Renta - niezdolność do pracy - co robić - prośba o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku Yarpenn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

Yarpenn

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
11
Witam.

Mam koleżankę, którą dopadło od kilku ładnych lat stwardnienie rozsiane. Ma przepracowane 34 lata, ale nie ma jeszcze wieku emerytalnego, więc jak wiadomo powinna pracować. W ostatnim czasie miała nasilenie choroby na tyle, że nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie (rodzina opiekuje się nią w domu), a co dopiero chodzić do pracy. Stan ten raczej nie ulegnie poprawie (taka choroba...)

Rozpoczęła z rodziną starania o rentę, tylko trochę się pogubiła bo trzy osoby w służbie zdrowia podały jej trzy różne drogi działania.

Póki co otrzymała zaświadczenie do ZUS od lekarza od stwardnienia, może dostać w każdej chwili dodatkowe zaświadczenia od lekarza pierwszego kontaktu (ma jeszcze parę innych chorób, które dokładają do pieca), no ale...

Wg przepisów powinna wybrać 182 dni zwolnienia chorobowego (jest już na zwolnieniu jakieś 30 dni), kilka tygodni przed końcem złożyć papiery do ZUS z odpowiednimi dokumentami po to, żeby ZUS miał czas zapoznać się ze sprawą, ustalić terminy itp.... tak?

Bo jeden lekarz mówi, żeby złożyć dokumenty już teraz i już teraz ubiegać się o rentę. Drugi mówi, że dopiero właśnie pod koniec, bo koleżanka ma ustawowy obowiązek wybrać te 182 dni zwolnienia i teraz być na zwolnieniu (kasa, kasa...), a trzeci dodatkowo mi powiedział, że te dokumenty do ZUS powinien wysłać pracodawca... Ta ostatnia opcja trochę koleżankę przeraża, bo ona nie chce, żeby w pracy wiedzieli, na co jest chora, jak długo i jakie są szanse na wyleczenie.

Koleżanka dziękuje z góry za jakąś pomoc :)
 
Dodam jeszcze, że przeczytaliśmy z koleżanką poradnik, ale żadne z nas z prawem nie ma za wiele wspólnego i koleżanka obawia się, że źle przepisy rozumiemy :)

Pozdrawiam!
 
koleżanka ma ustawowy obowiązek wybrać te 182 dni zwolnienia i teraz być na zwolnieniu
Nie ma takiego obowiązku.
Należy z ZUS pobrać odpowiednie druki, wypełnić i złożyć w ZUS. za pośrednictwem zakładu pracy lub samodzielnie.

Do wniosku o przyznanie renty dołączamy:
  • zaświadczenie o stanie zdrowia wydane przez lekarza prowadzącego leczenie;
  • dokumentację medyczną potwierdzającą leczenie (wyniki badań, karty wypisu ze szpitala itp.);
  • wywiad zawodowy, czyli ankietę wypełnioną przez pracodawcę;
  • kwestionariusz dotyczący okresów składkowych i nieskładkowych (druk ZUS Rp-6)
  • dokumenty potwierdzające okresy składkowe (lata aktywności zawodowej, takie jak praca na etacie, prowadzenie działalności gospodarczej ) i nieskładkowe (np. studia , urlop wychowawczy): świadectwa pracy otrzymane od pracodawcy, legitymacja ubezpieczeniowa z wpisami itp.;
  • zaświadczenie pracodawcy o wysokości wynagrodzenia (z 10 kolejnych lub 20 wybranych lat, na formularzu ZUS Rp-7, który dostajemy od pracodawcy) bądź legitymację ubezpieczeniową zawierającą stosowne wpisy, a gdy pracodawca nie istnieje – kopie dokumentacji płacowej sporządzone przez archiwum;
Nie ma możliwości aby ukryć przed pracodawcą fakt starania się o rentę.
 
Ciekawe jak spełni ten ustawowy obowiązek jak będzie zdrowa :) i lekarz nie da jej zwolnienia.
 
Stwardnienie rozsiane to choroba nieuleczalna. Można tylko spowolnić proces jej rozwoju, wyleczyć nigdy. Chorzy na stwardnienie rozsiane wymagają stałej opieki osób trzecich.
 
Witam.

Wielkie dzieki za odpowiedz! Mniej wiecej pokrywa sie to z tym, co doczytalismy w tym poradniku. Radzicie spokojnie wybierac to zwolnienie i gdzies tam pod koniec (5,6 tygodni wczesniej) rozpoczac procedure rentowa, czy juz to zalatwiac? Kolezanka sie bardzo denerwuje (ja sie jej zupelnie nie dziwie).

No i fakt, stwardnienie rozsiane jest nieuleczalne. Dotychczasowe ataki byly wyciszane, zostawialy cos po sobie, ale kolezanka do pracy chodzila (jest ksiegowa na 4 pietrze w banku, nie ma windy, stare budownictwo). Ostatni atak skonczyl sie bledna diagnoza jakiegos pozal sie boze rezydenta, zle leczenie, no i kolezanka juz specjalnie nie chodzi... Jest w domu i caly czas ktos musi przy niej byc, bo do tego ma astme i osteoporoze.

A o wypadek nietrudno -> utrata rownowagi przez stwardnienie -> wywrotka -> zlamanie od osteoporozy -> smierc.

Te drugi RP-6 i RP-7 znalazlem na Internecie. Wystarczy je wydrukowac, zaniesc do pracy kolezanki i pracodawca sam bedzie wiedzial, co tam wpisac?

Kolezanka boi sie, ze jej renty nie dadza i bedzie bez srodkow do zycia, bo tyle sie mowi o tych rentach...

Jeszcze raz dzieki.
 
Jakby co to podnosze, a noz ktos cos jeszcze dopisze.

Wesolych Swiat!
 
Powrót
Góra