Z
zar_a
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2012
- Odpowiedzi
- 138
Zakupiłam obuwie na stronie internetowej zalando 06.2015 r. Cena ok 240 PLN.
Jeden z butów pękł/rozpruł się na boku.
Sklep rozpatruje reklamacje na podstawie przesłanych do nich zdjęc.
Nie chce uznac mojej reklamacji ze względu na to, ze jest to ich zdaniem uszkodzenie mechaniczne.
Nie podając zadnego powodu stwierdzenia tego.
Zaproponowali mi zwrot kwoty 50 PLN.
Dodają również, że:
"W przypadku, gdy niezgodność towaru zostanie stwierdzona po upływie 6 miesięcy, ciężar dowodu, że stan ten nie powstał w wyniku niewłaściwego używania rzeczy, spoczywa na kupującym.
Podstawę prawną znajdzie Pani w ustawie z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzeda?y konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego (ostatnia zmiana: Dz.U. z 2009 r., Nr 115, poz. 960)."
Jak inaczej mam wykazać, że że stan ten nie powstał w wyniku niewłaściwego używania rzeczy, jeżeli ja wielokrotnie argumentowałam, że nie jest to uszkodzenie mechaniczne?
Czy jedynym wyjsciem z sytuacji jest skierowane sprawy do Rzecznika Praw Konsumenta? Czy do rzeczoznawcy?
Jeden z butów pękł/rozpruł się na boku.
Sklep rozpatruje reklamacje na podstawie przesłanych do nich zdjęc.
Nie chce uznac mojej reklamacji ze względu na to, ze jest to ich zdaniem uszkodzenie mechaniczne.
Nie podając zadnego powodu stwierdzenia tego.
Zaproponowali mi zwrot kwoty 50 PLN.
Dodają również, że:
"W przypadku, gdy niezgodność towaru zostanie stwierdzona po upływie 6 miesięcy, ciężar dowodu, że stan ten nie powstał w wyniku niewłaściwego używania rzeczy, spoczywa na kupującym.
Podstawę prawną znajdzie Pani w ustawie z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzeda?y konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego (ostatnia zmiana: Dz.U. z 2009 r., Nr 115, poz. 960)."
Jak inaczej mam wykazać, że że stan ten nie powstał w wyniku niewłaściwego używania rzeczy, jeżeli ja wielokrotnie argumentowałam, że nie jest to uszkodzenie mechaniczne?
Czy jedynym wyjsciem z sytuacji jest skierowane sprawy do Rzecznika Praw Konsumenta? Czy do rzeczoznawcy?