P
Paolka25
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2012
- Odpowiedzi
- 18
Witam,
BARDZO PROSZĘ O POMOC...
W marcu zamówiłam suknię ślubną w salonie. Odebrałam ją w sierpniu tydzień przed ślubem. Na ślubie sukienka zaczęła się sypać - od razu po pierwszym tańcu zauważyłam, że odkleiły się perełki z gorsetu przy pachach i wpadały pod gorset (perełki były ze sobą połączone i przyklejone klejem) co sprawiało, że baaardzo obcierały mnie przez całe wesele w efekcie czego miałam baaaardzo zaczerwienioną skórę przy pachach. Na drugi dzień obejrzałam dokładnie suknię i okazało się, że perły i ozdoby poodklejały się na bardzo dużej powierzchni całego gorsetu.
Złożyłam reklamację i zażądałam obniżenia ceny, ponieważ ślub już się odbył - wg mnie suknia nie spełniła swojego zadania, bo zaczęła się sypać od razu na samym początku uroczystości, dlatego w zgłoszeniu napisałam, że naprawa nie satysfakcjonuje mnie, m.in. dlatego że suknia jest towarem okazjonalnym i więcej jej nie założę.
Panie były delikatnie mówiąc zbulwersowane.... Teraz moje pytanie. Reklamacja miała być rozpatrzona do wczoraj. W środę otrzymałam telefon, że mam się zgłosić po swoje ZGŁOSZENIE REKLAMACYJNE i na miejscu dowiem się co uznały.
Wiem, że wybiegam w przyszłość, ale zamierzam tam pojechać jutro i chciałabym się dowiedzieć co mam zrobić, gdy:
1) suknia została naprawiona mimo wyraźnego zapisu, że tego nie chcę
2) obniżą mi cenę, ale nie o taką kwotę jaką zażądałam.
Bardzo proszę o odpowiedzi, bo to jest wyjątkowa sytuacja, ślub ma się tylko raz w życiu... .
BARDZO PROSZĘ O POMOC...
W marcu zamówiłam suknię ślubną w salonie. Odebrałam ją w sierpniu tydzień przed ślubem. Na ślubie sukienka zaczęła się sypać - od razu po pierwszym tańcu zauważyłam, że odkleiły się perełki z gorsetu przy pachach i wpadały pod gorset (perełki były ze sobą połączone i przyklejone klejem) co sprawiało, że baaardzo obcierały mnie przez całe wesele w efekcie czego miałam baaaardzo zaczerwienioną skórę przy pachach. Na drugi dzień obejrzałam dokładnie suknię i okazało się, że perły i ozdoby poodklejały się na bardzo dużej powierzchni całego gorsetu.
Złożyłam reklamację i zażądałam obniżenia ceny, ponieważ ślub już się odbył - wg mnie suknia nie spełniła swojego zadania, bo zaczęła się sypać od razu na samym początku uroczystości, dlatego w zgłoszeniu napisałam, że naprawa nie satysfakcjonuje mnie, m.in. dlatego że suknia jest towarem okazjonalnym i więcej jej nie założę.
Panie były delikatnie mówiąc zbulwersowane.... Teraz moje pytanie. Reklamacja miała być rozpatrzona do wczoraj. W środę otrzymałam telefon, że mam się zgłosić po swoje ZGŁOSZENIE REKLAMACYJNE i na miejscu dowiem się co uznały.
Wiem, że wybiegam w przyszłość, ale zamierzam tam pojechać jutro i chciałabym się dowiedzieć co mam zrobić, gdy:
1) suknia została naprawiona mimo wyraźnego zapisu, że tego nie chcę
2) obniżą mi cenę, ale nie o taką kwotę jaką zażądałam.
Bardzo proszę o odpowiedzi, bo to jest wyjątkowa sytuacja, ślub ma się tylko raz w życiu... .