rewizja osobista

  • Autor wątku Autor wątku szpileczki_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
mówimy tu o skarajnościach ale ja mówie o osobach bogu ducha winnych które muszą przechodzić to piekło jesli same mówicie ze biora wyrywkowo. nawet nie przeszło mi przez myśl zeby sobie coś w stanik wsadzić jak wchodziłam na widzenie. ja wiem ze im jest cieżko ale towrząc taka sytuacje to nam jest niezręcznie- ja jestem oburzona. myślałam ze takie rewizje sa jakoś prawnie regulowane i muszą być ku temu jakieś podstawy a tu okazuje sie że nie. i to jest dziwne
 
Passat, rewizję osobistą mogą uzasadnić tym, że mieli wobec Ciebie podejrzenie, że coś przemycasz. Oni zawsze znajdą jakiś powód...
Dzięki Bogu nie miałam nigdy osobistej i mam nadzieję, że mieć nie będę :o

Współczuję osobom, które taką rewizję miały. To strasznie poniżające...
 
Monika R ma rację, jedni wnoszą a potem inni cierpią:mad:
 
zgadzam sie ja mialam to szczescie w nieszczesciu ze panie przy rewizji byly ok. a mialam takie cos 2 razy. Dzrugi raz juz na bramie pan przysz wszystkich w poczekalni chcial cos powiedziec a ja "tak wiem i zgadzam sie" nie wszyscy chyba wiedzieli o co chodzi i pozniej te wzroki okropnosc ale cos jedzie sie tyle km zeby odjechac z kwitkiem...nic do ukrycia nie mialam
 
Ja bym nie poszła na osobistą, chyba najpierw poszłabym na rozmowę z dyrektorem, a później do domu...
 
passat napisał:
myślałam ze takie rewizje sa jakoś prawnie regulowane i muszą być ku temu jakieś podstawy a tu okazuje sie że nie. i to jest dziwne

ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW
z dnia 5 sierpnia 1997 r.
w sprawie szczegółowego trybu działań funkcjonariuszy Służby Więziennej podczas wykonywania czynności służbowych.
(Dz. U. z dnia 26 sierpnia 1997 r.)

§ 5. 1. Kontrolę osobistą ubiegających się o wstęp na teren jednostki oraz opuszczających go osób można wykonywać przez:
1) sprawdzenie osoby przy użyciu urządzeń technicznych,
2) sprawdzenie ubrania i obuwia osoby,
3) oględziny ciała i bielizny osoby.
2. Funkcjonariusz pełniący służbę przy wejściu do jednostki poddaje kontroli, o której mowa w ust. 1 pkt 1, każdą osobę.
3. W razie podejrzenia, że osoba nie ujawniła posiadanych przedmiotów niebezpiecznych i przedmiotów niedozwolonych, poddaje się ją kontroli, o której mowa w ust. 1 pkt 2, dokonywanej co najmniej przez dwóch funkcjonariuszy.
4. W wyjątkowych, uzasadnionych wypadkach osobę można poddać kontroli, o której mowa w ust. 1 pkt 3. Czynności tej dokonuje w odrębnym pomieszczeniu pracownik medyczny, w obecności funkcjonariusza tej samej płci, co osoba kontrolowana.
5. Decyzje o przeprowadzeniu kontroli, o których mowa w ust. 1 pkt 2 i 3, podejmuje kierownik jednostki lub osoba, która go zastępuje. Z przebiegu kontroli sporządza się protokół według wzoru stanowiącego załącznik nr 1 do rozporządzenia.
 
Ja myślę, że też nie zgodziła bym się na osobistą ale........... cóż życie pisze własne scenariusze, dawno temu mówiłam, że nigdy nie jezdziła bym do więzienia a tu proszę.
 
jedziesz iles km i co wracac do domu? Dziewczyny kiedys wyjezdzajac czy przyjezdzajac do polski na granicach bylo to prawie normalne teraz tez czasami tak jest. Fakt nie jest to przyjemne u mnie panie byly ok. nie bylo az tak zle
 
popieram cie sylwus nie po to wstawalam o 2 nad ranem i jechalam 400 km by sie z nim nie zobaczyc - a do ukrycia nie mialam nic - panie w Potlicach sa naprawde mile i takie sytuacje tez sa dla nich krepujace
 
dziewczyny dla mnie jak juz pisałam wczesniej chec zobaczenia sie z pysiakiem była wieksza niz jakas tam rewizja ! Pozatym po co mi w przyszłości jakies problemy z Fakt doswiadcznenie nie przyjemne, krepujące itd. ale ja dla misia z milosci jestem w stanie przejsc i zrobic wszystko ! Jeśli miałam bym cos do ukrycia nie zgodziłabym sie-wiadomo. Ale ze nie mam w glowie takich bzdur jak przemycanie czegolwiek- nie mam nic do ukrycia czy tak?
 
