K
krisr77
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2012
- Odpowiedzi
- 26
Witam
Niedługo w naszej wspólnocie zaczyna się remont balkonów.
Dostaliśmy polecenie usuniecie wszystkich rzeczy z balkonów/logii.
Niektórzy mieszkańcy maja jednostki zewnętrzne klimatyzacji usadowione na posadzce balkonowej (nie zawieszane) – takie był wymóg wspólnoty przy wydawaniu zgody na instalacje jednostki.
I teraz kto ma pokryć koszty demontażu/montażu klimatyzacji ? Nie są to male koszty – wąchają się od 500 do nawet 1000 zl ze pełna usługę (demontaż/montaż).
W zezwoleniu na instalacje nie widzę zapisu ze na wezwanie wspólnoty jestem zobowiązany do tego na swój koszt. Jest tylko wzmianka ze w przypadku naruszania przepisów, skarg lub niepoprawnego działania.
Pobieżna analiza internetu wskazuje ze wspólnoty (spółdzielnie) nie czuja się zazwyczaj w obowiązku do pokrywania tych kosztów , jednakże po podjęciu środków prawnych zazwyczaj na drodze mediacji dochodzą strony do porozumienia (czytaj wspólnota płaci)
Wskazywało by to ze z punktu widzenia prawa wspólnota nie ma podstaw do takiego żądania (przynajmniej nie na koszt właściciela)
Co to tym myśli szanowne grono ??
Niedługo w naszej wspólnocie zaczyna się remont balkonów.
Dostaliśmy polecenie usuniecie wszystkich rzeczy z balkonów/logii.
Niektórzy mieszkańcy maja jednostki zewnętrzne klimatyzacji usadowione na posadzce balkonowej (nie zawieszane) – takie był wymóg wspólnoty przy wydawaniu zgody na instalacje jednostki.
I teraz kto ma pokryć koszty demontażu/montażu klimatyzacji ? Nie są to male koszty – wąchają się od 500 do nawet 1000 zl ze pełna usługę (demontaż/montaż).
W zezwoleniu na instalacje nie widzę zapisu ze na wezwanie wspólnoty jestem zobowiązany do tego na swój koszt. Jest tylko wzmianka ze w przypadku naruszania przepisów, skarg lub niepoprawnego działania.
Pobieżna analiza internetu wskazuje ze wspólnoty (spółdzielnie) nie czuja się zazwyczaj w obowiązku do pokrywania tych kosztów , jednakże po podjęciu środków prawnych zazwyczaj na drodze mediacji dochodzą strony do porozumienia (czytaj wspólnota płaci)
Wskazywało by to ze z punktu widzenia prawa wspólnota nie ma podstaw do takiego żądania (przynajmniej nie na koszt właściciela)
Co to tym myśli szanowne grono ??