K
karolinat.
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 5
Witam!
Kupiłam z końcem czerwca (25.06.2015) adidasy superstar za niecałe 300 złotych.
Niestety po 1 miesiącu buty zaczęły się rozklejać tuż przy czubku (tzw. „muszli”) obok sznurowania (po lewej stronie – w bucie lewym i prawym). W czasie użytkowania buty były konserwowane zgodnie z zaleceniem producenta podanym na metce. Poza tym były ubrane dosłownie kilka razy - nie widać zniszczenia na podeszwie.
Zareklamowałam je w sklepie powołując się na towar niezgodny z umową, zgodnie z ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz.U. Nr 141, poz. 1176).
Ponieważ rozklejenie ma miejsce w tym samym miejscu (po lewej stronie) w prawym i lewym bucie obawiam się że problem może powrócić, gdyż jest to wada materiałowa, i dlatego w piśmie reklamacyjnym zażądałam zwrotu gotówki.
Po tygodniu dostałam maila z informacją od firmy kurierskiej o nadaniu paczki (sklep się ze mną nie skontaktował), buty wróciły co oznacza że moje roszczenia nie zostały spełnione.
W piśmie załączonym od "specjalisty ds. jakości i reklamacji obuwia, wyrobów skórzanych i włókienniczych" przeczytałam że:
(pisownia oryginalna)
"Po oględzinach zgłoszenia reklamacji towaru stwierdzono miejscowe rozklejenia. Wadę te można usunąć za pomocą naprawy. Reklamacja z tego tytułu nie znajduje uzasadnienia, jedyna rekompensata jaką może uzyskać Klient jest naprawa tego obuwia oczywiście po wyrażeniu zgody pisemnej na takową. Brak podstaw do zwrotu towaru lub wymiany towary na nowy."
Uważam, że chcą mnie zbyć, a nawet wpędzić w poczucie wdzięczności "jedyna rekompensata jaką może uzyskać Klient jest naprawa tego obuwia"..
Chciałabym się odwołać, czy faktycznie "reklamacja z tego tytułu nie znajduje uzasadnienia? Dlaczego? - brakuje mi wyjaśnień.
Czy mogę się powołać na ustawę która gwarantuje możliwość zwrotu gotówki/ (ewentualnie) wymiany czy jeżeli sklep oferuje naprawę muszę się na nią zgodzić? - wiem że nikt mnie do niczego nie zmusza ale chcę wyjść na tym korzystnie.
Bardzo proszę o pomoc bardziej rozgarnięte osoby ode mnie - przewertowałam wiele wątków pisząc pismo reklamacyjne i obecnie sytuacja mnie przerosła, a w głębi czuję, że powinnam odzyskać pieniądze.
Kupiłam z końcem czerwca (25.06.2015) adidasy superstar za niecałe 300 złotych.
Niestety po 1 miesiącu buty zaczęły się rozklejać tuż przy czubku (tzw. „muszli”) obok sznurowania (po lewej stronie – w bucie lewym i prawym). W czasie użytkowania buty były konserwowane zgodnie z zaleceniem producenta podanym na metce. Poza tym były ubrane dosłownie kilka razy - nie widać zniszczenia na podeszwie.
Zareklamowałam je w sklepie powołując się na towar niezgodny z umową, zgodnie z ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz.U. Nr 141, poz. 1176).
Ponieważ rozklejenie ma miejsce w tym samym miejscu (po lewej stronie) w prawym i lewym bucie obawiam się że problem może powrócić, gdyż jest to wada materiałowa, i dlatego w piśmie reklamacyjnym zażądałam zwrotu gotówki.
Po tygodniu dostałam maila z informacją od firmy kurierskiej o nadaniu paczki (sklep się ze mną nie skontaktował), buty wróciły co oznacza że moje roszczenia nie zostały spełnione.
W piśmie załączonym od "specjalisty ds. jakości i reklamacji obuwia, wyrobów skórzanych i włókienniczych" przeczytałam że:
(pisownia oryginalna)
"Po oględzinach zgłoszenia reklamacji towaru stwierdzono miejscowe rozklejenia. Wadę te można usunąć za pomocą naprawy. Reklamacja z tego tytułu nie znajduje uzasadnienia, jedyna rekompensata jaką może uzyskać Klient jest naprawa tego obuwia oczywiście po wyrażeniu zgody pisemnej na takową. Brak podstaw do zwrotu towaru lub wymiany towary na nowy."
Uważam, że chcą mnie zbyć, a nawet wpędzić w poczucie wdzięczności "jedyna rekompensata jaką może uzyskać Klient jest naprawa tego obuwia"..
Chciałabym się odwołać, czy faktycznie "reklamacja z tego tytułu nie znajduje uzasadnienia? Dlaczego? - brakuje mi wyjaśnień.
Czy mogę się powołać na ustawę która gwarantuje możliwość zwrotu gotówki/ (ewentualnie) wymiany czy jeżeli sklep oferuje naprawę muszę się na nią zgodzić? - wiem że nikt mnie do niczego nie zmusza ale chcę wyjść na tym korzystnie.
Bardzo proszę o pomoc bardziej rozgarnięte osoby ode mnie - przewertowałam wiele wątków pisząc pismo reklamacyjne i obecnie sytuacja mnie przerosła, a w głębi czuję, że powinnam odzyskać pieniądze.