V
vastok
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2021
- Odpowiedzi
- 2
Szanowni Państwo,
W styczniu bieżącego roku wykupiłem pakiet medyczny w jednej z sieci przychodni jako osoba prywatna (świadomie i mając wielkie nadzieje). Dostępność terminów w placówkach partnerskich w małym mieście jest fatalna, stąd moja decyzja o rezygnacji.
Kwestie wypowiedzenia umowy (pierwsza zawsze zawierana jest na 12 miesięcy) wyglądają następująco:
- "Umowy zawierane są na okres 12 miesięcy z możliwością przejścia umowy w czas nieokreślony."
- "W przypadku braku chęci kontynuowania umowy po roku, na minimum 30 dni przed rocznicą zawarcia umowy należy złożyć wypowiedzenie na adres korespondencyjny wskazany w umowie lub mailowy: " (adresów nie dołączam)
- "Jeśli wypowiedzenie zostanie złożone w ciągu pierwszych 12 miesięcy obowiązywania umowy, rozwiązanie umowy nastąpi z końcem rocznego okresu jej trwania i automatycznie nie nastąpi jej przedłużenie na czas nieokreślony."
W żaden sposób nie jest w tejże umowie opisane jak skutecznie zrezygnować przed upływem 12 miesięcy i mieć to z głowy, zamiast traktowania przez nich wysyłanych pism jako wypowiedzeń "na zapas". Czy wobec tego jesteśmy na siebie skazani przez kolejne pół roku?
W styczniu bieżącego roku wykupiłem pakiet medyczny w jednej z sieci przychodni jako osoba prywatna (świadomie i mając wielkie nadzieje). Dostępność terminów w placówkach partnerskich w małym mieście jest fatalna, stąd moja decyzja o rezygnacji.
Kwestie wypowiedzenia umowy (pierwsza zawsze zawierana jest na 12 miesięcy) wyglądają następująco:
- "Umowy zawierane są na okres 12 miesięcy z możliwością przejścia umowy w czas nieokreślony."
- "W przypadku braku chęci kontynuowania umowy po roku, na minimum 30 dni przed rocznicą zawarcia umowy należy złożyć wypowiedzenie na adres korespondencyjny wskazany w umowie lub mailowy: " (adresów nie dołączam)
- "Jeśli wypowiedzenie zostanie złożone w ciągu pierwszych 12 miesięcy obowiązywania umowy, rozwiązanie umowy nastąpi z końcem rocznego okresu jej trwania i automatycznie nie nastąpi jej przedłużenie na czas nieokreślony."
W żaden sposób nie jest w tejże umowie opisane jak skutecznie zrezygnować przed upływem 12 miesięcy i mieć to z głowy, zamiast traktowania przez nich wysyłanych pism jako wypowiedzeń "na zapas". Czy wobec tego jesteśmy na siebie skazani przez kolejne pół roku?