, który jeśli musi stracić na tym, to jak najmniej.

No i o to mi chodziło, dziękuję za odpowiedź.
 
ela_n napisał:
Ciekawe jak ty byś podszedł to sprawy, gdyby sprzedali Ci wadliwy sprzęt na który zbierałeś miesiącami.

Przecież pisałem ci w #3:

arturoooo napisał:
Kupiłem auto w salonie i po 2 dniach musiałem jechać do serwisu. Jak myślisz - naprawili czy wymienili na nowe...?

no i co? Trudno. Zdarza się.

ela_n napisał:
Napisałam na tym forum ponieważ myślałam, że są tutaj mili ludzie którzy chętnie pomogą a nie wyśmieją ale jak widać pomyliłam się.

Kwestia interpretacji. W miarę możliwości otrzymałaś suche informacje jak to wygląda w praktyce.

Jeśli oczekiwałaś odpowiedzi korelujących z twoim tokiem myślenia to trudno.

ela_n napisał:
Chcesz się założyć? To podeślę Ci screen historii.

ela_n napisał:
No i o to mi chodziło, dziękuję za odpowiedź.

Czyli widać, że nie czytałaś, albo niedokładnie czytałaś.
 
arturoooo napisał:
Przecież pisałem ci w #3:



no i co? Trudno. Zdarza się.



Kwestia interpretacji. W miarę możliwości otrzymałaś suche informacje jak to wygląda w praktyce.

Jeśli oczekiwałaś odpowiedzi korelujących z twoim tokiem myślenia to trudno.





Czyli widać, że nie czytałaś, albo niedokładnie czytałaś.


Naprawdę nie rozumiem skąd te uszczypliwości z Twojej strony.
"Trudno, zdarza się?" no to gratuluję i zazdroszczę spokoju ducha jeśli władowałbyś kilkadziesiąt tysięcy w auto i okazało się, że jest z fabryczną wadą :)

Skoro wiesz lepiej, że nie czytałam to niech Ci tak będzie, nie będę się z Tobą tutaj kłócić bo nie to było celem napisania na tym forum...
Zamykam temat.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
 
Powrót
Góra