Rezygnacja z OC przed rozpoczęciem

  • Autor wątku Autor wątku jjzz26
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jjzz26

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2017
Odpowiedzi
10
Witam!

Proszę o poradę dotyczącą rezygnacji z ubezpiecznia OC. Temat banalny ale nie w moim przypadku.
Obecnie auto mam ubezpieczone w proamie, do 17 października. Kilka dni temu byłem w punkcie OC i zawarłem umowe na ubezpieczenie w PZU które powinno rozpocząć się od 18 października.
Dzień później, dowiedziałem się jednak że AXA oferuje mi sporo niższą składkę.
Z tego powodu chciałem zerwać umowę z PZU i zawrzeć ją z AXA jednak w PZU powiedziano mi że nie mogę tego zrobić bo umowę zawarłem osobiście w punkcie a nie przez internet czy telefon, a to że ubezpieczenie zaczyna się dopiero od 18 października i ze nie zapłaciłem jeszcze nawet złotówki nie ma dla nich znaczenia.
Jak to więc jest możliwe by nie można było zrezygnować z jakiejkolwiek umowy która jeszcze na dodatek nie zaczęła funkcjonować?
Bardzo proszę o odpowiedź.
 
Prawdę mówiąc nie pamietam, i umowy również nie mam przy sobie więc sprawdzę dopiero jutro.
Po prostu myślałem że z każdego produktu i usługi można zrezygnować tym bardziej że tak naprawdę to ubezpieczenie zaczęłoby dopiero funkcjonować od 18 października.
 
JWF1506 napisał:
Już wiesz, że tak nie jest. Produktów kupionych w sklepie stacjonarnym też nie możesz zwrócić.

Nie wydaje mi się by było to dobre porównanie. W sklepach musi być jasna informacja że zwrotów nie przyjmują. Tam takiej nie było chociaż jeszcze sprawdzę na samej umówie.
Zresztą w przypadku odzieży istnieje możliwość zniszczenia czy po prostu użycia danej rzeczy a w przypadku usługi która dopiero ma się zacząć to zupełnie inny przypadek.
 
jjzz26 napisał:
Nie wydaje mi się by było to dobre porównanie. W sklepach musi być jasna informacja że zwrotów nie przyjmują. Tam takiej nie było chociaż jeszcze sprawdzę na samej umówie.
Zresztą w przypadku odzieży istnieje możliwość zniszczenia czy po prostu użycia danej rzeczy a w przypadku usługi która dopiero ma się zacząć to zupełnie inny przypadek.

to porównanie jest dobre bo pasuje idealnie do sytuacji .
 
A może podacie mi jakieś konkretne przepisy. Bo dla mnie to nie jest idealne porównanie i gówno a nie pasuje. Ja jeszcze nic nie kupiłem bo za nic nie zapłaciłem. Gdzie tu idealne porównanie?
 
Po pierwsze z mojej strony to nie było porównanie. Po prostu napisałeś, że myślałeś, że z produktów też możesz zrezygnować więc i z tego błedu chciałem Cię wyprowadzić.
Po drugie zawarłeś umowę i obowiązują Cię jej warunki. To, źe ich nie znasz to tylko Twój problem. Skąd my mamy wiedzieć co Ty tam podpisałeś?
 
Jak już napisałem sprawdzę warunki umowy. Tylko skoro tu jesteście doskonale wiecie że w warunkach umowy nie może być każdego widzimisię tylko treść umowy też musi być zgodna z obowiązującym prawem zgadza się?
A z tego co sobie przypominam na tej umowie nie było nic o jej zrywaniu, wiadomym jest że z ubezpieczenia można zrezygnować najpóźniej na dzień przed jego wygaśnięciem. Co się jednak dzieje jeśli chce się z niego zrezygnować kiedy tak naprawdę usługa jeszcze nie została uruchomiona?
To jest sedno mojego pytania.
 
No dobrze, a więc całkiem teoretycznie. Wiadomym było jeśli na umowie będzie że nie mogę od niej odstąpić to dla mnie wszystko jasne. Ale jeśli takiej informacji nie będzie to co wtedy?
 
jjzz26 napisał:
Co się jednak dzieje jeśli chce się z niego zrezygnować kiedy tak naprawdę usługa jeszcze nie została uruchomiona?

Nic. Możesz ją rozwiązać na warunkach zawartych w umowie.

jjzz26 napisał:
Ale jeśli takiej informacji nie będzie to co wtedy?

Umowa będzie obowiązywał na okres jaki została zawarta.
 
Dziękuję za odpowiedź. Wniosek nasuwa się taki że prawo jest do dupy. W sytuacji gdzie usługa jeszcze nie została wykonana a ja za nią nie zapłaciłem nie ma żadnej możliwości rezygnacji z niej. Paranoja.
 
To nie prawo jest do dupy tylko Ty traktujesz podpisaną umowę jak papier toaletowy. Dlaczego prawo miałoby pozwalać Ci unikać zobowiązań z podpisanej umowy, a w żaden sposób nie chronić drugiej strony umowy? Prawo traktuje was również. Podpisaliście umowę, macie się z niej wywiązać.
 
Uwierz mi że papier toaletowy mam w zwyczaju traktować dużo gorzej. Zresztą ta umowa jest atrakcyjna tylko dla jednej strony na to wychodzi. Prawo jest do dupy. Ponieważ usługa opisana w tej umowie nie została jeszcze wdrożona w życie a już nie mogę z niej zrezygnować.
Osobiście czuję się oszukany przez firmę pośredniczącą że nie wyliczono mi tańszej oferty skoro jednak była taka dostępna. Tyle w temacie.
Nawet biorąc kredyt konsolidacyjny czy hipoteczny na 100 000 jest przewidziana rezygnacja z umowy a w tym przypadku nie. Trzeba być śmiesznym żeby nie widzieć tego absurdu.
 
jjzz26 napisał:
Uwierz mi że papier toaletowy mam w zwyczaju traktować dużo gorzej. Zresztą ta umowa jest atrakcyjna tylko dla jednej strony na to wychodzi. Prawo jest do dupy. Ponieważ usługa opisana w tej umowie nie została jeszcze wdrożona w życie a już nie mogę z niej zrezygnować.
Osobiście czuję się oszukany przez firmę pośredniczącą że nie wyliczono mi tańszej oferty skoro jednak była taka dostępna. Tyle w temacie.
Nawet biorąc kredyt konsolidacyjny czy hipoteczny na 100 000 jest przewidziana rezygnacja z umowy a w tym przypadku nie. Trzeba być śmiesznym żeby nie widzieć tego absurdu.

trzeba czytać co sie podpisuje .
 
Powrót
Góra