Reklamacja, zwrot czy rękojmia?

  • Autor wątku Autor wątku jzpetosa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jzpetosa

Użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
46
Zakupiłem stolik drewniany, ale nie był wykonany na indywidualne zamówienie. Od razu po otrzymaniu stolik zaczął pękać. Małe wady oczywiście pomijam. Natomiast jedno z pęknięć spowodowało, że stół praktycznie pękł na pół. To moim zdaniem jest naprawialne, a ja akceptuję, że będzie po tym ślad. Natomiast sprzedawca jest nieugięty i mówi, że to nie jego wina.

A. Sprzedawca podał na swojej stronie, że stolik musi znajdować się w warunkach temp. 18-23 stopnie i wilgotności względnej 40-65 %. Kazał mi zrobić zdjęcia pomieszczenia, podać temp. i wilgotność. Wszystko jest spełnione, bo za te parametry odpowiada smart home. A ułożenie stolika jest ok, bo daleko od źródła ciepła. Sprzedawca twierdzi, że to i tak nie jego wina, bo nie wiadomo czy pod moją nieobecność w domu te wartości są utrzymywane.

B. Patrząc na te wartości, które podał dochodzę do wniosku, że stolik pękł, bo sprzedawca wysłał mi go zwykłym kurierem w dniach 2 do 3 listopada. A wtedy temp nawet za dnia były niższe, od tych które podaje. Natomiast zapisał w regulaminie, że nie odpowiada za sposób "przechowywania wyrobu w transporcie w niewłaściwych warunkach". Co wydaje mi się sprzeczne z prawem, bo nie miałem wpływu na to jak będzie wyglądał transport (był w cenie i organizatorem był sprzedawca).

Pytania:
1. Jak mam działać z takim sprzedawcą? (Na co mogę się powołać)?
2. Czy słusznie myślę, że powinienem skorzystać z rękojmi podejrzewając to co w punkcie B?
3. Czy ten zapis o wyłączeniu odpowiedzialności za transport jest legalny?
4. Stoik chciałbym w sumie zachować, ale wymaga naprawy. Czego mogę od sprzedawcy oczekiwać; naprawy czy zwrotu pieniędzy?
 
Ostatnia edycja:
1. Możesz spytać rzeczoznawcy od mebli i ponownie złożyć reklamację.
2. Reklamacja dotyczy wad rzeczy, szczególnie takich, o jakich mowa w art. 556[1] kc. Nie samego "regulaminu" przesyłania rzeczy.

3. Może mieć zastosowanie art. 548 par. 3 kc
4. Możesz żądać naprawy.
 
Dziękuję za odpowiedź.

1. Skonsultowałem się z konkurencją, które sprzedaje podobne stoliki. Stolik nie był przechowywany zgodnie z instrukcją, a przewoźnik nie mógł zabezpieczyć warunków przesłania stolika (ani temp ani wilgotności). Opakowanie również tego nie zapewniało.
2. Przez punkt B miałem na myśli jego pierwszą część. Tj. że stolik uległ uszkodzeniu w transporcie. W tym przypadku reklamacja odpada, bo stolik najpewniej był ok kiedy był wydawany.
3. Zapoznałem się. W sklepie do wyboru był transport kurierem i odbiór osobisty. Wybrałem kuriera, bo to daleko, ale już nie miałem wpływu na to jakiego kuriera zamówił sobie sprzedawca. W mojej opinii to oznacza, że nie został wyczerpany warunek, że sprzedawca nie miał wpływu tj. miał go i dlatego rzecz wydana była dopiero jak do mnie dotarła. A za warunki w transporcie odpowiada sprzedawca (a dalej przed nim firma, która dostarczała, ale to już mnie nie powinno interesować, bo oni nie wiedzieli co przewożą i nie dostali specjalnych instrukcji, więc odpowiedzialność j/w na sprzedawcy)
4. Zażądałem. Odmówił. Ocenił, że wada jest stała i nie można jej usunąć. Nietrudno się nie zgodzić - stolik pękł prawie na pół..

Jak z nim dalej działać?
 
jzpetosa napisał:
dochodzę do wniosku, że stolik pękł, bo sprzedawca wysłał mi go zwykłym kurierem w dniach 2 do 3 listopada. A wtedy temp nawet za dnia były niższe, od tych które podaje. Natomiast zapisał w regulaminie, że nie odpowiada za sposób "przechowywania wyrobu w transporcie w niewłaściwych warunkach". Co wydaje mi się sprzeczne z prawem, bo nie miałem wpływu na to jak będzie wyglądał transport (był w cenie i organizatorem był sprzedawca).
...
3. Czy ten zapis o wyłączeniu odpowiedzialności za transport jest legalny?
Nie jest. Wydanie następuje w momencie odbioru przesyłki od przewoźnika. To jest moment przejścia ryzyka na Ciebie.

Złóż reklamację z żądaniem naprawy. Nie odsyłaj stolika. Poczekaj aż minie 14 dni i zażądaj spełnienia uznanego roszczenia.
Może mało eleganckie ale trzeba miłego sprzedawcę nauczyć, że nie on jeden jest cwany.
 
Zapytam tylko, czym skutkuje niedostarczenie rzeczy?
 
Sprzedawca może odrzucić reklamację choćby w ostatniej chwili. Nie wiem skąd Twoje optymistyczne założenie, że czas mu minie. Szkoda ryzykować zmarnowanie dwóch tygodni, skoro i tak sprzedawca pokrywa koszty wysyłki. Niech zobaczy - może zmieni zdanie.
 
