Rękojmia a wada fizyczna sprzętu komputerowego

  • Autor wątku Autor wątku brozio991
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

brozio991

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2017
Odpowiedzi
11
Witam, w skrócie - zakupiłem płytę główną, podłączyłem wszystkie podzespoły odpowiednio, a jednak płyta nie działała. Odesłałem ją do gwaranta, który odkrył uszkodzenie mechaniczne pinów (małe igiełki. Zostały wygięte). Jestem w 100% pewien, że ja tego nie zrobiłem i w takim stanie płyta musiała do mnie przyjść (nie przyglądałem się stanie pinów, są stosunkowo małe i jest ich gęsto). Zaoferowano mi jej zutylizowanie bądź odesłanie. Wybrałem jednak odesłanie jej do mnie i tym razem walkę w oparciu o rękojmie. I tutaj rodzi się moje pytanie - jakie mam szanse na wywalczenie zwrotu pieniędzy bądź wymiany płyty na nową? Czy istnieje jakiś artykuł według którego wada fizyczna na sprzęcie elektronicznym nie oznacza z góry, że winowajcą jest konsument (w internecie jest wiele przypadków gdzie od razu po rozpakowaniu sprzętu zauważono wady mechaniczne). Pan z UOKiK powiedział mi coś o tym, że jeśli wada zostanie odkryta do pewnego okresu czasu, to z góry jest domniemana jako fabryczna. Z góry dziękuje za pomoc
 
brozio991 napisał:
jakie mam szanse na wywalczenie zwrotu pieniędzy bądź wymiany płyty na nową?
Sprawdzenie rzeczy przy odbiorze jest czasem bardzo trudne, a czasem nawet niewykonalne, ale to jedyna okazja żeby ustalić stan w jakim ją nam wydają i ujawnić ewentualne braki i uszkodzenia. Jeśli przyjmiemy bez zastrzeżeń - jak w Twoim wypadku - przyjmuje się, że rzecz wydano zgodna z umową. Jeśli twierdzisz, że otrzymałeś płytę uszkodzona musisz to udowodnić.
 
cedwah napisał:
Sprawdzenie rzeczy przy odbiorze jest czasem bardzo trudne, a czasem nawet niewykonalne, ale to jedyna okazja żeby ustalić stan w jakim ją nam wydają i ujawnić ewentualne braki i uszkodzenia. Jeśli przyjmiemy bez zastrzeżeń - jak w Twoim wypadku - przyjmuje się, że rzecz wydano zgodna z umową. Jeśli twierdzisz, że otrzymałeś płytę uszkodzona musisz to udowodnić.

Kurier z wielkim żalem pozwolił mi przy sobie obejrzeć zewnętrzne opakowanie przedmiotu. Nie myślałem nawet o wyciąganiu płyty z opakowania i bezpiecznym przyjrzeniu się z lupą każdemu pinowi z osobna. To niestety fakt, że taka opcja zwyczajnie nie jest często możliwa (tym bardziej przy tak rozbudowanej konstrukcji jaką jest płyta główna). Na pewno bez dowodów, że przyszła już uszkodzona nic nie ugram? To pierwsze pytanie, a drugie - co gdybym sam naprostował te piny (są słabo odchylone), a płyta nadal by nie działała nadal? Wtedy nie rozpatrzą tego pod pryzmatem uszkodzenia mechanicznego wiedząc, że to nie wygięte piny są jedynym problemem?
 
brozio991 napisał:
taka opcja zwyczajnie nie jest często możliwa (tym bardziej przy tak rozbudowanej konstrukcji jaką jest płyta główna). Na pewno bez dowodów, że przyszła już uszkodzona nic nie ugram?
Stwierdzono uszkodzenie mechaniczne pinów, a Ty odebrałeś bez zastrzeżeń. Fakty wskazują więc na to, że zostały uszkodzone po odbiorze.
 
Powrót
Góra