Remont domu, zniknięcie pracownika, wyłudzenie pieniędzy

  • Autor wątku Autor wątku kubeł
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kubeł

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
9
Sprawa wygląda następujaco:
Remontuje dom, zapłaciłem pracownikowi za materiał i pracę, a on zniknął z kasą (jest, a właściwie był to mój znajomy). Wszystkie informacje odnośnie tego ile dostał kasy, na co, oraz jego własne potwierdzenie że nie wywiązał się ze zleconej pracy, jego potwierdzenie wysokości długu, obietnice spłaty na konto itp. mam w sms-ach. Są tam wszystkie niezbędne informacje.
Czy na tej podstawie, zakładając że znam dane tej osoby, moge założyc sprawę do sądu o wyłudzenie pieniędzy?
Tak jak napisałem, w sms-ach, których mam kilkadziesiat, są wszystkie niezbędne dowody na oszustwo.

Dziękuję za odpowiedź
 
Zapłacił Pan pracownikowi za materiał i pracę?

Rozumiem, że miał zakupić na rzecz firmy materiały. A o co chodzi z tą pracą?
 
Ta osoba (nie jest pracownikiem mojej firmy, nie mam firmy, źle się wyraziłem) robiła mi w domu remont (m. in. ściany i posadzki), płaciłem zawsze po robocie, materiały kupowałem sam. Sprawa dotyczy położenia kostki przed domem.
Dostał kase na materiał, bo miał "dojścia" w hurtowni i miało byc taniej, a sam załatwić tego nie mogłem (2400 pln).
Byliśmy umówieni na robotę w czasie mojego urlopu (wyjazd za granicę), przed wyjazdem zostawiłem mu jeszcze 1000 pln z czego miał załatwić beton na podbudowe i zapłacić swoim pracownikom.
Po przyjeździe z urlopu kostki nie ma, gościa nie ma, nie odbiera telefonów, tylko pisze sms-y z tłumaczeniami.
Obiecuje miesiąc, że odda kasę, i nic.
 
1. mam nadzieję, że zawarli Panowie umowę o dzieło lub w inny sposób zalegalizowany tę pracę
2. zostaje pozew cywilny o zwrot kwot nienależnych (o ile ma Pan potwierdzenie przekazania kwot lub przyzanie drugiej storny do ich pobrania i zobowiazanie do zwrotu)
 
Myślę, że sprawa jest do poprowadzenia. Aczkolwiek trzeba jej będzie mocno pilnować, żeby prokurator nie odmówił wszczęcia bądź umorzył dochodzenie argumentując, że sprawa ma raczej charakter cywilnoprawny.
 
Jesli dobrze rozumiem, sugeruje Pan zgłosić sprawe na Policję, a nie iśc do sądu cywilnego składając prywatny pozew?
 
Powrót
Góra