reklamacje

  • Autor wątku Autor wątku sprzedawcaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sprzedawcaa

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
3
Witam, jeżeli nie ten dział to od razu przepraszam.
Trochę poczytałem na temat reklamacji, ale mam nadal kilka pytań, tylko z tej drugiej strony. Otóż jestem sprzedawcą w pewnym znanym sklepie odzieżowym i do części moich obowiązków należy rozpatrywanie reklamacji, a że chciałbym wykonywać swoją pracę jak najlepiej to proszę was o pomoc w nurtujących mnie sprawach.

W sklepie którym pracuję nie ma pojęcia gwarancji więc
w myśl ustawy "Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową". Czy mam przez to rozumieć, że odpowiadam za np. dziurę w sweterku tylko w sytuacji gdy została ona kupiona już z tą dziurką ?

Wiem że jest ten okres domniemania 6 miesięcy, ale co w innym okresie ?

przykład 1.

klient przynosi mi sweterek zakupiony powiedzmy 8 miesięcy temu i klient stwierdza, że sweterek się skulkował co zauważył wczoraj i żąda on powiedzmy wymiany na nowy.
Zatem czy ja mogę domniemać, ponieważ minęło więcej niż 6 miesięcy od zakupu, że sweterek w momencie zakupu był wolny od wad, a wada musiała wystąpić w wyniku złego użytkowania lub innych czynników i na tej podstawie odrzucić taką reklamację ?
 
Nie Pan jest odpowiedzialny, lecz sklep. Pan może coś sprzedać a reklamacje może przyjąć inny pracownik sklepu. Domniemanie dotyczy wystąpienia wady - poniżej 6 miesięcy od wydania, domniemywa się, że wada istniała w momencie wydania ... gdy istnieją przesłanki, że wada powstała w wyniku niewłaściwego użytkowania, reklamację można mimo wszystko odrzucić (np. gdyby ktoś pociął spodnie 2 miesiące po zakupie, nie można domniemać, że wada istniała - drastyczny przykład ;) ).

Jedyny skutek upływu 6 miesięcy, jest taki, że kupujący musi udowodnić, że wada istniała w momencie wydania - nie ma domniemania.

Pozdrawiam :cool:
 
Dziękuję za szybką odpowiedz.
No tak źle się wyraziłem, z tym że ja jestem odpowiedzialny.

Czyli generalnie ja to źle zawsze rozumiałem, bo ja myślałem, że z ciuchami jest tak jak na przykład z telefonem na gwarancji, że jako sklep jesteśmy odpowiedzialni w przeciągu dwóch lat za wszystko co się z tym stanie, że nawet jak po ponad roku komuś pęknie coś na szwach to reklamacja powinna być uznana, a teraz rozumiem, że jesteśmy odpowiedzialni za tylko za wady które były już w momencie zakupu a nie zostały zauważone. mam racje ?

Czyli praktycznie każdą reklamację odzieży powyżej 6 miesięcy od zakupu można odrzucić na podstawie domniemania że towar był wolny od wad w dniu zakupu tak ?

Przykład kolejny :

Klient przynosi mi do reklamowania spodnie z dziurą po upływie 6 miesięcy, i w formularzu zgłoszeniowym mamy rubrykę "okoliczności wystąpienia wady"
i klient tam podaje że "dziura powstała w wyniku siadania" i jest spowodowana słabą jakością materiału.

Jak ustosunkować się do takiej reklamacji ? a jak w sytuacji gdyby przyniósł te spodnie po 2 miesiącach od daty zakupu z taka wadą?

P.s. jaka jest różnica pomiędzy gwarancją a towarem niezgodnym z umową ? Bo jeśli taka jak teraz myślę to wiele reklamacji z mojego sklepu nie powinno być w ogóle uznanych.
 
