A
ADAMJM
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry!
Chciałbym zwrócić się o pomoc prawna w sprawie która obecnie zaistniała w trakcie mojego stażu. Otóż sprawa przedstawia się tak, mój pracodawca pomimo tego ze jestem aktualnie na zwolnieniu lekarskim tu które dostarczyłem urzędowi pracy jeszcze tego samego dnia po wizycie lekarskiej, po prostu zrezygnował ze mnie po kilku dniach od jego rozpoczęcia, tłumacząc to faktem jak dowiedziałem się na rozmowie ze swoja opiekunka w urzędzie pracy ze nie wykazuje chęci do pracy.
Pomimo tego ze robiłem to co było mi zlecane przez niego samego, kadrę kierownicza jak i współpracowników, gdzie żadno z nich nigdy nie narzekało na efektywność i sumienność mojej pracy. Co mogą potwierdzić.
Dodatkowo chciałbym zaznaczyć ze przełożony od początku mojego stażu starał się bym zrezygnował z niego, wmawiając mi ze nie pracuje, obijam się i nie wykonuje poprawnie swoich obowiązków.
Co gorsze sam wykazywał się brakiem kultury i potrafił wyklinać, jak i robić wszystko by obniżyć moja samoocenę. Co udało mu się bo obecnie czuje się jak bezwartościowy śmieć.
Ostatnio rzeczą jaka chciałbym nadmienić to, to ze wraz z oświadczeniem jakie złożyłem w urzędzie pracy o całej sytuacji, przedstawiłem skierowanie do poradni psychologicznej.
I tu moje pytanie, co powinienem zrobić w tej sytuacji? Jakie kroki powinienem podjąć w tej sprawie i czy mogę naprawdę liczyć na rozwiązanie sprawy przez urząd pracy?
Chciałbym zwrócić się o pomoc prawna w sprawie która obecnie zaistniała w trakcie mojego stażu. Otóż sprawa przedstawia się tak, mój pracodawca pomimo tego ze jestem aktualnie na zwolnieniu lekarskim tu które dostarczyłem urzędowi pracy jeszcze tego samego dnia po wizycie lekarskiej, po prostu zrezygnował ze mnie po kilku dniach od jego rozpoczęcia, tłumacząc to faktem jak dowiedziałem się na rozmowie ze swoja opiekunka w urzędzie pracy ze nie wykazuje chęci do pracy.
Pomimo tego ze robiłem to co było mi zlecane przez niego samego, kadrę kierownicza jak i współpracowników, gdzie żadno z nich nigdy nie narzekało na efektywność i sumienność mojej pracy. Co mogą potwierdzić.
Dodatkowo chciałbym zaznaczyć ze przełożony od początku mojego stażu starał się bym zrezygnował z niego, wmawiając mi ze nie pracuje, obijam się i nie wykonuje poprawnie swoich obowiązków.
Co gorsze sam wykazywał się brakiem kultury i potrafił wyklinać, jak i robić wszystko by obniżyć moja samoocenę. Co udało mu się bo obecnie czuje się jak bezwartościowy śmieć.
Ostatnio rzeczą jaka chciałbym nadmienić to, to ze wraz z oświadczeniem jakie złożyłem w urzędzie pracy o całej sytuacji, przedstawiłem skierowanie do poradni psychologicznej.
I tu moje pytanie, co powinienem zrobić w tej sytuacji? Jakie kroki powinienem podjąć w tej sprawie i czy mogę naprawdę liczyć na rozwiązanie sprawy przez urząd pracy?