Respektowanie praw ucznia

  • Autor wątku Autor wątku biol-chem
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

biol-chem

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
1
Witam!

W naszej szkole dochodzi coraz częściej do łamania praw ucznia. My uczniowie, czujemy się bezradni wobec tego problemu. Czasem pozostawiamy te kwestie bez komentarza chcąc uniknąć zemsty nauczyciela. Ostatnie zdarzenie doprowadziło do głośnej dyskusji na forum klasy. Nauczyciel języka niemieckiego wyrzucił do kosza wszystkie kartkówki. Swoje prymitywne zachowanie wyjaśnił: "Nie wpiszę tylu pozytywnych ocen, ponieważ na pewno ściągaliście". Dodam, że kartkówka była prosta i osoby, które nie radzą sobie najlepiej z językiem niemieckim poradziły sobie bez problemu. Uważam, że to zachowanie było bezpodstawne. Nie ma żadnego dowodu na to, że ktokolwiek ściągał. Nauczyciel przywoływał wspomnienia ze swojego życia szkolnego: "Różne były sposoby na ściąganie, więc wiem czego się mogę po was spodziewać". Wywołało to śmiech na sali, była to jednak kpina. Jesteśmy uczniami klasy maturalnej, język niemiecki realizujemy na poziomie podstawowym. Każda pozytywne ocena z przedmiotów, które nie zdajemy na maturze nas cieszy, bo czasu jest mało, a pracy bardzo dużo. Jesteśmy podzieleni na grupy z języków obcych. Nauczyciel próbował się bronić, że na pewno grupa, która pisała wcześniej (dokładnie lekcje wcześniej) na pewno podała odpowiedzi drugiej grupie. Jednak jakie ma na to dowody? Do kartkówki trzeba było się przygotować, co wymagało poświęcenia czasu, a jak wspomniałam maturzyści nie mają go zbyt wiele.
Prosimy o pomoc. Co powinniśmy zrobić? Czy jest jakiś artykuł mówiący o tym, że nauczyciel w tej sytuacji złamał prawo?

Z góry dziękujemy za wszelką pomoc.
 
Napiszcie skargę do dyrekcji. Nauczyciel musi wam udowodnić ściąganie, np. was złapać na gorącym uczynku.
 
Mam pytanie!!!
W tym roku zdaję maturę!!!
2 lata temu nie zdałam z języka angielskiego i wypadło tak,że nauczycielka ktora mnie nie przepuściła do następnej klasy i jestem tego pewna nie zrobiła tego bo się nie uczyłam,ale dlatego,że zawsze ładnie wyglądałam a jej to nie pasowało...
Uczy ona teraz druga grupe z mojej klasy i kazała koleżankom powiedzieć mi o tym,że jeśli przyjdę na egzamin maturalny wydekoltowana(czego nie robię) i wymalowana to wyrzuci mnie z egzaminu!!!
Czy ta pani ma takie prawo???
:(
 
madalenadelamur napisał:
jeśli przyjdę na egzamin maturalny wydekoltowana(czego nie robię) i wymalowana to wyrzuci mnie z egzaminu!!!
Czy ta pani ma takie prawo???
:(
skoro tego nie robisz to przecież nie ma czego się obawiać..:) :P
 
hmm a skad sie tam wzial piekarz ?:o oj chyba mi juz na oczy padlo :D
 
A dziewczyna która sie uczy nie może byc po slubie dla mnie to żaden problem!!!
A co do nauczycielki to nie wiem o co jej chodzi ona ciagle stara się sprowokować tak,zeby z siebie zrobić najlepszą!!!
Ja nie zwracam na nia uwagi chociaż wypada powiedzieć dzień dobry co świadczy o mojej kulturze lecz ona na to reaguje w sposób naprawdę ładnie pisząc zły...Albo patrzy się szyderczym wzrokiem,albo się wyśmiewa!!!
Chyba każdy postawiony w mojej sytuacji wiedział,że poprostu coś jest nie tak chociaż nie wiem co 8(
 
I sorki,że piszę tutaj tylko niedłgo matura i chciałam prosić o odpowiedz...
Nie wiedziałam za bardzo gdzie napisać
 
Powrót
Góra