resocjalizacja w zk

  • Autor wątku Autor wątku jolaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jolaa

Użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
104
Witam
Chciałabym prosić o informację jakie inni posiadają w miarę możliwości na temat jak to jest tak naprawdę z resocjalizacją w zk? Pytam ponieważ po kolejnej wokandzie brat znów dostał odmowę a w postanowieniu jest , że jeszcze nie zresocjalizowany!!!!Rozmawiając z nim mówi ,że chcąc iść do psychologa to ciągle słyszy ze brak czasu bo pani ma 2 pawilony a jest sama. i jest odsyłany, nie wiem co mu poradzić, co moze tam zrobić lub co i gdzie i do kogo napisać aby coś zaczeło się dziać.
z góry dziękuje za info
 
A psycholog przypadkiem nie jest od oddziaływań psychologicznych a nie prowadzenia resocjalizacji? Zdecydowanie raczej tak własnie jest.
Napiszesz publicznie czy skazany realizuje na przykład indywidualny program oddziaływań? Napiszesz, czy ma jakieś nałogi? Napiszesz jakie przestępstwo popełnił? Skoro do oddziaływań jednak potrzebny jest psycholog to co, nałóg? Problemy emocjonalne?
Zadajesz pytanie typu: czy w Polsce leczy się alkoholików. Leczy się. Ale tylko prawdziwe chcący zmiany zaleczają się na jakiś czas.
 
forg napisał:
A psycholog przypadkiem nie jest od oddziaływań psychologicznych a nie prowadzenia resocjalizacji? Zdecydowanie raczej tak własnie jest.
Napiszesz publicznie czy skazany realizuje na przykład indywidualny program oddziaływań? Napiszesz, czy ma jakieś nałogi? Napiszesz jakie przestępstwo popełnił? Skoro do oddziaływań jednak potrzebny jest psycholog to co, nałóg? Problemy emocjonalne?
Zadajesz pytanie typu: czy w Polsce leczy się alkoholików. Leczy się. Ale tylko prawdziwe chcący zmiany zaleczają się na jakiś czas.

Jestem przykładem gdzie Zakład Karny wprowadza w błąd zarówno osadzonego, jak i Sąd jeśli chodzi o indywidualny program oddziaływania. Mianowicie, mi, jako osadzonemu nie proponowano czegoś takiego, nie było o to pytania. A w dokumentach, które Sąd miał z ZK wynikało że odmówiłem udziału w tym programie. Jak mogę czegoś odmówić, jeśli nie padło pytanie/propozycja o to?

Może niektóre ZK realizują ten program, a niektóre fałszują dokumentację lub prowadzą tylko na papierze
 
forg napisał:
A psycholog przypadkiem nie jest od oddziaływań psychologicznych a nie prowadzenia resocjalizacji? Zdecydowanie raczej tak własnie jest.
Napiszesz publicznie czy skazany realizuje na przykład indywidualny program oddziaływań? Napiszesz, czy ma jakieś nałogi? Napiszesz jakie przestępstwo popełnił? Skoro do oddziaływań jednak potrzebny jest psycholog to co, nałóg? Problemy emocjonalne?
Zadajesz pytanie typu: czy w Polsce leczy się alkoholików. Leczy się. Ale tylko prawdziwe chcący zmiany zaleczają się na jakiś czas.
odpowiem Ci ze wyrok 25lat w zk 21 to już chyba można pisać o warunkowe zwolnienie.u brata jeśli ma żadnego programu oddziaływania, chcial do psychologa aby się czegoś dowiedzieć gdzie i co może zrobić, problemów emocjonalnych nie ma,
 
wilkomen napisał:
Jestem przykładem gdzie Zakład Karny wprowadza w błąd zarówno osadzonego, jak i Sąd jeśli chodzi o indywidualny program oddziaływania. Mianowicie, mi, jako osadzonemu nie proponowano czegoś takiego, nie było o to pytania. A w dokumentach, które Sąd miał z ZK wynikało że odmówiłem udziału w tym programie. Jak mogę czegoś odmówić, jeśli nie padło pytanie/propozycja o to?

Może niektóre ZK realizują ten program, a niektóre fałszują dokumentację lub prowadzą tylko na papierze
Dziękuję za odpowiedź, i faktycznie tak jest ze zk wprowadza w błąd. Co innego na uzasadnieniu sądu co innego mowi brat ,że nie było tak jak oni piszą
 
jolaa napisał:
odpowiem Ci ze wyrok 25lat w zk 21 to już chyba można pisać o warunkowe zwolnienie.

Pisać to można już było i 6 lat wcześniej.
Sęk w tym że to nie oblig. Tylko swego rodzaju "łaska". Został skazany na 25 lat. I nie może mieć do nikogo pretensji jeśli odbędzie karę do samego końca.

wilkomen napisał:
Mianowicie, mi, jako osadzonemu nie proponowano czegoś takiego, nie było o to pytania.

A może po prostu "nie ogarnąłeś pytania"? Przestępca trafiający do więzienia często jest mocno oszołomiony nowymi warunkami życia ...
 
forg napisał:
A może po prostu "nie ogarnąłeś pytania"? Przestępca trafiający do więzienia często jest mocno oszołomiony nowymi warunkami życia ...

Ogarnąłem. Tym bardziej że komisja była w drugim tygodniu odbywania wyroku, i trwała około 1-2 minut. Choć tematu raczej nie poruszam wyżej, ponieważ mimo tych niedopełnień obowiązków służbowych(czy fałszowania dokumentacji) udało się dostać SDE, a następnie WPZ
 
jolaa napisał:
Witam
Chciałabym prosić o informację jakie inni posiadają w miarę możliwości na temat jak to jest tak naprawdę z resocjalizacją w zk? Pytam ponieważ po kolejnej wokandzie brat znów dostał odmowę a w postanowieniu jest , że jeszcze nie zresocjalizowany!!!!Rozmawiając z nim mówi ,że chcąc iść do psychologa to ciągle słyszy ze brak czasu bo pani ma 2 pawilony a jest sama. i jest odsyłany, nie wiem co mu poradzić, co moze tam zrobić lub co i gdzie i do kogo napisać aby coś zaczeło się dziać.
z góry dziękuje za info

Resocjalizacja to bardzo złożony (wręcz filozoficzny) problem, ponieważ aby ona zaszła, ów skazany sam musi chcieć się zresocjalizować. Znów, aby chcieć się zresocjalizować, trzeba mieć m.in poczucie bycia traktowanym podmiotowo, a nie przedmiotowo. Jak sama słusznie wskazałaś, polskie więziennictwo jest wręcz dramatycznie niedofinansowane - a wiec nie jest w stanie sprawnie zapewnić warunków do resocjalizacji każdej osobie, i tu błędne koło się zamyka...

Aby to zmienić, potrzebna jest gruntowna reforma więziennictwa - ale to jest temat niepopularny i nie rosną od tego polityczne słupki poparcia. Póki co nasi obywatele (przynajmniej ich większość), chce czegoś w rodzaju "zemsty" na osobach skazanych a nie zapewniania im jak najbardziej "godziwych" warunków życia w zakładzie karnym.
 
Powrót
Góra