Reklamacja u kosmetyczki - blizny

  • Autor wątku Autor wątku foutraque
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

foutraque

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie.
Pilnie potrzebuje pomocy. Mianowicie sprawa wygląda tak, że niecały rok temu byłam u kosmetyczki na zagiegu mikrodermabrazji (mechaniczne złuszczanie naskórka). Niestety po zabiegu zostały widoczne ślady (blizny). Jednak nie zauważyłam ich od razu. Dopiero jakieś 2-3 miesiące po zabiegu zorientowałam się, że coś jest nie tak. Wtedy uznałam, że już jest za późno na reklamację i dałam sobie spokój.

Zastanawiam się jednak, czy na termin złożenia reklamacji nie przysługuje 1 rok. Jeśli tak, to pozostały mi jakieś 2 tygodnie na złożenie reklamacji.

Sprawa się trochę komplikuje, ponieważ nie posiadam paragonu za wykonaną usługę. Ponadto jakieś 2 miesiące temu postanowiłam napisać salonowi opinię na facebooku, że zabieg jest wykonywany nieprofesjonalnie i zostają blizny. Salon spytał się czemu nie przyszłam w krótkim czasie po zabiegu zgłosić, że zostały blizny. Ja napisałam, że zauważyłam defekt po dłuższym czasie, a salon stwierdził, że już za dużo czasu minęło i nie jest w stanie stwierdzić czy to z jego winy nastąpiło i że nie może nic poradzić.

Od czasu zabiegu w salonie nigdzie nie byłam na podobnym zabiegu. Czuję ogromny żal do siebie, że tą sprawę sobie odpuściłam. Zamiast poprawy cery zostałam oszpecona.

Czy jest jeszcze jakaś szansa na roszczenie swoich praw? I czy dałoby się tę sprawę załatwić z pozytywnym dla mnie skutkiem?

Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
 
Zastanawiam się jednak, czy na termin złożenia reklamacji nie przysługuje 1 rok. Jeśli tak, to pozostały mi jakieś 2 tygodnie na złożenie reklamacji.
Zakładając, że dałoby się złożyć reklamację to jakim cudem udowodnisz, że to przez tą kosmetyczkę?
 
No właśnie nie wiem jak udowodnić, że to się stało u nich. Nigdzie przez ten rok nie byłam. Na portalu salon potwierdza, że byłam u nich dwukrotnie.
 
Tutaj nie chodzi o reklamacje. Tylko w Twoim przypadku należy się zadośćuczynienie, gdyż pewnie trudno będzie zlikwidować te blizny. Dużo teraz jest takich przypadków, błędów u kosmetyczki.
 
Nigdzie przez ten rok nie byłam. Na portalu salon potwierdza, że byłam u nich dwukrotnie.
Obawiam się, że to nie jest dowód na to, że to stało się u nich. Moim zdaniem jest to tzw musztarda po obiedzie czyli nic nie zdziałasz jeśli sami się nie przyznają do winy.
 
Niestety za późno się za to wzięłam. W każdym razie serdecznie dziękuje za odpowiedzi.:)
 
Powrót
Góra