Po prostu po 6 miesiącach to kupujący musi udowodnić, że wada, która się ujawniła np. 7 miesiąca albo przed końcem 24 miesiąca, istniała w momencie wydania towaru. Odpowiedzialność sklepu jest nałożona na 2 lata, dotyczy wad, które istniały w momencie wydania i jeżeli uda się klientowi to udowodnić to nawet informując sklep w wigilię 2 rocznicy zakupu, ma prawo do wymiany lub naprawy towaru.

Myli Pan wystąpienie / zauważenie wady (skutek) ... z rzeczywistą wadą (przyczyna) - wada np. materiałowa może istnieć w towarze od momentu wyprodukowania (przyczyna), ale ujawni się po kilku miesiącach użytkowania (skutek), kiedy nie powinna się w tym czasie ujawnić.

+ lektura: http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/57401-poradnik-konsumenta.html by Colder

Pozdrawiam :cool:
 
przez jakis czas mialam do czynienia z reklamacjami, z tym ze wszystkie reklamacje odsylalam do rzeczoznawcy, ze jakby klient sie zawziol i zalozyl sprawe(byli tacy) mialam orzeczenie od rzeczoznawcy,a z doswiadczenia wiem, ze wiekszosc klientow widzac zaswiadczenie od rzeczoznawy ze wina nie lezy po stronie sklepu bo np dziura powstala w wyniku niewlasciwego uzytkowania, dalszych rozczen juz nie wnosila. i jeszcze jedno! "reklamujacy" sa to przwaznie tacy, ktorzy chca "naciagnac" sklep


i jeszcze jedno, ten text liczy sie do odziezy, nie do obuwia
 
Opinia Rzeczoznawcy nie jest wiążąca, dla żadnej ze stron ... zarówno opinia Rzeczoznawcy wskazanego przez sklep, jak i przez konsumenta. To co napisałaś, świadczy jedynie o niskim poziomie znajomości przepisów - co tyczy się sprzedawców oraz kupujących.

Pozdrawiam :cool:
 
Grim Reaper napisał:
Myli Pan wystąpienie / zauważenie wady (skutek) ... z rzeczywistą wadą (przyczyna) - wada np. materiałowa może istnieć w towarze od momentu wyprodukowania (przyczyna), ale ujawni się po kilku miesiącach użytkowania (skutek), kiedy nie powinna się w tym czasie ujawnić.

Dziękuję, te słowa, dużo mi wyjaśniły :)

Czyli sęk w tym żeby przy rozpatrywaniu reklamacji rozróżnić wady które były już w momencie zakupu od tych powstałych w skutek złego użytkowania towaru. I to chyba jest najtrudniejsze hehe. Dziękuję za pomoc
 
a ja chyba nie rozumiem. Jeśli komuś pękają gacie po 6 miesiącach od zakupu to znaczy, że źle je użytkował bo w nich siadał? Tak z tego wywnioskowałam. Pewnie moje myślenie jest błędne i śmieszne. Natomiast dalej tego nie czaje. Również jestem sprzedawcą w sklepie i gwarancja na nasz asortyment wynosi dwa lata. Czyli jeśli klient po roku od zakupu przyjdzie mi z rozprutą torebką na szwach to znaczy, że ja niekoniecznie muszę tą torebkę wymienić bądź naprawić. Natomiast jeśli uczyni to przed upływem 6 miesięcy to już muszę reklamacje uwzględnić tak? Więc jak to się ma do 2 lat gwarancji? Wychodzi na to, że gwarancja trwa właściwie 6 miesięcy a nie 24. Niech mi ktoś to jasno wytłumaczy bo się gubię.
 
UWAGA! ... Nie można tego mylić!

Reklamacja z tytułu ustawy z dnia 27 lipca 2002 r.o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, to co innego niż reklamacja z tytułu gwarancji ... gwarancja nie jest obowiązkowa, a jej warunki określa gwarant. Kupujący wybiera czy korzysta z "dobrodziejstw" ustawy czy z otrzymanej gwarancji, więc tym samym czy egzekwuje odpowiedzialność sprzedawcy (ustawa) czy gwaranta (sprzedawca/producent - podmiot dający gwarancję).

