B
beyonce21
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 16
Witam,
Zapewne mój problem nie jest tylko moim problemem
Przechodząc do rzeczy:
Skrajnie irytującym jest fakt, że lekcja religii jest np. przed ostatnią lekcją, bądź po pierwszej lekcji, a wszystko przez to, żeby nie dało się nie przyjść :/
I tak było całe gimnazjum, natomiast myślałem, że w liceum opamiętają się już z tym i religia będzie pierwsza, albo ostatnia. NIC BARDZIEJ MYLNEGO! Nie wygląda to tak perfidnie, jak w gimnazjum, ale jest w samym środku!
Dla mnie, dojeżdżającego spoza miasta jest to duży dyskomfort, bo dzięki temu byłbym szybciej w domu.
A jestem ateistą, na etykę także nie będę uczęszczał, gdyż nie potrzeba mi takiej nauki, w tej kwestii wszystko jest u mnie ok - nie potrzeba mi "wyprowadzania zasad moralnych". A zwłaszcza, że takie lekcje często prowadzą księża... Chodziłem na religię w gimnazjum wbrew swojej woli, bo mama nie chciała mnie wypisać, większość lekcji spałem, ale mimo to zawsze miałem 6 na koniec, bo wiedzę jako taką miałem...zawsze uważam, że jak coś neguję, to powinienem mieć o tym wiedzę
Zawsze podchodziłem do wszystkiego naukowo, ale to teraz nie ważne
Absolutnie nie widzi mi się gnicie całą lekcję w szatni tylko dlatego, że ktoś sobie tak niefortunnie plan ułożył. Ponoć żyjemy w pastwie świeckim...choć każdy wie jak jest naprawdę
Absolutnie nie pomyśleli o ateistach. Fakt, jest ich nie wielu, ale jednak są.
Co zrobić, żeby zmieniono plan lekcji?
Absolutnie nie pomyślane pod względem nie uczęszczających na lekcję religii, a nawet odbieram to jako pewną dyskryminację...(zwłaszcza patrząc na to, co działo się w gimnazjum, że religia była przed ostatnią lekcją, bądź po pierwszej lekcji - to już było perfidne)
Zapewne mój problem nie jest tylko moim problemem
Przechodząc do rzeczy:
Skrajnie irytującym jest fakt, że lekcja religii jest np. przed ostatnią lekcją, bądź po pierwszej lekcji, a wszystko przez to, żeby nie dało się nie przyjść :/
I tak było całe gimnazjum, natomiast myślałem, że w liceum opamiętają się już z tym i religia będzie pierwsza, albo ostatnia. NIC BARDZIEJ MYLNEGO! Nie wygląda to tak perfidnie, jak w gimnazjum, ale jest w samym środku!
Dla mnie, dojeżdżającego spoza miasta jest to duży dyskomfort, bo dzięki temu byłbym szybciej w domu.
A jestem ateistą, na etykę także nie będę uczęszczał, gdyż nie potrzeba mi takiej nauki, w tej kwestii wszystko jest u mnie ok - nie potrzeba mi "wyprowadzania zasad moralnych". A zwłaszcza, że takie lekcje często prowadzą księża... Chodziłem na religię w gimnazjum wbrew swojej woli, bo mama nie chciała mnie wypisać, większość lekcji spałem, ale mimo to zawsze miałem 6 na koniec, bo wiedzę jako taką miałem...zawsze uważam, że jak coś neguję, to powinienem mieć o tym wiedzę
Absolutnie nie widzi mi się gnicie całą lekcję w szatni tylko dlatego, że ktoś sobie tak niefortunnie plan ułożył. Ponoć żyjemy w pastwie świeckim...choć każdy wie jak jest naprawdę
Co zrobić, żeby zmieniono plan lekcji?
Absolutnie nie pomyślane pod względem nie uczęszczających na lekcję religii, a nawet odbieram to jako pewną dyskryminację...(zwłaszcza patrząc na to, co działo się w gimnazjum, że religia była przed ostatnią lekcją, bądź po pierwszej lekcji - to już było perfidne)