A
adamzawadzki
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2023
- Odpowiedzi
- 5
Cześć,
rok temu zakupiłem mieszkanie z rynku wtórnego w bloku. Niedawno zaczęły się pojawiać w mieszkaniu problemy dot. m.in. nieszczelności i przeciekania okien. Dodatkowo w ostatnim czasie zacząłem dowiadywać się o problemach z moim blokiem i innymi blokami ze wspólnoty. W przeglądach technicznych z ostatnich lat stan budynku został określony jako dostateczny, dopuszczający z uwagami. W 2024 wyjątkowo jako średni: "W elementach budynku występują większe ubytki nie zagrażające bezpieczeństwu. Wymagane jest wykonanie naprawy bieżącej w większym zakresie lub/oraz naprawy głównej". W 2022 "Elementy budynku znajdują się w należytym stanie technicznym, jednakże zapewnienie pełnej sprawności technicznej wymaga bieżącej naprawy lub naprawy głównej". Blok ma 15 lat, natomiast wymaga wielu i bardzo kosztownych remontów i napraw na co wspólnota nie ma środków, tj. całej elewacji, wszystkie balkony, każdy z 8 tarasów nad którymi znajdują się lokale usługowe, również duże donice znajdujące się pomiędzy tarasami, nasady kominowe, zawilgocone fundamenty i ściany nośne.
Ze wspólnoty dowiedziałem się, że kwota potrzebna do doprowadzenia bloku do stanu jako tako dobrego może oscylować na wysokość 500 tys. - 1 mln zł. Z funduszu rem. w kasie mój blok ma ok. 50 tys zł.
Źródłem tych problemów była zapewne niesumiennie wykonana praca przez dewelopera. Wiem, że był on wielokrotnie na przestrzeni tych lat pozywany przez wspólnotę, sporo spraw wygrano.
Wspólnota nie jest w stanie zagwarantować tego, że wskazane remonty i naprawy odbędą się w najbliższym czasie: brak środków. Mój blok zbiera ok 40 tys. rocznie z funduszu rem.
Z tego co się dowiedziałem wielu mieszkańców zgłaszało na przestrzeni lat
i zgłasza nadal wiele usterek, awarii, wad w swoich lokalach.
Skontaktowałem się w tej sprawie z prawnikiem z nieodpłatnej pomocy prawnej, gdyż nie stać mnie na zatrudnienie prawnika. Chciałbym dochodzić od sprzedającej obniżenia ceny nieruchomości, a najlepiej unieważnienia całej transakcji. Dodam, że ona sama przemieszkała w lokalu rok. Moją transakcją zajmował się ten sam agent, co jej kupnem.
Jak myślicie, czy mam szanse na wywalczenie czegokolwiek? Jakie dokumenty powinienem zacząć gromadzić?
rok temu zakupiłem mieszkanie z rynku wtórnego w bloku. Niedawno zaczęły się pojawiać w mieszkaniu problemy dot. m.in. nieszczelności i przeciekania okien. Dodatkowo w ostatnim czasie zacząłem dowiadywać się o problemach z moim blokiem i innymi blokami ze wspólnoty. W przeglądach technicznych z ostatnich lat stan budynku został określony jako dostateczny, dopuszczający z uwagami. W 2024 wyjątkowo jako średni: "W elementach budynku występują większe ubytki nie zagrażające bezpieczeństwu. Wymagane jest wykonanie naprawy bieżącej w większym zakresie lub/oraz naprawy głównej". W 2022 "Elementy budynku znajdują się w należytym stanie technicznym, jednakże zapewnienie pełnej sprawności technicznej wymaga bieżącej naprawy lub naprawy głównej". Blok ma 15 lat, natomiast wymaga wielu i bardzo kosztownych remontów i napraw na co wspólnota nie ma środków, tj. całej elewacji, wszystkie balkony, każdy z 8 tarasów nad którymi znajdują się lokale usługowe, również duże donice znajdujące się pomiędzy tarasami, nasady kominowe, zawilgocone fundamenty i ściany nośne.
Ze wspólnoty dowiedziałem się, że kwota potrzebna do doprowadzenia bloku do stanu jako tako dobrego może oscylować na wysokość 500 tys. - 1 mln zł. Z funduszu rem. w kasie mój blok ma ok. 50 tys zł.
Źródłem tych problemów była zapewne niesumiennie wykonana praca przez dewelopera. Wiem, że był on wielokrotnie na przestrzeni tych lat pozywany przez wspólnotę, sporo spraw wygrano.
Wspólnota nie jest w stanie zagwarantować tego, że wskazane remonty i naprawy odbędą się w najbliższym czasie: brak środków. Mój blok zbiera ok 40 tys. rocznie z funduszu rem.
Z tego co się dowiedziałem wielu mieszkańców zgłaszało na przestrzeni lat
i zgłasza nadal wiele usterek, awarii, wad w swoich lokalach.
Skontaktowałem się w tej sprawie z prawnikiem z nieodpłatnej pomocy prawnej, gdyż nie stać mnie na zatrudnienie prawnika. Chciałbym dochodzić od sprzedającej obniżenia ceny nieruchomości, a najlepiej unieważnienia całej transakcji. Dodam, że ona sama przemieszkała w lokalu rok. Moją transakcją zajmował się ten sam agent, co jej kupnem.
Jak myślicie, czy mam szanse na wywalczenie czegokolwiek? Jakie dokumenty powinienem zacząć gromadzić?
Ostatnia edycja: