Rezygnacja z wyjazdu (wyjazd z biurem podróży)

  • Autor wątku Autor wątku do_kling
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

do_kling

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2022
Odpowiedzi
3
Zarezerwowalam wylot w marcu 2021, wplacilam zaliczke. Musialam zrezygnowac z wycieczki z powodow osobistych (3tygodnie przed wylotem). *** podal koszty rezygnacji w wys ok 2/3 kosztow wycieczki. Poprosilam o przedstawienie kalkulacji. *** odpowiedzial, ze moze je przedstawic dopiero po zakonczeniu wycieczki i zagrozil komornikiem i Sadem. Zlozylam do *** wniosek o wyliczenie kosztow rezygnacji po zakonczeniu wycieczki. *** nie raczyl nawet odpowiedziec. A dzisiejszego dnia w mailu egzekutor naleznosci *** zazadal nattychmiastowej regulacjji zadluzenia. Czy ktos poradzil sobie z podobna sytuacja? I jak?
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Co na temat ewentualnych potrąceń w przypadku rezygnacji mówi umowa, którą podpisałaś?

Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka
 
w ogolnych warunkach ubezpieczenia:

d) w przypadku imprez z przelotem rejsowym (nie czarterowym) wysokość opłaty wyliczana jest indywidualnie w oparciu o cenę imprezy turystycznej pomniejszoną o zaoszczędzone koszty lub wpływy z tytułu alternatywnego wykorzystania danych usług turystycznych.
Do kalkulacji ostatecznie poniesionych kosztów w przypadku imprez z przelotem rejsowym (nie czarterowym) Organizator może przystąpić najwcześniej po dacie końcowej wyjazdu i rozliczeniu kosztów Imprezy, z której Podróżny nie skorzystał. Kalkulacja ostatecznej opłaty w przypadku imprez z przelotem rejsowym (nie czarterowym) następuje na wniosek Klienta. Niedopełnienie przez Podróżnego obowiązku anulowania Imprezy przed datą jej rozpoczęcia może oznaczać brak alternatywnego wykorzystania usług.
 
Cześć, czy udało Ci się rozwiązać problem? Ja aktualnie mam dokładnie ten sam. Zwróciłam się do UOKiK z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie uznania tego punktu umowy za niedozwolone postanowienie umowne.
 
Nie zapłaciłam żądanej kwoty, poczekałam na zakończenie planowanego wyjazdu. Poprosiłam Exi... o fakturę końcowa, bez skutku, żadnej odpowiedzi. W międzyczasie, zmęczona telefonami i groźbami windykatora, opisałam mu cala sytuacje mailowo i zaznaczyłam, że na pewno stawię się w sądzie. W tym samym dniu skończyły się telefony i sms-y od windykacji. A po dwóch dniach Ex.. wystawił końcową fakturę Szanownej Pani. Kultura i Wersal. Ani słowa przeprosin za zaistniałą sytuację. Brawa dla windykatora, wymusił na Ex.. reakcję.
 
Powrót
Góra