reklamacja - sprzedawca nie odpowiada

  • Autor wątku Autor wątku seczuańska gęś
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

seczuańska gęś

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
3
Witam
W czerwcu w sklepie internetowym kupiłem ramę rowerową, ów produkt poległ po 3 miesiącach i postanowiłem go zareklamować i tu zaczyna się cała historia.
Po wielu próbach ( telefonicznych i za pomocą poczty elektronicznej)udało mi się nawiązać kontakt telefoniczny ze sprzedawcą, ten powiedział że już nie prowadzi sklepu bo coś tam coś tam (po sprawdzeniu w CEIDG wynika że firma jest aktywna), ale powiedział że nie ma problemu i mogę wysłać towar do producenta, nie zgodziłem się na to i powiedziałem, że towar kupiłem u niego i u niego reklamuję. On zgodził się ze mną i powiedział bym przysłał mu towar a on wyśle do producenta.
towar wraz ze zgłoszeniem reklamacji wysłałem na adres sklepu przesyłką poleconą i został odebrany.
link do zdjecia pisma ze zgłoszenia reklamacji
po upływie 3 tygodni w związku z brakiem odpowiedzi udało mi się dodzwonić do sklepu i gość powiedział że teraz jest w pracy i później zadzwoni do producenta by spytać się co z tą ramą - i to był ostatni kontakt ze sprzedawcą
po upływie tygodnia bez odpowiedzi ze strony sklepu wysłałem kolejne pismo (pismo poszło poleconym i zostało odebrane)
link do 2 pisma
co mogę teraz zrobić, czy został mi już tylko sąd i jakie mam w tym szanse by odzyskać pieniądze za towar.
 
Ja bym przesłał jeszcze raz wezwanie do zapłaty z terminem 7-mio dniowym, a po upływie terminu wniósł do sądu o zasądzenie.

Uważaj też na sformułowania w piśmie, jak np. "Zostaną wtedy obciążeni Państwo...". Generalnie to w takiej formie nie powinno się tam znaleźć.
 
czyli pominąć zupełnie ten fragment o obciążaniu kosztami ? (miało to przestraszyć sprzedawcę i bardzie chodziło tu o koszta za opinię rzeczoznawcy, ale po upływie 14 dni bez odzewu ta opinia chyba nie będzie potrzebna)
 
ogólnie to żądam zwrotu czegokolwiek bo obecnie nie mam ani towaru, ani pieniędzy (rzeczniczka mi powiedziała, że mogę żądać pieniędzy)
czyli na podstawie powyższych pism nie mogę żądać zwrotu gotówki ?
Pogrzebałem trochę w necie i jak dobrze rozumują to musiałbym teraz wypowiedzieć umową i wtedy zażądać zwrotu gotówki ?
 
Powrót
Góra