Retransmisja Skoków Narciarskich

  • Autor wątku Autor wątku usiorek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

usiorek

Użytkownik
Dołączył
09.2018
Odpowiedzi
40
Witam piszę z takim problem. Otóż wczoraj oglądałem w telewizji konkurs skoków narciarskich tj. MŚ w Seefeld na normalnym obiekcie. Zaskoczony wynikiem naszych skoczków chciałem jeszcze raz zobaczyć sobie fragmenty drugiej serii. Akurat na Youtubie znalazłam już po emisji w Telewizji taką retransmisje całej II serii. Skusiło mnie i chwile kilka fragmentów oglądnąłem ponownie. Gdy chciałem odświeżyć ten film wyskoczyła taka informacja. "Ten film wideo zawiera treść od partnera TelewizjaPolska-itvp, który zablokował go w Twoim kraju na mocy praw autorskich." Przestraszyłem się i trochę się niepokoje. Chciałem się zapytać co mi oglądającemu samemu w domu może grozić. Poczytałem trochę na temat praw autorskich ale mam mętlik w głowie bo jest tego dużo a w Polsce takie zachowanie jest różnie interpretowane. Wywnioskowałem, że w tym wypadku nie powinna mnie spotkać raczej kara pozbawienia wolności a ewentualnie kara finansowa. Ta retransmisja na pewno nie była legalna. W związku z Art. 79 Praw autorskich może być nałożona na mnie sankcja. Moja wina to jest fakt tylko się zastanawiam jaka to może być kwota kiedyś to było trzykrotność wartości a teraz coś się chyba zmieniło no i w grę wchodzą zarówno prawa autorskie i pokrewne. Nie mam pojęci jaka też może być kwota odszkodowania w tym wypadku czy to będzie 100, 1000 itd.. Wolę się już przygotować na ten fakt psychicznie dlatego pytam. Sam ne zarabiam nie wiadomo ile i nie wiem czy będzie mnie stać na zapłatę. Boję się, ze kwota może być w tym wypadku o wiele większa niż 1000 zł. Czytałem, że nie takie kwoty ludzie dostawali.
 
Nic Ci nie grozi, zapoznanie się z utworem nie narusza praw autorskich. Ty niczego nie retransmitowałeś.
 
Dzięki za odzew. Jednak coś mi nie dawało spokoju i analizując sobie rożne publikacje na temat takich zachowań. Natrafiłem na artykuły gdzie jedne z autorów przytacza wyrok TSUE tzw. ACI Adam a zarazem dyrektywy 2001/29/WE. Według tego co ja zrozumiałem to zarówno ściąganie, browsing czy streming w świetle prawa nie jest legalny jeśli pochodzi z źródła nielegalnego a użytkownik mógł domniemywać, że treść jest udostępniona nielegalnie. Polskie prawo mimo wszytko jest niżej od dyrektyw unijnych i teoretycznie można powoływać się na ten wyrok. Zresztą w kwestii stremingu w 2017 TSUE również stwierdziło, że jest to nielegalne. Jeszcze jedno na co natrafiłem to, że istnieje już w Polsce art 115&3 p.a odnośnie tj. innych czynności, które można zakwalifikować jako łamanie praw autorskich. Czyli w teorii można kogoś skazać za podobne zachowanie chyba, że się mylę. Oczywiście żeby doszło do takie wyroku musi dojść szereg czynników. Jak najbardziej można zakwalifikować to jako niska szkodliwość społeczna. Nie wiem czy w Polsce dochodziło do skazania z tego tytułu. Jedynie natrafiłem na jeden przypadek w Polsce ale tam chodziło ściągniecie kilku Mp3 bez udostępniania i był powołany art 115&3 p.a jak i była jakaś kwestia oprogramowania. W każdym razie wychodzi na to, że tak jakby u nas taka interpretacja jest mało wykorzystywana. No nic zobaczymy jak to będzie. Raczej aż tak źle nie powinno być. :confused:
 
Tak jak napisałem wyżej, zapoznanie się z utworem nie stanowi naruszenia praw autorskich, a w korzystaniu z utworu w ramach dozwolonego użytku osobistego źródło nie odgrywa roli, jedynym warunkiem aby utwór została wcześniej legalnie rozpowszechniony. Ogólnie, warunkiem podstawowym licencji ustawowych jest wcześniejsze legalne rozpowszechnienie utworu.
 
Powrót
Góra