Muszę jeszcze dodać, że oni niczego nie spodziewali się znaleźć, bo i nie szukali... Tylko chcieli mnie upokorzyć, to był cel sam w sobie...Zastanawiam się teraz, czy dobrze zrobiłam poruszając ten temat.Będą usatysfakcjonowani czytając to, połechce ich próżność... O nieludziach nie powinno się pisać, szkoda słów...Wam wszystkim jednak dziekuję serdecznie za wsparcie , jakie , by ono nie było...
 
no własnie...
a ciekawe czy jesli kobieta jest nie dysponowana to tez musi sie rozbierac i robic przysiady? czy moze tez ma za przeproszeniem wyjac tampona ktory tez zostanie dokladnie obejzany?
 
kari szpileczka w pierwszym poście pisała, że była niedysponowana
 
Dwa razy byłam rewidowana i w tym raz niedysponowana ,a panie rewidujące mówiły że trzeba było mówić .....i kazały szybko się ubrać
 
Przeleciałem posty pobieżnie bo mecz się zaczyna ale zdaje się że syn szpileczki jest zaliczony do N.
 
beonda napisał:
ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW
z dnia 5 sierpnia 1997 r.
w sprawie szczegółowego trybu działań funkcjonariuszy Służby Więziennej podczas wykonywania czynności służbowych.
(Dz. U. z dnia 26 sierpnia 1997 r.)

§ 5. 1. Kontrolę osobistą ubiegających się o wstęp na teren jednostki oraz opuszczających go osób można wykonywać przez:
1) sprawdzenie osoby przy użyciu urządzeń technicznych,
2) sprawdzenie ubrania i obuwia osoby,
3) oględziny ciała i bielizny osoby.
2. Funkcjonariusz pełniący służbę przy wejściu do jednostki poddaje kontroli, o której mowa w ust. 1 pkt 1, każdą osobę.
3. W razie podejrzenia, że osoba nie ujawniła posiadanych przedmiotów niebezpiecznych i przedmiotów niedozwolonych, poddaje się ją kontroli, o której mowa w ust. 1 pkt 2, dokonywanej co najmniej przez dwóch funkcjonariuszy.
4. W wyjątkowych, uzasadnionych wypadkach osobę można poddać kontroli, o której mowa w ust. 1 pkt 3. Czynności tej dokonuje w odrębnym pomieszczeniu pracownik medyczny, w obecności funkcjonariusza tej samej płci, co osoba kontrolowana.
5. Decyzje o przeprowadzeniu kontroli, o których mowa w ust. 1 pkt 2 i 3, podejmuje kierownik jednostki lub osoba, która go zastępuje. Z przebiegu kontroli sporządza się protokół według wzoru stanowiącego załącznik nr 1 do rozporządzenia.

beonda przytoczyła właściwy przepis na podstawie, którego dokonywane są kontrole polegające na oględzinach ciała osób ubiegających się o wstęp na teren ZK lub AŚ. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że takie kontrole dokonuje się tylko w wyjątkowych, uzasadnionych wypadkach. Cóż to oznacza? Według mnie to, że w protokole każdorazowo powinna być zawarta informacja o tym, co jest przyczyną takiej kontroli, a w szczególności o ukrycie jakiego rodzaju przedmiotów niebezpiecznych lub niedozwolonych osoba jest podejrzana. Jeżeli tego nie ma to nieprawidłowo.. Z wpisu, z protokołu jaki zacytowała szpileczka wynika (dla mnie jasno), że jej syn jest zaliczony do kategorii tzw niebezpiecznych (raczej za przekroczenie obrony koniecznej się tego nie dostaje???). Nie zmienia to jednak faktu, że samo zaliczenie syna do N jest niewystarczającą podstawą do tego by matkę każdorazowo kontrolować w sposób aż tak szczegółowy. Powinien być wskazany powód, o którym mowa w przepisie. Z drugiej strony chcę potwierdzić to na co wskazywały osoby zabierające wcześniej głos. Kobiety (pod presją osadzonych) nagminnie usiłują przemycać na teren ZK i AŚ narkotyki i inne niedozwolone przedmioty ukryte w bieliźnie osobistej i niestety nie tylko w bieliźnie. Byłem świadkiem sytuacji gdy Policja zabierała z jednego dużego ZK ponad 70-cio letnią kobietę, która w ten sposób usiłowała w bieliźnie przemycać narkotyki. Na koniec potwierdzam, że kontrola taka zawsze musi być wykonana za zgodą osoby, ale tylko w sytuacji gdy dokonują jej f-sze SW. Gdy kontroli takiej dokonuje Policja zgoda nie jest wymagana.
 
no tak recedes zgadzam sie z toba i to by miało sens, ale jesli osadzony nie jest na "enkach" narkotyki w gre nie wchodza a funkcjonarjusz SW komentuje fakt ze na kogos musiało pasc zeby papiery dopełnic bo koniec m-ca to chyba cos jest nie halo:!: czy mi sie wydaje ?
 
izuniaem napisał:
Recedes witaj, długo Cię nie było;)
Witaj. Jestem cały czas tylko rzadziej piszę, bo mam wrażenie, że większość tematów "kręci się w koło". ;)
 
Powrót
Góra