A
aga8910
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2011
- Odpowiedzi
- 17
witam,
mój problem brzmi następująco:
kupiłam 10 grudnia buty trekingowe marki merrel (zimowe obuwie - trapery), na nogach miałam je max. 20 razy, pokonując w tych butach dziennie kilometr do pracy w obie strony po asfalcie. 7 lutego wracam do domu patrze buty się rozklejają dookoła całej podeszwy. 11 lutego zawiozłam je do sklepu, ekspedient dał mi do uzupełnienia druk reklamacyjny, wypełniłam w nim swoje dane opisałam problem, zaznaczyłam, ze życzę sobie wymiany butów na nowe. 23 lutego dostałam ze sklepu smsa, ze buty są naprawione i mam przyjść po ich odbiór. W dn. wczorajszym pojechałam po odbiór butów i jak się okazało buty w pojedynczych miejscach nie są doklejone, mało tego podeszwa z boku jednego buta gdzie była przyklejana się łuszczy jak przejadę paznokciem i na dodatek jest miękka. Buty po naprawie wróciły po prostu zniszczone. Nie odebrałam tych butów. Ekspedient wraz z kierownikiem usiłowali mi wmówić, że buty są naprawione i żebym sobie je zabrała, a jak z nów się rozkleją to będę znów reklamować, albo mogę teraz zareklamować reklamację i dalej sobie czekać. Zaproponowali mi, ze wyślą buty do ekspertyzy, żeby sprawdzić czy naprawa odbyła się zgodnie ze sztuką zawodową. Nie trzeba być "filozofem", żeby gołym okiem ocenić stan tych butów. Proszę o pomoc, jak mam nadal postępować.
mój problem brzmi następująco:
kupiłam 10 grudnia buty trekingowe marki merrel (zimowe obuwie - trapery), na nogach miałam je max. 20 razy, pokonując w tych butach dziennie kilometr do pracy w obie strony po asfalcie. 7 lutego wracam do domu patrze buty się rozklejają dookoła całej podeszwy. 11 lutego zawiozłam je do sklepu, ekspedient dał mi do uzupełnienia druk reklamacyjny, wypełniłam w nim swoje dane opisałam problem, zaznaczyłam, ze życzę sobie wymiany butów na nowe. 23 lutego dostałam ze sklepu smsa, ze buty są naprawione i mam przyjść po ich odbiór. W dn. wczorajszym pojechałam po odbiór butów i jak się okazało buty w pojedynczych miejscach nie są doklejone, mało tego podeszwa z boku jednego buta gdzie była przyklejana się łuszczy jak przejadę paznokciem i na dodatek jest miękka. Buty po naprawie wróciły po prostu zniszczone. Nie odebrałam tych butów. Ekspedient wraz z kierownikiem usiłowali mi wmówić, że buty są naprawione i żebym sobie je zabrała, a jak z nów się rozkleją to będę znów reklamować, albo mogę teraz zareklamować reklamację i dalej sobie czekać. Zaproponowali mi, ze wyślą buty do ekspertyzy, żeby sprawdzić czy naprawa odbyła się zgodnie ze sztuką zawodową. Nie trzeba być "filozofem", żeby gołym okiem ocenić stan tych butów. Proszę o pomoc, jak mam nadal postępować.