nie aktualne -sprawa w toku,napisałem odwołanie od nieuznanej reklamacji,nie czekałem na uzasadnieniezarzucając im iż nie zajęli się wadami szkła tylko ich skutkiem prosząc o dokładne wyjaśnienia na piśmie.- w szkle są skazy,wewnątrz szkła, telefon kupiony 27 kwietnia,3 dni leżał w domu bo nie używam takich telefonów bez ochrony-etui, szkło, kabura do paska, .w 6 dniu od zakupu znalazłem odprysk, stwierdziłem że nikt mi nie uwierzy że to nie ja, więc nic nie robiłem ale po kolejnym ładowaniu bacznie zaczołem oglądać telefon- był to 10 dzień po zakupie - we wnętrzu szkła są ledwo widoczne minimalne skazy,dlaczego uważam że wewnątrz ? bo nie można ich wyczuć nawet nie palcem ale paznokciem, a na zdjęciu są. Sądzę że sklep chce zrzucić winę na mnie - 23 kwietnia mijał termin rękojmi, i napisali że nie uznają reklamacji a telefon trafił do serwisu 25. Mimo moich wyjaśnień na piśmie -serwis nawet nie spojrzał na skazy wewnątrz szkła -zobaczył odprysk i stwierdził wina użytkownika. Sądzę że sklep nie wysłał moich wyjaśnień do serwisu i uważa sprawę za skończoną.Niestety w moim mieście nie ma serwisu bym mógł sam osobiście do nich się pofatygować. Dlaczego walczę ?- odprysk to pikuś,trudno,nie mam dowodów, ale jeżeli w szkle są wady i pod wpływem temperatur szkło pracuje to za jakiś czas, pojawią się kolejne odpryski albo nawet pęknie szkło. potrzebny jest rzeczoznawca który nie będzie sprawdzał laboratoryjnie szkła - tylko optycznie,weźmie do ręki lupę,coś powiększającego i albo nie przyzna mi racji albo powie - wewnątrz szkła są skazy- lacek napisał
lacek3 napisał:
"Jak użytkownik może zrobić uszkodzenia wewnątrz szkła ?" - np zginając telefon. Te płaskie smartfony można uszkodzić zginają je - np jest w spodniach i ktoś sobie usiądzie. Oczywiście podstawowym problemem jest błędna konstrukcja danego modelu telefonu. Natomiast nie wiem na ile stanowisko "ten typ tak ma" obroni się w sądzie. Natomiast śmieszne jest to, że w zasadzie za błędny projekt*telefonu miałyby odpowiadać*sklepy.
telefon nie jest uszkodzony ,skazy są tak minimalne,nie odczuwalne- praktycznie telefon nie jest uszkodzony,działa poprawnie -pytanie brzmi nadal- jak można uszkodzić szkło w telefonie kilkudniowym by skaza powstała wewnątrz-to jest moja teza, nie wiem jak można ją obalić,serwis zrzucił winę na odprysk, kompletnie nie zajmując się skazami wewnątrz szkła- celowo albo nieświadomie.
do czego bym to porównał ? w szybie zostaje bąbel powietrza- i taka szyba jest do wyrzucenia,w takim miejscu pod wpływem temperatur powstają naprężenie- ona kiedyś strzeli właśnie w tym miejscu albo powstanie odprysk.
Ustawodawca rzucił na sprzedającego rękojmię i " domniemaniu prawnym istnienia wady, stwierdzonej przed upływem roku od dnia wydania rzeczy ( art. 556 ² Kodeksu cywilnego*) i że to na sprzedawcy leży ciężar udowodnienia, że wada nie tkwiła w telefonie już w chwili sprzedaży." zwalając winę na odprysk , nie oglądając wewnętrznych skaz obarczyli mnie całą winą-kosztami naprawy nowego telefonu za jakiś czas a nawet zakupem nowego telefonu jeżeli strzeli szkło np. pod woda ( s7 edge - wodoszczelność 30 min na głębokości 1,5 m)- w odwołaniu napisałem że proszę o dokładne oględziny skaz i ich opis- jak mogą zbyć moje żądanie,nie zajmując się tym co jest wadą materiałową telefonu ? zdjęcia nie kłamią skazy są wielkości dziesiątych części milimetra,gdyby nie odprysk zapewne nie zauważyłbym a szkło, folia by to zakryło. Jak podważyć widzimisię sklepu- osobiście zawieźć do jakiegoś serwisu, poprosić o wyraźne napisanie na piśmie co widzą ? To jest odwołanie więc teraz( zapewne odrzucą) to będzie - odstąpienie od umowy- opinia innego serwisu wystarczy ? w Serwisie inaczej do tego podejdą i wymienią telefon ? rękojmia dotyczy sprzedającego.Na dodatek- telefon trzymali 26 dni-telefonu nie odebrałem ze sklepu