A
AJadek
Witam!
Znajoma ma problem.Chodzi o umowe kredytową z Santander bankiem.Straciła pracę i miała spóźnienia z płatnościami.Nieraz nawet z 25 dni.Bank przekazał jej sprawę firmie zewnętrznej.Powiadomili ją o tym pismem.Najpierw była to jedna firma a potem inna.Zawsze starała sie płacić aby raty jej się nie nakładały zawsze płaciła koszta windykacji czyli monity telefony itd.Dostała pracę i na dzień 01.05 2013 r nie miała żadnych zaległości zapłaciła wszystko do zera razem z kosztami windykacyjnymi tu była już nowa firma i było to 75 zł za 25 dni opóźnienia.W czerwcy jako że miała dużo zaległości w innych opłatach ratę do Santandera zapłaciła z opóźnieniem 6 dni.Okazało się że windykacja doliczyła jej 42,6 zł za opóźnienie.Kolejne raty już płaciła w terminie , napisała reklamacje ale bank odpisał że w punkcie trzecim umowy jest że bank może sam windykować lub oddac firmie zewnętrzne i te 42,60 to jej koszta.
Zgoda ,ale w umowie jest również ( ten sam punkt) że bank musi powiadomić pisemnie że oddaje do firmy windykacyjnej w razie zaległości .Nigdzie nie ma w umowie że raz oddany kredyt do prowadzenia windykacji jest prowadzony przez tą firmę do końca umowy nawet parę lat.Nie wiem ,ale wydaje mi się że nie powinni naliczać tej opłaty.Nie było zaległości a dalej prowadziła to firma windykacyjna?
Pytanie gdzie teraz może napisać żeby ktoś jasno powiedział trzeba zapłacić lub nie.Jest coś takiego ?
Pozdrawiam
AJadek
Znajoma ma problem.Chodzi o umowe kredytową z Santander bankiem.Straciła pracę i miała spóźnienia z płatnościami.Nieraz nawet z 25 dni.Bank przekazał jej sprawę firmie zewnętrznej.Powiadomili ją o tym pismem.Najpierw była to jedna firma a potem inna.Zawsze starała sie płacić aby raty jej się nie nakładały zawsze płaciła koszta windykacji czyli monity telefony itd.Dostała pracę i na dzień 01.05 2013 r nie miała żadnych zaległości zapłaciła wszystko do zera razem z kosztami windykacyjnymi tu była już nowa firma i było to 75 zł za 25 dni opóźnienia.W czerwcy jako że miała dużo zaległości w innych opłatach ratę do Santandera zapłaciła z opóźnieniem 6 dni.Okazało się że windykacja doliczyła jej 42,6 zł za opóźnienie.Kolejne raty już płaciła w terminie , napisała reklamacje ale bank odpisał że w punkcie trzecim umowy jest że bank może sam windykować lub oddac firmie zewnętrzne i te 42,60 to jej koszta.
Zgoda ,ale w umowie jest również ( ten sam punkt) że bank musi powiadomić pisemnie że oddaje do firmy windykacyjnej w razie zaległości .Nigdzie nie ma w umowie że raz oddany kredyt do prowadzenia windykacji jest prowadzony przez tą firmę do końca umowy nawet parę lat.Nie wiem ,ale wydaje mi się że nie powinni naliczać tej opłaty.Nie było zaległości a dalej prowadziła to firma windykacyjna?
Pytanie gdzie teraz może napisać żeby ktoś jasno powiedział trzeba zapłacić lub nie.Jest coś takiego ?
Pozdrawiam
AJadek