-----------------------------------------

Przykład:
Sprzedała Pani jako przedsiębiorca ("firma"), torebkę i zapewniała Pani, że torebka jest z naturalnej skóry, wydanie towaru nastąpiło w sklepie stacjonarnym dnia 20.08.2009 roku. Teraz wątek sytuacyjny - rozwiązania ustawowe:

1) po 5 miesiącach od zakupu okazuje się, że skóra pęka przy temperaturach minusowych - okazuje się, że nie jest to skóra naturalna, lecz wysokiej jakości skóra ekologiczna - kupujący ma prawo żądać usunięcia wady, ponieważ towar nie posiada właściwości o których zapewniał sprzedawca; wada jest ewidentna + domniemanie istnienia wady w momencie wydania towaru (tylko o to chodzi z 6 miesiącami!).

2) po 17 miesiącach od zakupu okazuje się, że skóra pęka przy temperaturach minusowych, wcześniejsza zima była bardzo łagodna (cały czas około 3-5 stopni w +) - okazuje się, że nie jest to skóra naturalna, lecz wysokiej jakości skóra ekologiczna - kupujący ma prawo żądać usunięcia wady, ponieważ towar nie posiada właściwości o których zapewniał sprzedawca; wada jest ewidentna; domniemania istnienia wady w momencie wydania towaru nie można zastosować, ponieważ minęło od wydania 6 miesięcy ... odpowiedzialność sprzedawcy jest nakładana na niego na 24 miesiące od wydania, więc wystarczy, że kupujący udowodni, że skóra nie jest skórą naturalną = towar niezgodny z umową.

3) po 1 miesiącu konsument zgłasza reklamację z powodu rys na skórze, które powstały w momencie czyszczenia torebki, czyszczenie odbyło się przy użyciu drucianej szczotki ... mimo tego, że do 6 miesięcy od wydania towaru obowiązuje domniemanie istnienia wady w momencie wydania towaru, można taką reklamację odrzucić, ponieważ wina konsumenta jest ewidentna - uszkodzenia powstały w wyniku niewłaściwego użytkowania towaru.

-----------------------------------------

Gwarancja to zupełnie inna bajka i zależy w 98% od gwaranta, który ustala warunki.

Pozdrawiam :cool:
 
Ostatnia edycja:
no teraz troszkę jaśniej :) Dziękuje. Ale co w sytuacji, kiedy torebka nie jest ze skóry naturalnej, ze skóry ekologicznej, klient o tym wie ja jako sprzedawca poinformowałam z jakiego materiału jest ona wykonana, nie wprowadzałam klienta w błąd. Klient pyta o czas gwarancji. Odpowiadam, że 2 lata. Rozumiem, że jeśli klient czyścił torebkę drucianą szczotką i porysował nią materiał to jest to wina złego użytkowania klienta. Czy w ciągu tych 6 miesięcy również mogę odmówić naprawy? Bo przecież to nie moja wina ani producenta, że ktoś sobie ubzdurał czyszczenie szczotą drucianą? A co w sytuacji, kiedy są te przykładowe minusowe temperatury po 6 miesiącach od daty zakupu? Skóra ekologiczna pęka i klient przychodzi i mówi, że skoro miał 2 lata gwarancji to nic się z nią nie powinno stać więc chce wymiany na nową. Dodam tylko, że w sklepie nie ma możliwości naprawy, producent nie naprawia reklamowanego towaru, mogę tylko wymienić towar. Wtedy reklamacja przeze mnie zostaje uznana czy mogę jej nie uznać bo minęło 6 miesięcy od zakupu więc wada nie istniała w chwili wydania bo zeszłej zimy skóra nie pękła? A klient mi powie, że widocznie materiał był wadliwy, nie dość wytrzymały. Znów coś pomieszałam :) Wytłumacz mi to proszę na tym konkretnym przykładzie tak ludzkimi słowami. Uznać nie uznać? ;p
 
Z tego co Pani napisała, można wnioskować, że w ogóle nie przeczytała Pani postu #9 :(

