Reklamacja usług DPD-odrzucona-odwołanie-brak odpowiedzi

  • Autor wątku Autor wątku nseries
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nseries

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
14
Witam wszystkich forumowiczów,

Dokonałem sprzedaży przedmiotu poprzez serwis aukcyjny. Amplituner kina domowego, wartość 1.5tys. Pomimo oryginalnego opakowania (dodatkowe zabezpieczenia z folii stretch, styropianu, folii powietrznej), sprzęt dotarł rozbity.

Złożyłem reklamację w prawidłowej formie. Otrzymałem odpowiedź o treści:

"Szanowni Państwo,



W związku z Państwa pismem dotyczącym reklamacji przesyłki o ww. numerze, niniejszym informujemy, iż po przeanalizowaniu szkody nie możemy pozytywnie ustosunkować się do Państwa roszczeń.

Zgodnie z Art. 76 Prawa Przewozowego:

„Przyjęcie przesyłki przez uprawnionego bez zastrzeżeń powoduje wygaśnięcie roszczeń z tytułu ubytku lub uszkodzenia, chyba że:

1) szkodę stwierdzono protokolarnie przed przyjęciem przesyłki przez uprawnionego” (…)”

Podczas odbioru przesyłki nie stwierdzono uszkodzenia zawartości, protokół szkody został spisany 4 dzień po doręczeniu , w związku z czym nie wiemy co działo się z przesyłką przez ten czas. Ponadto z ww. protokołu wynika, iż opakowanie zewnętrzne nie nosiło śladów uszkodzenia oraz nie posiadało odpowiednich oznaczeń ostrzegawczych. Na chwilę obecną nie posiadamy dokumentów potwierdzających, iż szkoda powstała w czasie między przyjęciem przesyłki do przewozu a jej wydaniem.
W myśl ww. argumentów Państwa żądania dotyczące uznania reklamacji, do której protokół szkody został sporządzony po doręczeniu są bezzasadne."


Odwołując się, dn. 26.09 wystosowałem pismo o treści:
--------------------------------------------------------------------------
ODWOŁANIE OD DECYZJI
w sprawie reklamacji OP/13/062871

Odwołuję się od decyzji DPD Polska, dotyczącej odmowy roszczeń do w/w przesyłki. W odpowiedzi na złożoną reklamację, jako argument otrzymałem fragment 76 art. Prawa Przewozowego: „Przyjęcie przesyłki przez uprawnionego bez zastrzeżeń powoduje wygaśnięcie roszczeń z tytułu ubytku lub uszkodzenia, chyba że:
1) szkodę stwierdzono protokolarnie przed przyjęciem przesyłki przez uprawnionego”*(…)”
Ten sam artykuł w treści ma jednak punkt 4, który jasno mówi nam, iż: "szkodę niedającą się z zewnątrz zauważyć uprawniony stwierdził po przyjęciu przesyłki i w terminie 7 dni zażądał ustalenia jej stanu oraz udowodnił, że szkoda powstała w czasie między przyjęciem przesyłki do przewozu a jej wydaniem. "

Faktycznie, na "pierwszy rzut oka", przesyłka wyglądała bez zarzutu. Owe złudzenie spowodowane było faktem, że karton został bardzo grubo owinięty folią stretch, na każdej płaszczyźnie. Po zdjęciu owej folii, okazało się że karton jest uszkodzony na rogach i posiada spore wgniecenia (posiadam zdjęcia, które sporządzone były zaledwie 2godz po odbiorze przesyłki od kuriera). Odbiorca po stwierdzeniu uszkodzeń, natychmiast wykonał telefon do biura obsługi w celu umówienia kuriera na spisanie protokołu szkody, zgodnie z artykułem 74.3 Prawa Przewozowego.

Dysponuję zdjęciami:
z etapu pakowania przesyłki,
zapakowanej przesyłki, chwilę przed oddaniem kurierowi,
po dostarczeniu przesyłki,
z uszkodzeniami, jakie powstały w transporcie,
wewnętrznych zabezpieczeń zawartości oraz opisem przesyłki.

Dysponuję także:
pełną korespondencją e-mail z odbiorcą przesyłki, m.in. Wiadomością z załączonymi zdjęciami, przesłaną do mnie odrazu po odbiorze sprzętu.
billingiem z telefonu, którym odbiorca kontaktował się z działem obsługi dpd, tego samego dnia w którym odebrał paczkę, żądając powrotu kuriera w celu spisania protokołu szkody.
wszelkimi dowodami (opiniami moich poprzednich klientów, oraz osobami które poświadczą, że wysyłany sprzęt był w pełni sprawny technicznie oraz wizualnie, a dotarł uszkodzony).

