Renta na taka chorobę?

  • Autor wątku Autor wątku katiamandrzejewicz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

katiamandrzejewicz

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2019
Odpowiedzi
9
Witam. Mam pytanie - w 2018 r doznałam kontuzji nogi. Leczyłam się najpierw na NFZ ale leczyli mnie zachowawczo- leki i rehabilitacja. W styczniu przeszłam operwcje , niestety operacja nie do końca się powiodła i wciąż nie chodziłam bez kul i stabilizatora. W kwietniu kiedy to miałam rozpocząć chodzenie bez pomocy kul i ortezy, pochodzilam tak tylko przez 3 tyg. Kiedy to samo kolano zepsuło się jeszcze bardziej niż było. Przeszłam w lipcu kolejna operacje. W trakcie które zrekonstruowano mi zerwane więzadła. Natomiast zwyrodnienie tego kolana oceniono na IV stopień (na 4 możliwe). Rekonstrukcja pomogła jedynie w tym , ze kolano jest stabilne. Ale każdy krok sprawia mi ból , nie mogę wchodzić po schodach ani schodzić. Moje chodzenie to tylko pokój-łazienka. Zniszczeń cofnąć się nie da , jedynie mogłaby pomoc mi endoproteza której nie chcą mi dać , bo jestem za młoda.
Co wiec powinnam zrobić skoro nawet do urzędu nie umiem wejść do góry. Od operacji minęło trochę czasu , ja wciąż nie chodzę a każdy krok sprawia mi ból. Moj mąż również jest chory i to poważnie , owszem ma rentę inwalidzka ale co ze mną ? Czy w wieku 32 lat mogę starać się o rentę chociażby jakaś czasowa na pół roku, rok ? Może uda się poprawić w tym czasie to chodzenie na tyle by moc chodzić normalnie. Podpowiedzcie proszę bo naprawdę świat mi się zawalił i niedługo prócz choroby nogi nabawie się psychicznej. W domu zaczyna brakować na wszystko bo moja rehabilitacja pochłania polowe renty męża. Pozdrawiam
 
Nie ma co się zastanawiać jeśli masz wymagane okresy składkowe to trzeba złożyć wniosek do ZUSu i czekać na wezwanie na komisje. A to czy dostaniesz rentę to jest jedna wielka niewiadoma jestem w podobnej sytuacji, ale po kilkunastu operacjach kolana w tym infekcji licznych rekonstrukcjach więzadeł, chrząstki i będąc na komisji 5 lat temu 8 miesięcy przed endoprotezą ZUS mnie uzdrowił musiałam odwołać się do sądu ale na szczęście sąd przywrócił mi rentę. Endoprotezę miałam zakładaną właśnie w wieku 32 lat i niestety ale poprawy nie ma endo nadaje się do ponownej wymiany :rolleyes:
 
No tak , to właśnie ZUS. U mnie zaczęło się od przewrotki w domu, potem stabilizator, leczenie , potem rehabilitacja która pochłonęła kilka tys i nic nie pomogła. Operacja naprawy chrzastki, przycieta lakotka, druga szyta. Kolejne 3,5 klocka na rehabilitacje. Potem wg lekarza ok , zdejmuje stabilizator i nagle trach wiezadlo - przednie i boczne. Kolejna operacja. Rehabilitacja , kolejne tysiące zł albo na NFZ w grudniu. Mąż po wypadku obecnie na wózku , są szanse ze wstanie ale jest jak jest. Miałam już chodzić .. niestety. Wciąż kule i stabilizator. Albo coś poszło nie tak albo potrzebuje czasu.
Przepracowałam trochę lat bo od 19 r.z pracuje. Potem studia i znowu praca. Także przepracowałam w sumie 7 lat, studiowałam 5.
No nic - trzeba spróbować choć jak widzę ludzi bez nóg , ktorZy walczą o każdy grosz to tracę nadzieje na jakaś pomoc.
 
Powrót
Góra