M
Maxie
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2013
- Odpowiedzi
- 2
Czy legalny jest remake gry uznanej w światku internetu uznany za produkt (rzecz jasna nieformalnie) abandonware?
Kilka uściśleń:
- Mówiąc remake mam na myśli trzy odrębne przypadki: przypadek luźnego powiązania z grą (inspiracja), całkowitego oparcia o oryginał (tytułując grę remake'jem) oraz przypadek przerobienia gry 1:1 tak, aby grafika była wysokiej jakości odpowiednikiem a odczucia towarzyszące grze identyczne - z tą różnicą, że sam napisałbym cały kod oraz dostępny byłby on na nowe systemy operacyjne.
- Obwieszczenie gry jako produktu "abandonware" nastąpiło, ponieważ firma będąca producentem gry (w tym także najprawdopodobniej prawnym autorem) została rozwiązana i nie istnieje od roku 1997.
- W przypadku licencji mojego produktu także załóżmy trzy odrębne przypadki: opensource, freeware bądź typowa, użytkowa licencja przez zakup
Podczas przemyśleń doszedłem do pewnych konkluzji:
- Skoro twórca formalny nie istnieje, a z twórcą faktycznym nie byłbym się w stanie skontaktować to nie mam nawet możliwości zapytania się o zgodę wykorzystania wizerunku/idei/grafiki.
- Nie byłbym w żadnym razie "konkurentem" oryginału. Z systemu DOS korzysta maksymalnie promil użytkowników PC - a gra oryginalnie powstała właśnie na ten system.
- Prawa autorskie nie wygasły i prędko nie wygasną dla żadnej produkcji, 50 lat od śmierci autora? W 1975 powstał pierwszy komputer (nie PC)...
Co sądzicie o takim przypadku? Jak do tego podejść, i czy w ogóle podejść można?
Kilka uściśleń:
- Mówiąc remake mam na myśli trzy odrębne przypadki: przypadek luźnego powiązania z grą (inspiracja), całkowitego oparcia o oryginał (tytułując grę remake'jem) oraz przypadek przerobienia gry 1:1 tak, aby grafika była wysokiej jakości odpowiednikiem a odczucia towarzyszące grze identyczne - z tą różnicą, że sam napisałbym cały kod oraz dostępny byłby on na nowe systemy operacyjne.
- Obwieszczenie gry jako produktu "abandonware" nastąpiło, ponieważ firma będąca producentem gry (w tym także najprawdopodobniej prawnym autorem) została rozwiązana i nie istnieje od roku 1997.
- W przypadku licencji mojego produktu także załóżmy trzy odrębne przypadki: opensource, freeware bądź typowa, użytkowa licencja przez zakup
Podczas przemyśleń doszedłem do pewnych konkluzji:
- Skoro twórca formalny nie istnieje, a z twórcą faktycznym nie byłbym się w stanie skontaktować to nie mam nawet możliwości zapytania się o zgodę wykorzystania wizerunku/idei/grafiki.
- Nie byłbym w żadnym razie "konkurentem" oryginału. Z systemu DOS korzysta maksymalnie promil użytkowników PC - a gra oryginalnie powstała właśnie na ten system.
- Prawa autorskie nie wygasły i prędko nie wygasną dla żadnej produkcji, 50 lat od śmierci autora? W 1975 powstał pierwszy komputer (nie PC)...
Co sądzicie o takim przypadku? Jak do tego podejść, i czy w ogóle podejść można?