Ostatnia edycja:
Może odrzucić albo i nie.
Prawo jest takie, że do złożenia reklamacji nie jest koniecznym dostarczenie rzeczy a jedynie oświadczenia. Sprzedawca może odrzucić, może też czekać i się nie wyrobić z dostarczeniem odpowiedzi do konsumenta.

Właśnie minęło mi w wigilię dwa tygodnie jak w auchan złożyłem z rękojmi reklamację odkurzacza. Jaka Pani była zdziwiona, że maila i nru telefonu nie podaję.
Zła była, bo powiedziałem, że z reklamacją a Ona pisze, pisze i pisze i daje do podpisu "reklamacja na podstawie gwarancji", to Jej mówię, że z rękojmi chciałem. Ona, że Pan nie mówił, ja że pani nie pytała a nie śmiałem przeszkadzać w pracy.

Czasami trzeba działać bardzo świadomie i z rozmysłem. Korpo mają działy prawne, mały konsument ma tylko prawo i jego znajomość.
 
Jeżeli dobrze rozumiem co piszesz to lepiej powoływać się na rękojmię. Brak odpowiedzi w ciągu dwóch tygodni oznacza jej uznanie.

U mnie sprzedawca odrzucił. Chociaż, jak pisałem wyżej, moim zdaniem nie ma podstaw. Sprzedawca po prostu na wszystko odpisuje mi "nie".

Czy po tym jak już odrzucił, mogę zgłaszać kolejne problemy na podstawie rękojmi w stosunku do tego samego produktu (nowe argumenty i powody zniszczenia stolika)?

Co jak sprzedawca uporczywie mówi nie - chociaż, mam rację. Skonsultowałem się z dwom innymi meblarzami. Mówią, ze to wada produktu; Źle wysuszony i zbyt mocno naciągnięty na stelaż stolika i były zbyt duże napięcia..
 
Co jak sprzedawca uporczywie mówi nie - chociaż, mam rację.
Rację oceni ewentualnie sąd. Kiedy już skierujesz pozew. Jeśli kupiłeś jako konsument to możesz jeszcze poprosić o pomoc Rzecznika Praw Konsumentów zanim wystąpisz z pozwem.
 
Dziękuję.
Znalazłem, że mam takie drogi po odmowie sprzedawcy:
  1. 1. Mediacja prowadzona przez właściwy terenowo Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej
  2. 2. Pomoc właściwego terenowo stałego polubownego sądu konsumenckiego działającego przy Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej. To sa z tego co wiem polubowne sądy bezpłatne.
  3. 3. Internetowe Rozstrzyganie Sporów EU ODR: https://ec.europa.eu/consumers/odr/main/index.cfm?event=main.home2.show&lng=PL

Macie jakieś doświadczenia, z którymś z powyższych? Któreś powinienem unikać jako nieskuteczne?

BTW czy stolik musi pozostać w takim stanie jak jest do czasu rozstrzygnięcia? Bo ja bym go dał komuś innemu do przywrócenia do stanu używalności. Mam już kogoś kto się podejmie. Nie jestem pewien czy mogę tak postąpić.
 
4. Dopytam jeszcze gryffinian:
skoro i tak sprzedawca pokrywa koszty wysyłki.
Znasz przepis dot. wysyłki na koszt sprzedawcy w momencie zgłaszania reklamacji? Muszę zachować jakieś terminy od zgłoszenia? Od razu mówię, że sprzedawca już odmówił przez telefon pokrycia kosztów wysyłki. Czyli mogę się spodziewać, że nie odbierze, co wtedy? 60 PLN na mój koszt szybko zamieni tą imprezę w nieopłacalną dla mnie..
 
Znasz przepis dot. wysyłki na koszt sprzedawcy w momencie zgłaszania reklamacji?
art. 561[2] kc.

Muszę zachować jakieś terminy od zgłoszenia?
Termin na co? Na odesłanie?

Od razu mówię, że sprzedawca już odmówił przez telefon pokrycia kosztów wysyłki. Czyli mogę się spodziewać, że nie odbierze, co wtedy?
To wtedy Rzecznik Praw Konsumenta, a sprzedawca ostatecznie i tak będzie musiał pokryć koszty wysyłki.
 
art. 561[2] kc.
Można "wykonywać uprawnienia z tytułu rękojmi" kiedy sprzedawca odmówił?

Termin na co? Na odesłanie?
Tak. Czy muszę to zrobić w jakichś terminach od zgłoszenia (np. nie później niż)?

Ok. Czyli z całości tego wygląda, że muszę zgłosić się do Rzecznika Praw Konsumenta i opisać całą sprawę. W jaki sposób ustalić czy powinienem iść do miejskiego, powiatowego czy wojewódzkiego? Ja jestem z Krakowa, a sprzedawca z Tomaszowa Maz.

Dziękuję Ci bardzo za odpowiedzi.
 
Można "wykonywać uprawnienia z tytułu rękojmi" kiedy sprzedawca odmówił?
Można. Sprzedawca nie ma kompetencji do odbierania uprawnień kupującego wskutek "odmowy".

Tak. Czy muszę to zrobić w jakichś terminach od zgłoszenia (np. nie później niż)?
Ustawa nie określa terminu na odesłanie.

W jaki sposób ustalić czy powinienem iść do miejskiego, powiatowego czy wojewódzkiego? Ja jestem z Krakowa, a sprzedawca z Tomaszowa Maz.
Do miejskiego w Twoim mieście.
 
Powrót
Góra