Relacje pracownicze a prawo autorskie i rozporządzanie utworami

  • Autor wątku Autor wątku krzyczuś
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzyczuś

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
11
Dzień dobry.

Czy będąc pracownikiem instytutu naukowego można dostać przymus oddawania kierownikowi do sprawdzenia wszystko swoich tekstów (co wiąże się z nakazem dopisania go do autorów sprawdzanego tekstu, bo przecież był "w korekcie")? Czy nie jest to sprzeczne z prawem (art. 2 poniżej, ale nie znam się na całości obowiązującego prawa).

"Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne)"

Instytut prowadzi bazę danych o populacji, która jest finansowana ze środków publicznych. Czy jeden z pracowników może powiedzieć, że musi być pośród autorów przygotowanego tekstu (w którym pojawia się m.in. analiza tego fragmentu bazy danych), ponieważ dał drugiemu pracownikowi (autorowi tekstu) plik, w którym były zapisane 4 zmienne z tej bazy? Czy to żądanie jest uzasadnione prawnie (art. 3)?
"Zbiory, antologie, wybory, bazy danych spełniające cechy utworu są przedmiotem prawa autorskiego, nawet jeżeli zawierają niechronione materiały, o ile przyjęty w nich dobór, układ lub zestawienie ma twórczy charakter"

Z góry dziękuję za wskazówki.

Pozdrowienia...
 
Zacznijmy od tego, że
krzyczuś napisał:
... sprawdzenia wszystko swoich tekstów ...
nie generuje powstania współautorstwa.

krzyczuś napisał:
... Czy jeden z pracowników może powiedzieć, że musi być pośród autorów przygotowanego tekstu (w którym pojawia się m.in. analiza tego fragmentu bazy danych), ponieważ dał drugiemu pracownikowi (autorowi tekstu) plik, w którym były zapisane 4 zmienne z tej bazy? ...
To w żaden sposób nie czyni go współautorem. Proponuję dodatkowo zapoznać się z "Prawem cytatu".
 
Chyba fakt, czy korekta jest współautorstwem jest w pewnym stopniu uznaniowy i relatywny:
***mod***

Zrobiłem prognozy i pokazałem nadzorującej osobie wyniki. Teraz ta kobieta chce opublikować te wyniki wraz ze swoją interpretacją i oczywiście postawić siebie na pierwsze miejsce. Dodatkowo chce wykonywać korektę każdej mojej pracy i albo dokonuje dużo skreśleń, bo chce samemu na wykreślone tematy opublikować tekst (ze mną na drugim miejscu pośród autorów) albo korekta trwa bardzo długo i ogólnie mało co pozytywnego z tej korekty wynika.

Z racji na to, że jest to przesada chcę się zwolnić, jednocześnie zabezpieczając swoje prawa autorskie. Czy macie dla mnie jakieś porady? Czy najlepszym wyjściem będzie wysłać artykuły BEZ żadnych jej 'poprawek', aby później nie było problemów? Każdy sprawdzony artykuł z wprowadzonymi przez siebie poprawkami ona kseruje, zapewne nie bez celu. Ponadto zastanawiam się w jaki sposób zabezpieczyć swoje prawa do wspomnianych prognoz. Przesyłałem je mailowo, ale później po prostu wgrywałem na dysk sieciowy. Zatem potwierdzenia swojego autorstwa mam mało. Zapewne wypadałoby je szybko samemu opublikować, wówczas będzie łatwiej twierdzić, że to nie jej.

Jeżeli ktoś miałby dla mnie jakieś rady bądź mógłby poradzić prawnika od prawa autorskiego w Warszawie, to będę wdzięczny. Złe jest nie to, że komuś pomogę, ale ton, jakim ktoś obcy rości sobie prawa do czyjejś pracy w instytucie badawczym finansowanym z publicznych pieniędzy.

Z góry dziękuję.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
krzyczuś napisał:
... Zapewne wypadałoby je szybko samemu opublikować, ...
Przepis prawny:
Prawo autorskie
Art. 14.
[Pracownik naukowy]

1. Jeżeli w umowie o pracę nie postanowiono inaczej, instytucji naukowej przysługuje pierwszeństwo opublikowania utworu naukowego pracownika, który stworzył ten utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy. Twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia. Pierwszeństwo opublikowania wygasa, jeżeli w ciągu sześciu miesięcy od dostarczenia utworu nie zawarto z twórcą umowy o wydanie utworu albo jeżeli w okresie dwóch lat od daty jego przyjęcia utwór nie został opublikowany.

2. Instytucja naukowa może, bez odrębnego wynagrodzenia, korzystać z materiału naukowego zawartego w utworze, o którym mowa w ust. 1, oraz udostępniać ten utwór osobom trzecim, jeżeli to wynika z uzgodnionego przeznaczenia utworu lub zostało postanowione w umowie.
krzyczuś napisał:
... Ponadto zastanawiam się w jaki sposób zabezpieczyć swoje prawa do wspomnianych prognoz. ...
Zrób wydruki, poczytaj o "dacie pewnej". O sposobach zabezpieczania dowodów pisaliśmy wielokrotnie.

PS.
Poczytaj również o opracowaniu cudzego utworu.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję. Na szczęście osoba, która chce rozporządzać tekstami mojego autorstwa NIE jest dyrektorem instytutu, a jednostki organizacyjnej w ramach tego instytutu. Ja na umowie o pracę mam nazwisko dyrektora, a nie nią.
 
Powrót
Góra