Może w punktach:
1) 6 miesięcy to okres domniemania, że wada istniała w momencie wydania i jego upływ (7, 8, 18 miesiąc) nie wyłącza odpowiedzialności sprzedawcy, ponieważ za towar jest odpowiedzialny przez 24 miesiące.
2) sprzedawca jest odpowiedzialny jedynie za wady, które posiadał towar w momencie wydania i o których nie poinformował kupującego (jeżeli kupujący wiedział o skórze ekologicznej i dokonał zakupu, nie jest wadą, że torebka nie jest ze skóry naturalnej).
3) ewidentna wina kupującego (czyszczenie torebki szczotką drucianą) sprawia, że sprzedawca jest zwolniony z odpowiedzialności za tę wadę - nawet jeżeli powstała przed upływem 6 miesięcy, a więc w okresie domniemania istnienia wady.
4) reklamacja z ustawy a reklamacja z tytułu gwarancji to dwie różne sprawy!

Proszę przeczytać przykłady raz jeszcze - co do reklamacji w przykładach:
1) powinna być uznana,
2) powinna być uznana,
3) można odrzucić.

Nawet niezasadną reklamację można zaakceptować, ale wtedy to dobra wola sprzedawcy.

Pozdrawiam :cool:
 
Ale ja właśnie przeczytałam post nr 9 :) Tylko już mi się tak konkretnie pomieszało, że sama się zakręciłam. Wywnioskowałam jednak z tego, że moje wcześniejsze myślenie co do gwarancji przed napisaniem na forum było jednak poprawne. Także dziękuję za odpowiedzi na moje zakręcone pytania:)
 
A ja mam pytanie odnoście tekstyliów.....

Sprzedawca odżucił mi reklamacje na spodnie ( po praniu zbiegły się i zafarbowały) twierdząc ,że zastosowałam zły przepis prania. Prawidłowy był na metce a tej metki na spodniach nie ma i pewnie ja ją odcięłam i źle wyprałam.
Czy mogę jakoś się od tego odwołać?
 
to w takim razie po upłwie 6 miesiecy od zakupu mozna odrzucic reklamacje przetartych w kroku spodni?
 
Witam,

Mam pytanie, co zrobić w sytuacji, gdy zakupiłam buty w Deichman niecałe dwa lata temu. Pierwszy raz reklamowałam je po niecałym okresie 6 miesięcy, ze względu na rozklejające się podeszwy. Wadę naprawiono - czyli po prostu zostało to sklejone. Buty wtedy też posiadały lekkie zdarcia materiału na czubkach. W woli ścisłości to były buty zimowe, pokryte czymś ala skórka ekologiczna. Nie długo po tym ponownie zaczęły się rozklejać, złożyłam ponowną reklamację tyle, że tym razem Pani Kierownik oznajmiła mi, że winą rozklejenia są pozdzierane czubki butów, ponieważ wilgoć przechodzi i stąd te rozklejenia.... Spytałam ją czy może wymienić na inne, inny model cokolwiek to odpowiedziała, że nie i powiedziała, że kolejnej reklamacji nie przyjmie ode mnie, bo jest ewidentnie moja wina. Co zrobić?
 
Proszę o odpowiedz,czy nity przy spodniach dzinsowych podlegają reklamacji,po odejściu od kasy,spodnie były noszone i skrócone ....
 
Witam serdecznie. Mam mały problem z reklamacją i stąd moje pytanie: W jaki sposób sprzedawca musi i może poinformować konsumenta o decyzji przy reklamacji, czy wystarczy zwykły mail czy oficjalne pismo. Złożyłem obuwie do reklamacji, minęły ponad 3 tygodnie a obuwia jeszcze nie ma w sklepie, złożyłem wizytę u sprzedawcy z zapytaniem co się dzieje a oni mi na to, że wysłali mi maila z informacją o nie uznaniu reklamacji. Czy mogą tak zrobić?

Pozdrawiam, Michał.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra