Resocjalizacja!!!

  • Autor wątku Autor wątku Esquisse
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Esquisse

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
4


Witam co dokładnie oznacza "RESOCJALIZACJA"?
Moj narzeczony był członkiem grupy która liczyła 9 osób on miał tylko cztery zarzuty reszta po 12 dla tego został skazany na 3,5 roku (ale najnizszy wyrok byl 1 rok ale to za współprace z policja) pozbawienia wolnosci za art.280$2,258$2 i 65$2albo$1 przebywał w AŚ od 8.02.2005 do 12.03.2007 i został zwolniony do uprawomocnienia wyroku i od razu złożył apelacje która utrzymała wyrok pózniej była sprawa o zawieszenie reszty kary ale nie zawiesili bo nie odsiedzial 3/4 kary to złożył wniosek o przerwe w karze ale niestety sie nie udało i przyszło mu wezwanie do ZK na 8.12.2008 Chciałam sie dowiedziec czy może opóżnic stawienie sie do ZK tz.napisac gdzieś jakis wniosek? bo chciałam spędzic z nim jeszcze swieta,a jesli juz sie nic nie da z tym zrobic to chciałam sie dowiedziec czy jezeli sie nie stawi do ZK przyślą jeszcze jedno wezwanie czy od razu bedzie list gończy Bardzo bede wdięczna za szybkąodpowiedz bo 8 juz za pare dni i nie wiemy co robic :sad:
 
Ostatnia edycja:
Trudno powiedzieć co będzie- jesli się nie stawi przyjdzie dzielnicowy albo policja z nakazem doprowadzenia- ale kiedy przyjdą to niewiadomo. Zdaża się itak, że nie będą czekać aż się stawi tylko po niego przyjdą.
 
Trzy dni po terminie stawienia się w zk, administracja zakładu wysyła powiadomienie do sądu o niestawiennictwie i wtedy sąd wydaje z reguły nakaz doprowadzenia, a kosztami tej akcji obciąża skazanego...
 
Mój narzeczony stawił się po 2 miesiącach albo i lepiej, od otrzymania wyroku.Nie miał żadnych problemów.
 
rustyka napisał:
Mój narzeczony stawił się po 2 miesiącach albo i lepiej, od otrzymania wyroku.Nie miał żadnych problemów.

od otrzymania wyroku czy "biletu" do zakładu karnego?
 
Nie pamiętam ale dosyć długo się nie stawił, a co lepsze nawet dzielnicowego nie było, może zapomieli o nim nie mam pojęcia.
 
dzieki za odpowiedzi... My napisalismy wniosek o odroczenie wyroku na miesiac i panie w sekretariacie sadu powiedziały ze troche pozno ale zobaczymy... Najgorsze jest to ze wiezienie to masakra jakas! ... jak on mi ciagle opowiada jak w celi siedzi 16tu i jeden przez drugiego sie chwali co to on nie zrobił i jaki on jest super!!! jestem zła ze musi tam znowu isc i słuchac tych pajacow a przeciez w wiezieniu dopiero przestepca staje sie prawdziwym przestepcom!!!! od kolegow z celi wie czego nie robic aby nie dac sie złapac!!! a poza tym kto szybko staje na nogi po odsiadce? Moj narzeczony juz od kwietnia zeszłego roku jest na wolnosci... ma mnie mieszkanie prace szkołe... ale co z tego! to i tak zbyt mało... :( i tak w poniedziałek ma tam spowrotem wrocic... zostawic prace rzucic szkołe.. zostawic mnie i co nos sie martwic czy wrociłam do domu z pracy... czy nic mi nie jest... a ja? nawet nie bede wiedziała czy jest mu tam w miare dobrze czy nikt go nie zaczepia i nie zneca sie nad nim tylko dlatego ze nie jest taki jak oni! tak popełnił blad kiedys... siedział 2 lata i zrozumiał!!! ... zapomniał o wszystkim urwał kontakty wyprowadził sie z miasta.. zyje na nowo... znaczy do poniedziałku bedzie dobrze.. :( i jeszcze słowa sedziego "CIESZE SIE ZE MASZ SZKOŁE PRACE NARZECZONA ALE PO WYROKU TEZ MOZESZ MIEC SZKOŁE PRACE I NARZECZONA!" wrr... TO NIE TAKIE PROSTE! :( a kto spłaci kredyt? opłaci abonament za telefon? zapewne ja... z lichą wypłata 1300!! bo jego rodzice sa pograzeni w długach przez kredyty na ADWOKATA... koszty sadowe... :( gdzie szukac pomocy???
 
Powrót
Góra