M
mEwik
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 200
Witam i proszę o poradę w następującym przypadku:
para żyje w konkubinacie i tworzy wspólne gospodarstwo domowe od wielu lat. On i ona mają dzieci z poprzednich związków i swoje odrębne majątki (nieruchomości), wypracowane samodzielnie lub odziedziczone po rodzicach. Wspólnych dzieci nie mają. Czy w przypadku zawarcia związku małżeńskiego z rozdzielnością majątkową i śmierci męża, żona będzie miała prawo do renty rodzinnej po nim? Celem intercyzy byłoby to, żeby majątki po śmierci współmałżonka/ów nie stały się przedmiotem sporu dzieci. Przyszli małżonkowie są zgodni co do tego, aby majątek każdego z nich po śmierci trafił do ich własnych dzieci biologicznych, a nie do pozostałego przy życiu małżonka, i nie rozegrała się po jego śmierci „bitwa” między dziećmi. Zachowane są wszelkie więzi, tj. duchowa, fizyczna i materialna, osoby te tworzą wspólnie gospodarstwo domowe z dziećmi z bieżących przychodów.
Szukałam odpowiedzi w tej kwestii i znalazłam taki zapis na money.pl:
„Dla zachowania wspólności małżeńskiej powinny być zachowane zasadniczo wszystkie trzy wyżej podane elementy. Jednakże ustanie jednego z tych elementów nie przerywa wspólności, jeżeli nastąpiło to z okoliczności niezależnych od małżonków lub ich zgodnej woli uzasadnionej okolicznościami życiowymi. Uważa się zatem, że istniała wspólność małżeńska, jeżeli została zachowana chociażby jedna z wyżej wymienionych więzi, tj. duchowa, fizyczna lub materialna. Przeprowadzona więc notarialnie rozdzielność majątkowa, przy zachowaniu między małżonkami pozostałych więzi - pozostaje bez wpływu na prawo do renty rodzinnej.
Zatem- rozdzielność prawa do r.r. dla wdowy nie wyklucza.”
w powyższym cytacie powołano się na Uchwałę siedmiu sędziów SN - III UZP 3/06, którą przeczytałam, ale jest to dla mnie zbyt zawiłe
Czy to faktycznie dotyczy powyżej opisanego przypadku?
Jeśli intercyza jednak wyklucza możliwość pobierania renty rodzinnej, to czy jest jakiś inny sposób uniknięcia dziedziczenia przez dzieci współmałżonka, aby nie miało szans dojścia do jakiegokolwiek sporu, zachowki itd..?
z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pozdrawiam
para żyje w konkubinacie i tworzy wspólne gospodarstwo domowe od wielu lat. On i ona mają dzieci z poprzednich związków i swoje odrębne majątki (nieruchomości), wypracowane samodzielnie lub odziedziczone po rodzicach. Wspólnych dzieci nie mają. Czy w przypadku zawarcia związku małżeńskiego z rozdzielnością majątkową i śmierci męża, żona będzie miała prawo do renty rodzinnej po nim? Celem intercyzy byłoby to, żeby majątki po śmierci współmałżonka/ów nie stały się przedmiotem sporu dzieci. Przyszli małżonkowie są zgodni co do tego, aby majątek każdego z nich po śmierci trafił do ich własnych dzieci biologicznych, a nie do pozostałego przy życiu małżonka, i nie rozegrała się po jego śmierci „bitwa” między dziećmi. Zachowane są wszelkie więzi, tj. duchowa, fizyczna i materialna, osoby te tworzą wspólnie gospodarstwo domowe z dziećmi z bieżących przychodów.
Szukałam odpowiedzi w tej kwestii i znalazłam taki zapis na money.pl:
„Dla zachowania wspólności małżeńskiej powinny być zachowane zasadniczo wszystkie trzy wyżej podane elementy. Jednakże ustanie jednego z tych elementów nie przerywa wspólności, jeżeli nastąpiło to z okoliczności niezależnych od małżonków lub ich zgodnej woli uzasadnionej okolicznościami życiowymi. Uważa się zatem, że istniała wspólność małżeńska, jeżeli została zachowana chociażby jedna z wyżej wymienionych więzi, tj. duchowa, fizyczna lub materialna. Przeprowadzona więc notarialnie rozdzielność majątkowa, przy zachowaniu między małżonkami pozostałych więzi - pozostaje bez wpływu na prawo do renty rodzinnej.
Zatem- rozdzielność prawa do r.r. dla wdowy nie wyklucza.”
w powyższym cytacie powołano się na Uchwałę siedmiu sędziów SN - III UZP 3/06, którą przeczytałam, ale jest to dla mnie zbyt zawiłe
Czy to faktycznie dotyczy powyżej opisanego przypadku?
Jeśli intercyza jednak wyklucza możliwość pobierania renty rodzinnej, to czy jest jakiś inny sposób uniknięcia dziedziczenia przez dzieci współmałżonka, aby nie miało szans dojścia do jakiegokolwiek sporu, zachowki itd..?
z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pozdrawiam