remont samochodu - prośba o rade

  • Autor wątku Autor wątku Asad
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Asad

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
1
Witam:)
W marcu oddałem swój samochód do remontu do mechanika, który ma własny zakład. Ustaliliśmy cene na ok. 4 tys. zł, ale nie spisywaliśmy żadnej pisemnej umowy. W maju, gdy zacząłem sie niecierpliwić mechanik ów zapewniał mnie, że moje auto będzie gotowe najpóźniej pod koniec czerwca. Wkrótce zacznie sie październik a samochodu jak nie było tak nie ma. Ponadto w trakcie remontu wynienione zostały bez mojej wiedzy wszystkie drzwi(to dodatkowo koszt 1,5tys.), choć na początku była mowa tylko o wymianie jednych, zostałem o tym poinformowany już po fakcie gdy po raz kolejny udałem sie zobaczyć jak postępują prace remontowe.
Czy jest jakaś rada na takich cwaniaków jak mój mechanik??
Czy chcąc odebrać samochód, o ile w końcu zostanie złożony, będe musiał zapłacić tyle ile mechanik zarząda??
Czy jeżeli w tej chwili zrezygnuję z jego usług, nie czekając na finał remontu (jedna jego klientka czekała.... dwa lata, niestety dowiedziałem sie o tym troche za późno), albo po prostu nie zgodzę się zapłacic mu tyle ile będzie chciał, to czy będę mógł się ubiegać o jakiś finansowy zwrot tego ile mój samochód był wart w momencie oddania go do remontu ponad pół roku temu.
 
czesc,

nie wiem na ile ci to pomoze, ale ja tez sie bujam z jedym warsztatem - oszusci... mniejsza o to, pisalem o tym w innym poscie

wydaje mi sie, ze jesli chcesz zabrac samochod z tego warsztatu to poprostu idziesz i bierzesz samochod, pewnie cwaniaki nie beda chcieli oddac samochod, nalezy wtedy wezwac policje, gdyz jest to bezprawny zabor mienia

inna sprawa jest to, ze koles moze od ciebie pozniej np. na drodze powodztwa cywlinego dochodzic zaplaty za swoja prace - twojego samochodu nie moze jednak przetrzymywac wbrew twojej woli

tak mi sie przynajmniej wydaje...
 
[cytat:8898k4v5]Ponadto w trakcie remontu wynienione zostały bez mojej wiedzy wszystkie drzwi(to dodatkowo koszt 1,5tys.), choć na początku była mowa tylko o wymianie jednych, [/cytat:8898k4v5]
Nie musi Pan płacić za to czego nie dotyczyła umowa. Jeśli cena będzie przewyższała okresloną w umowie (ustnej) to jego zadaniem jest wykazać, że są to niezbędne koszty które trzeba było ponieść (np droższy sprzęt).
Najlepiej w takim wypadku jest skierować sprawę do sądu, jeśli nei chcą oddać Ci samochodu lub żadają zapłąty za niezamówione świadczenie. Sprawa może być dość skomplikowana więc trudno cały stan faktyczny opisać na forum - umów się na spotkanie z rzecznikiem konsumeta w Twoim regionie, pomoże załatwić Ci tą sprawę.
 
czekazs az bedzie dochodziło dokońca - zostanie jakaś pierdołka do skończenia i zabierasz autko nic nie płacac. Podstawą do takiego działania jest fakt ze umowa ustna lub pisemna nie została dokonana w okreslonym czasie. Jak sie będzie stawiał wzywasz policję lub wspominasz cos o skarbówce, zusie, nadzorze technicznym itp. A w sądzie to se palant moze pomażyc o wygraniu - sorry wiem bo sam miałem taka sytację. U mnie przeciągnęło sie o tydzień od ustalonego terminu. Poczekałem aż skonczy , brakowało jednego plastiku z serwisu za 4zł, zabrałem autko, byłem w sądzie, spokałem się z jego kolegami i niestety moje jest na wierzchu. :help:
 
czekazs az bedzie dochodziło dokońca - zostanie jakaś pierdołka do skończenia i zabierasz autko nic nie płacac. Podstawą do takiego działania jest fakt ze umowa ustna lub pisemna nie została dokonana w okreslonym czasie. Jak sie będzie stawiał wzywasz policję lub wspominasz cos o skarbówce, zusie, nadzorze technicznym itp. A w sądzie to se palant moze pomażyc o wygraniu - sorry wiem bo sam miałem taka sytację. U mnie przeciągnęło sie o tydzień od ustalonego terminu. Poczekałem aż skonczy , brakowało jednego plastiku z serwisu za 4zł, zabrałem autko, byłem w sądzie, spokałem się z jego kolegami i niestety moje jest na wierzchu. :help:
 
czekazs az bedzie dochodziło dokońca - zostanie jakaś pierdołka do skończenia i zabierasz autko nic nie płacac. Podstawą do takiego działania jest fakt ze umowa ustna lub pisemna nie została dokonana w okreslonym czasie. Jak sie będzie stawiał wzywasz policję lub wspominasz cos o skarbówce, zusie, nadzorze technicznym itp. A w sądzie to se palant moze pomażyc o wygraniu - sorry wiem bo sam miałem taka sytację. U mnie przeciągnęło sie o tydzień od ustalonego terminu. Poczekałem aż skonczy , brakowało jednego plastiku z serwisu za 4zł, zabrałem autko, byłem w sądzie, spokałem się z jego kolegami i niestety moje jest na wierzchu. :help:
 
Powrót
Góra