M
MASX
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 8
Witam
Zakupiłem radio samochodowe w sklepie dnia 19.07.2013.
28.10.2014 oddałem radio na gwarancję do sklepu i dostałem od nich druk gwarancyjny z opisem usterki oraz kserokopię gwarancji wraz z paragonem.
I tu zaczynają się moje problemy.
Na druku reklamacyjnym nie ma daty jego wystawienia.
po trzech tygodniach trzech tygodniach dowiedziałem się, że moje radio zostało wysłane do serwisu i nie da się go naprawić i muszę czekać na wymianę radia na nowe. Niestety po dwóch tygodniach dowiedziałem się, że nie ma odpowiedzi z serwisu w sprawie mojego radia.
Sklep zaproponował, że da mi radio innej firmy.
Radio i odbiegało parametrami od mojego, dlatego się nie zgodziłem na taką wymianę i powiedziałem, że chcę zwrotu pieniędzy.
Kazali mi czekać.
Wczoraj tj. 16.12.2014r. dostarczyłem do sklepu pisemną reklamację z tytułu 2-letniej odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową.
Właściciel sklepu nie chciał jednak podpisać się pod tym, że wpłynęło takie pismo do sklepu.
Postanowiłem więc wysłać je listem poleconym z potwierdzeniem zwrotnym.
Dodatkowo dzisiaj dostałem mailem skan oświadczenia z serwisu z dnia 03.11.2014r. w którym serwis przyznaje, że radio przebywało u nich od 31.10.2014 do 03.11.2014. Treść ekspertyzy: uszkodzona elektronika, wymiana towaru drogą handlową.
Właściciel sklepu każe czekać.
Tylko ile?
Przepraszam za zagmatwany opis i liczę na jakąś pomoc.
Pozdrawiam.
Zakupiłem radio samochodowe w sklepie dnia 19.07.2013.
28.10.2014 oddałem radio na gwarancję do sklepu i dostałem od nich druk gwarancyjny z opisem usterki oraz kserokopię gwarancji wraz z paragonem.
I tu zaczynają się moje problemy.
Na druku reklamacyjnym nie ma daty jego wystawienia.
po trzech tygodniach trzech tygodniach dowiedziałem się, że moje radio zostało wysłane do serwisu i nie da się go naprawić i muszę czekać na wymianę radia na nowe. Niestety po dwóch tygodniach dowiedziałem się, że nie ma odpowiedzi z serwisu w sprawie mojego radia.
Sklep zaproponował, że da mi radio innej firmy.
Radio i odbiegało parametrami od mojego, dlatego się nie zgodziłem na taką wymianę i powiedziałem, że chcę zwrotu pieniędzy.
Kazali mi czekać.
Wczoraj tj. 16.12.2014r. dostarczyłem do sklepu pisemną reklamację z tytułu 2-letniej odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową.
Właściciel sklepu nie chciał jednak podpisać się pod tym, że wpłynęło takie pismo do sklepu.
Postanowiłem więc wysłać je listem poleconym z potwierdzeniem zwrotnym.
Dodatkowo dzisiaj dostałem mailem skan oświadczenia z serwisu z dnia 03.11.2014r. w którym serwis przyznaje, że radio przebywało u nich od 31.10.2014 do 03.11.2014. Treść ekspertyzy: uszkodzona elektronika, wymiana towaru drogą handlową.
Właściciel sklepu każe czekać.
Tylko ile?
Przepraszam za zagmatwany opis i liczę na jakąś pomoc.
Pozdrawiam.