P
Parabajbaj
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
zwracam się o pomoc w następującej sprawie:
Pewnego dnia znajomy poprosił mnie, żebym jego oraz jego znajomych porozwoził po domach, ponieważ byli "po piwku". Zgodziłem się i niestety uderzyłem tylnym zderzakiem w jakiś słupek, przez co zderzak pękł i się dosyć mocno zarysował. Oczywiście na moje oko to można by było to posklejać i polakierować i by wyglądało dobrze, lecz on chce koniecznie nowy zderzak. Auto jest prawie dwudziestoletnie, jego cena to mniej więcej 2200zł, proponuję mu załatwienie sprawy polubownie i daję 300zł. On się nie zgadza i żąda 600zł za zderzak. Wydaję mi się, że jest to za wysoka cena i takiej mu nie przekażę.
Teraz takie pytanie, co powinienem zrobić, jeśli sprawy nie da się załatwić polubownie i czuję, że może skończyć się w sądzie.
Dodaję, iż nie posiadam na siebie zarejestrowanego pojazdu co za tym idzie polisy OC.
Pozdrawiam
zwracam się o pomoc w następującej sprawie:
Pewnego dnia znajomy poprosił mnie, żebym jego oraz jego znajomych porozwoził po domach, ponieważ byli "po piwku". Zgodziłem się i niestety uderzyłem tylnym zderzakiem w jakiś słupek, przez co zderzak pękł i się dosyć mocno zarysował. Oczywiście na moje oko to można by było to posklejać i polakierować i by wyglądało dobrze, lecz on chce koniecznie nowy zderzak. Auto jest prawie dwudziestoletnie, jego cena to mniej więcej 2200zł, proponuję mu załatwienie sprawy polubownie i daję 300zł. On się nie zgadza i żąda 600zł za zderzak. Wydaję mi się, że jest to za wysoka cena i takiej mu nie przekażę.
Teraz takie pytanie, co powinienem zrobić, jeśli sprawy nie da się załatwić polubownie i czuję, że może skończyć się w sądzie.
Dodaję, iż nie posiadam na siebie zarejestrowanego pojazdu co za tym idzie polisy OC.
Pozdrawiam
Ostatnia edycja: