Reklamacja z tytułu wad ukrytych po kupnie samochodu

  • Autor wątku Autor wątku kejdi35
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kejdi35

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
4
Witam.
Tydzień temu w poniedziałek kupiłem samochód, po przejrzeniu go okiem laika, stwierdziliśmy że jest ok, sprzedający nie mówił o żadnych usterkach technicznych, nawet w ogłoszeniu pisał że stan idealny. Po dojechaniu do domu, godzine później odpalam samochód a tam padnięty akumulator, praktycznie nie kręci. Oprócz tego wyszło jeszcze że nie otwiera się szyba od strony pasażera, a po zmianie akumulatora na ten ze starego samochodu który jest praktycznie nowy, samochód odpalił bez problemu ale zapalił się check silnika. Kolejnego dnia wysłuchałem że puka zawieszenie w jednym kole i rano na zimnym silniku strasznie hałasował i drżał. Tak samo przy zmianie biegów słychać było stuki po puszczeniu sprzęgła. Jako że pracuje od 8 do 16, dopiero w sobotę mogłem oddać do mechanika do sprawdzenia i jak się okazało do zrobienia są dwie tulejki na wahaczu a drżenie i stuki przy zmianie biegów to padająca dwumasa.
Pytanie, czy mogę z tytułu wad ukrytych rościć do sprzedającego o usunięcie usterek albo odstąpić od umowy? Wydaje mi się że będzie problem, bo są to części eksploatacyjne a samochód jest używany, jednak z drugiej strony dwumasa i akumulator nie padają z dnia na dzień. Oglądaliśmy samochód dwa razy i za pierwszym razem był rozgrzany, za drugim sprzedający mimo umówienia się pod domem przyjechał z innego miejsca, co mogło dać podejrzenia że akumulator ładował i też był ciepły, zimnego przy nas nie odpalał, a na ciepłym silniku tego hałasu od dwumasy też nie słychać. Przejechaliśmy się bardzo krótko, zresztą prowadził sprzedający, więc stuków przy zmianie biegów też nie wyłapaliśmy, bo takie rzeczy najlepiej się czuje będąc kierowcą.
 
Kupiles od komisu, czy osoby prywatnej. Na umowie podpisales, ze stan techniczny jest ci znany? Generalnie trudno stuki w zawieszeniu i nieotwierajaca sie szybe nazwac wada ukrytą
 
Osoba prywatna. Stuki w zawieszeniu i ta szyba to akurat najmniej ważne bo to groszowe sprawe że tak powiem, bardziej mnie martwi akumulator i ta dwumasa, bo to koszta rzędu 3 tysięcy złotych. Na tą chwilę samochód stoi bo nawet go nie odpale a nie będę co dzień ładować akumulatora.
 
to nie są wady ukryte. Normalne zużycie używanego samochodu samochodu. Trzeba się liczyć z tym, że nie kupujesz auta nowego tylko używane, a takie auta zazwyczaj potrzebują wymiany części ze względu na wiek czy przebieg. Poza tym poczytaj podobne tematy na forum, jest ich pełno.
 
Ale sprzedawca nie poinformował mnie o tych zużyciach. To teraz jeśli ja sprzedaję samochód i wiem że puka coś w zawieszeniu, a kupujący tego nie zauważył i mimo to kupił a ja go o tym nie poinformowałem to jego sprawa i mi nic do tego bo podpisał umowę i dał pieniądz? W moim przypadku sprzedający musiał wiedzieć że akumulator jest słaby, ja też słyszałem że kręci słabiej, ale kręci i odpala. Skąd miałem wiedzieć że dojade do domu i mi padnie całkowicie? Tak samo z dwumasą, bez opinii fachowca skąd mogłem wiedzieć że te drżenia to od dwumasy, zresztą dopiero to usłyszałem odpalając samochód na drugi dzień przy całkowicie zimnym silniku.
 
Nie znasz się to nie kupuj sam auta. Taka nasza Polska rzeczywistość. Żadnych wad ukrytych auto nie ma. Napraw i ciesz się jazda albo idź do sądu i trać pieniądze na prawników i rzeczoznawców. A na końcu i tak przegrasz
 
Powrót
Góra