Decyzję P. Łukasza Buczkowskiego, specjalisty ds. reklamacji DPD Polska, uważam za niezasadną, domagam się wypłaty roszczeń z tytułu rażącego zaniedbania, w skutek którego przesyłka uległa uszkodzeniu i nie nadaje się do dalszego użytku. W przypadku negatywnego rozpatrzenia tej sprawy zmuszony będę zwrócić się do Federacji Konsumenta, która na pewno zbada ta sprawę i sprawdzi, czy faktycznie moje roszczenia są bezzasadne.
--------------------------------------------------------------------------

Odpowiedzi nie otrzymałem do dnia dzisiejszego.

I teraz pytanie innej treści niż w 100 pokrewnych tematach:

Czy jest możliwość sporządzenia pełnomocnictwa na osobę, która byłaby w stanie zająć się tematem i podjąć próbę wyegzekwowania roszczenia?
 
Praktyka mówi, że jeśli nie wszystkie to zdecydowana większość odpowiedzi na reklamacje kierowane do firm kurierskich jest odmowna... cóż, taka polityka "na zniechęcenie"

Polecam wystosować kolejne pismo, użyć w treści kilkukrotnie magicznego słowa UOKiK.

Odpowiadając na ostatnie pytanie może Pan zlecić dochodzenie roszczenia profesjonalnej firmie windykacyjnej lub kancelarii. Pełnomocnictwa udziela Pan wtedy przy zawieraniu umowy zlecenia.
 
merituminkaso.pl napisał:
Dzięki takim właśnie poradom firmy w sporze z konsumentem czują się bezkarnie.

Raczej dzieki temu, ze przepisy prawa stoja po ich stronie. A odbiorcy przesylek nie korzystaja ze swoich praw.
 
merituminkaso.pl oraz loco1, wielkie dzięki za odpowiedź. Czy ktoś z Was prowadzi kancelarię, lub ma prawną możliwość podjęcia się tematu. W razie wyegzekwowania roszczenia (kwoty 1.5tys popartej potwierdzeniem przelewu a także zapisem aukcji), oddaję 50% zleceniobiorcy, a resztę wpłacam na cele charytatywne. Nie obchodzi mnie teraz kasa, ale chcę zrobić wszystko, żeby właśnie w tym posranym kraju zaczęto liczyć się z szarym obywatelem, żebyśmy na każdym kroku nie byli kopani w 4 litery..

Poprostu chciałbym mieć satysfakcje, że ktoś w końcu skutecznie upomniał się o swoje i specjaliści-cwaniaczki z DPD będą musieli te pieniądze zwrócić.
 
Ostatnia edycja:
Nieznajomość prawa szkodzi.
To nie życie nas kopie ale nasza lekkomyślność i nieświadomość.

Sprzedaży Dokonałeś jako osoba czy jako firma?
 
Jeżeli Sprzedałeś jako osoba prywatna i Posiadasz dowód wydania przesyłki przewoźnikowi, to wszelkie korzyści i ryzyko przechodzą na kupującego.
 
Niby tak, ale lojalność i uczciwość wobec kupującego to inna sprawa. Pieniądze oczywiście mu zwróciłem, zwrócony sprzęt, niewielkim nakładem naprawiłem, ale mimo wszystko chciałem narobić koło przysłowiowej d... właśnie tej zasranej firmie kurierskiej, bo z tego co czyta się po sieci, oni czują się totalnie bezkarni i 100% reklamacji odrzucają. A przecież my, jako konsumenci płacimy sporo kasy za ich tragiczne usługi.
 
nseries napisał:
mimo wszystko chciałem narobić koło przysłowiowej d... właśnie tej zasranej firmie kurierskiej, bo z tego co czyta się po sieci, oni czują się totalnie bezkarni i 100% reklamacji odrzucają.
Mnie jakoś reklamację uznali i kasę zwrócili, mimo że raport był spisany dzień po dostarczeniu przesyłki. Na raporcie było zaznaczone, że brak uszkodzeń zewn. opakowania ale były naklejki "ostrożnie".
Więc już nie 100% :)
 
Jakie kroki podjąć w obecnej sytuacji? Czy warto spróbować zaangażować w sprawę kancelarię?
 
Wydaje mi się że 4-dniowa zwłoka w spisaniu raportu = brak mozliwości udowodnienia, że uszkodzenie powstało w transporcie.
Skąd ty masz pewność, że odbiorca nie ma lewych rączek i mu nie spadło?
 
Powrót
Góra