D
drakoo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2016
- Odpowiedzi
- 10
Witam,
zakupiłem buty lasockiego w ccc, mam kilka pytań odnośnie reklamacji. Wraz z zmienionymi przepisami w dniu 25 grudnia 2014:
W lewym bucie po niecałych 3 miesiącach użytkowania odkleił się czubek. Wada została naprawiona co prawda niechlujnie to wygląda ale ok. (2 tyg w reklamacji), miesiąc później wada pojawiła się w obu butach - została naprawiona (kolejne 2 tyg). Obie wady pojawiły się w czasie mniejszym niż poł roku od zakupu. Po czterech miesiącach, znowu oba czubki się odkleiły dodatkwo w prawym bucie zaczęła pękać podeszwa w "wyrzeźbionych" rowkach w podeszwie, sama podeszwa nie jest zdarta w skutek intensywnego użytkowania.
1. Czy istnieje jakaś ilość dopuszczalnych napraw tej samej wady?
2. Czy mogę domniemywać, że buty mogły być wadliwe np. niedoklejone w momencie zakupu z racji iż oba odklejenia pojawiły się już po 4 msc użytkowania?
3. NAJWAŻNIEJSZE
Czy pani przyjmująca reklamacje ma prawo dopisywać do niej swoje uwagi i spostrzeżenia nie podpisując się pod nimi? zgłosiłem pękanie podeszwy i odklejanie się czubków, a pani dopisała sobie że czubki sa zdarte (wyglądają tak w skutek niechlujnego ich sklejenia, żeby klej złapał musiały zapewne być czymś ściśnięte). Mówię tej kobiecie, że nie chcę zgłaszać żadnego zdarcia, bo mi ono nie przeszkadza w użytkowaniu tego obuwia, poza tym że to wina tego jak naprawili i że ta wada to wada mechaniczna i nie podlega reklamacji chyba powinna o tym wiedzieć?
A ona że ona musi buty zobaczyć i musi to opisać, szkoda że nie przyszło mi do głowy że ma się pod tym podpisać, że to ona zgłasza a nie ja. Teraz zołożę się, że szanowny rzeczoznawca napisze że to wada mechaniczna itp.
Czyżby zamierzone działanie? Oddajac buty 2tyg temu nie zwróciłem uwagi i dla innej pani pękanie podeszwy a jej zdarcie to to samo!, oczywiście rzeczoznawca stwierdził że zdarcie jest w skutek naturalnego zużycia. Czy ona sobie może tak dopisywać do mojej reklamacji swoje uwagi i rzeczy których ja nie zgłaszam?
Napisałem pismo które załączyłem do reklamacji, ale założe się że juz do mnie nie wróci, tak jak kartki potwierdzające poprzednie reklamacje (na szczęście mam kopie). Poprostu zostały odpięte od rachunku wyrzucone a przypięta została kartka z aktualnej reklamacji. Kpina!
Czy mogę się powołać na coś jeszcze? bądź zrobić coś jeszcze? Po za opinią innego rzeczoznawcy. Czy okres poniżej roku od pojawienia się wad odgrywa jakąś rolę?
Pozdrawiam
zakupiłem buty lasockiego w ccc, mam kilka pytań odnośnie reklamacji. Wraz z zmienionymi przepisami w dniu 25 grudnia 2014:
W lewym bucie po niecałych 3 miesiącach użytkowania odkleił się czubek. Wada została naprawiona co prawda niechlujnie to wygląda ale ok. (2 tyg w reklamacji), miesiąc później wada pojawiła się w obu butach - została naprawiona (kolejne 2 tyg). Obie wady pojawiły się w czasie mniejszym niż poł roku od zakupu. Po czterech miesiącach, znowu oba czubki się odkleiły dodatkwo w prawym bucie zaczęła pękać podeszwa w "wyrzeźbionych" rowkach w podeszwie, sama podeszwa nie jest zdarta w skutek intensywnego użytkowania.
1. Czy istnieje jakaś ilość dopuszczalnych napraw tej samej wady?
2. Czy mogę domniemywać, że buty mogły być wadliwe np. niedoklejone w momencie zakupu z racji iż oba odklejenia pojawiły się już po 4 msc użytkowania?
3. NAJWAŻNIEJSZE
Czy pani przyjmująca reklamacje ma prawo dopisywać do niej swoje uwagi i spostrzeżenia nie podpisując się pod nimi? zgłosiłem pękanie podeszwy i odklejanie się czubków, a pani dopisała sobie że czubki sa zdarte (wyglądają tak w skutek niechlujnego ich sklejenia, żeby klej złapał musiały zapewne być czymś ściśnięte). Mówię tej kobiecie, że nie chcę zgłaszać żadnego zdarcia, bo mi ono nie przeszkadza w użytkowaniu tego obuwia, poza tym że to wina tego jak naprawili i że ta wada to wada mechaniczna i nie podlega reklamacji chyba powinna o tym wiedzieć?
A ona że ona musi buty zobaczyć i musi to opisać, szkoda że nie przyszło mi do głowy że ma się pod tym podpisać, że to ona zgłasza a nie ja. Teraz zołożę się, że szanowny rzeczoznawca napisze że to wada mechaniczna itp.
Czyżby zamierzone działanie? Oddajac buty 2tyg temu nie zwróciłem uwagi i dla innej pani pękanie podeszwy a jej zdarcie to to samo!, oczywiście rzeczoznawca stwierdził że zdarcie jest w skutek naturalnego zużycia. Czy ona sobie może tak dopisywać do mojej reklamacji swoje uwagi i rzeczy których ja nie zgłaszam?
Napisałem pismo które załączyłem do reklamacji, ale założe się że juz do mnie nie wróci, tak jak kartki potwierdzające poprzednie reklamacje (na szczęście mam kopie). Poprostu zostały odpięte od rachunku wyrzucone a przypięta została kartka z aktualnej reklamacji. Kpina!
Czy mogę się powołać na coś jeszcze? bądź zrobić coś jeszcze? Po za opinią innego rzeczoznawcy. Czy okres poniżej roku od pojawienia się wad odgrywa jakąś rolę?
Pozdrawiam