L
LubieMuzyke
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2013
- Odpowiedzi
- 75
Na wstępie napiszę że proszę nie szydzić z mojego pytania.
Klasa: Technikum Informatyczne
Więc tak, wypisałem się z zajęć religijnych (mój opiekun prawny wypisał odpowiednie pismo) i jestem zwolniony z zajęć religijnych. Niedawno odbywały się rekolekcje, były 3 pierwsze lekcje a później do kościoła i po kościele do domu. Oczywiście poszedłem na lekcje a do kościoła nie poszedłem ze względu na moją wiarę (ateista). Nauczyciel od przedmiotu Systemy Operacyjne (opiekun gdy idziemy do kościoła) "czepił" się mnie że nie powinienem tak sobie iść do domu bez żadnego powiadomienia nauczyciela. W 100% wiedziałem że nie powinienem, ale już mi się nie chciało szukać "opiekuna" który szedł z nami do kościoła więc poszedłem do domu. Przeprosiłem i powiedziałem że następnym razem mu powiem. Oczywiście tak wykonałem i...
Otrzymałem "zadanie domowe" z matematyki od tego nauczyciela do wypełnienia w domu (zastąpi mi to rekolekcje tak powiedział). Powiedziałem mu od razu że nie jestem wstanie wykonać owych zadań bo nie mam czasu (nauka itp.), a on mi powiedział że jeżeli ich nie zrobię to otrzymam ocenę negatywną z jego przedmiotu.
Dodam jeszcze że tych zadań nie dostałem do ręki tylko zeskanowane zadania na email od znajomego z klasy który jest w takiej samej sytuacji.
1. I tutaj moje pytanie, czy nauczyciel może mi wstawić ocenę negatywną za niewykonanie zadań? (przedmiot którego uczy nie obejmuje matematyki).
2. Czy istnieje możliwość "wypisania" się z lekcji Wychowania do życia w rodzinie (wiem że mi się to przyda kiedyś w życiu, ale to moja decyzja), na koniec semestru jest "zaliczenie" przedmiotu.
PS. Gdy mam religię to zazwyczaj idę do domu (mam ok. 500m do domu), lub poprawiam jakiś przedmiot na tej lekcji.
Klasa: Technikum Informatyczne
Więc tak, wypisałem się z zajęć religijnych (mój opiekun prawny wypisał odpowiednie pismo) i jestem zwolniony z zajęć religijnych. Niedawno odbywały się rekolekcje, były 3 pierwsze lekcje a później do kościoła i po kościele do domu. Oczywiście poszedłem na lekcje a do kościoła nie poszedłem ze względu na moją wiarę (ateista). Nauczyciel od przedmiotu Systemy Operacyjne (opiekun gdy idziemy do kościoła) "czepił" się mnie że nie powinienem tak sobie iść do domu bez żadnego powiadomienia nauczyciela. W 100% wiedziałem że nie powinienem, ale już mi się nie chciało szukać "opiekuna" który szedł z nami do kościoła więc poszedłem do domu. Przeprosiłem i powiedziałem że następnym razem mu powiem. Oczywiście tak wykonałem i...
Otrzymałem "zadanie domowe" z matematyki od tego nauczyciela do wypełnienia w domu (zastąpi mi to rekolekcje tak powiedział). Powiedziałem mu od razu że nie jestem wstanie wykonać owych zadań bo nie mam czasu (nauka itp.), a on mi powiedział że jeżeli ich nie zrobię to otrzymam ocenę negatywną z jego przedmiotu.
Dodam jeszcze że tych zadań nie dostałem do ręki tylko zeskanowane zadania na email od znajomego z klasy który jest w takiej samej sytuacji.
1. I tutaj moje pytanie, czy nauczyciel może mi wstawić ocenę negatywną za niewykonanie zadań? (przedmiot którego uczy nie obejmuje matematyki).
2. Czy istnieje możliwość "wypisania" się z lekcji Wychowania do życia w rodzinie (wiem że mi się to przyda kiedyś w życiu, ale to moja decyzja), na koniec semestru jest "zaliczenie" przedmiotu.
PS. Gdy mam religię to zazwyczaj idę do domu (mam ok. 500m do domu), lub poprawiam jakiś przedmiot na tej lekcji.
Ostatnia edycja: