L
lie
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2012
- Odpowiedzi
- 28
Witam,
Początkiem stycznia 2015 dokonałam zakupu spodni na kwotę 299zł, 30 czerwca zauważyłam, że obok tylnej kieszeni rozpruł się materiał co spowodowało dużą dziure. Zaniosłam spodnie do reklamacji, uwzględniając, że interesuje mnie tylko ten sam model w tej samej kolorystyce. Ekspedientka poinformowała mnie, że na pewno nie ma w tym kolorze. Dziś dostałam sms, ze uznali reklamacje i zapraszają na wymiane w tym samym modelu, ale innym kolorze, a żaden z nich mi się nie podoba. Bardzo zależy mi na takich, a nie innych spodniach, szukałam ich dosyć długo. Jak to rozegrać, aby oddali mi pieniądze? Ekspedientka uparcie trzyma się "regulaminu", który określa, że możliwa jest tylko wymiana i nic więcej. Ja po prostu już im nie ufam, płace 300 zł bo oczekuje najlepszej jakości, a po dosłownie pół roku spodnie pękły. Druga sprawa, idąc do salonu Wranglera i zostawiając u nich 300 zł średnio chce kupować "byle co" ze względu na to, że nie chcą mi przelać pieniędzy na karte podarunkową ani ich zwrócić, jak wcześniej wspomniałam...
Bardzo proszę o pomoc w tym zakresie i odpowiedź czy można tą sprawę rozwiązać tak jakbym chciała?
Początkiem stycznia 2015 dokonałam zakupu spodni na kwotę 299zł, 30 czerwca zauważyłam, że obok tylnej kieszeni rozpruł się materiał co spowodowało dużą dziure. Zaniosłam spodnie do reklamacji, uwzględniając, że interesuje mnie tylko ten sam model w tej samej kolorystyce. Ekspedientka poinformowała mnie, że na pewno nie ma w tym kolorze. Dziś dostałam sms, ze uznali reklamacje i zapraszają na wymiane w tym samym modelu, ale innym kolorze, a żaden z nich mi się nie podoba. Bardzo zależy mi na takich, a nie innych spodniach, szukałam ich dosyć długo. Jak to rozegrać, aby oddali mi pieniądze? Ekspedientka uparcie trzyma się "regulaminu", który określa, że możliwa jest tylko wymiana i nic więcej. Ja po prostu już im nie ufam, płace 300 zł bo oczekuje najlepszej jakości, a po dosłownie pół roku spodnie pękły. Druga sprawa, idąc do salonu Wranglera i zostawiając u nich 300 zł średnio chce kupować "byle co" ze względu na to, że nie chcą mi przelać pieniędzy na karte podarunkową ani ich zwrócić, jak wcześniej wspomniałam...
Bardzo proszę o pomoc w tym zakresie i odpowiedź czy można tą sprawę rozwiązać tak jakbym chciała?