Rezygnacja ze studiów- postępowanie administracyjne- jak sie zachować?POMOCY

  • Autor wątku Autor wątku megane1999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

megane1999

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
10
Trzy miesiące temu zrezygnowałem ze studiowania na uczelni prywatnej ponieważ nie spełniała moich oczekiwań i było z nią więcej problemów niż nauki. Napisałem podanie o skreślenie mnie z listy studentów i że motywuję swoją prośbę następująco ( i wymieniłem)
- brak informacji o praktykach ( był już 2 rok i nic nie było wiadomo co kto i jak, a ja pracuje i nie będę brać urlopu na praktyki które nie wiadomo kiedy będą)
- brak możliwości wyboru specjalności chodzi o to iż ze względu na małą liczbę osób nie zrobili żadnej a mnie interesowała tylko translatoryka albo spec.nauczycielska ( tylko za dodatkowa opłatą a mnie nie stać żeby za miesiąc studiów płacić 700zł)
- brak pełnej realizacji programu studiów Filologii Angielskiej ( miałem na myśli fakt iż np za blok pedagogiczny trzeba specjalnie dodatkowo dopłacać, i że były zajęcia takie jak kadra pedagogiczna nie pod Nas a pod nich)

Wczoraj otrzymałem pismo od uczelni po 2 miesiącach( proszę powiedzieć jaki mieli czas na odpowiedz?)
iż mam się stawić obowiązkowo na postępowaniu administracyjnym w dziekanacie uczelni, że powody które podałem są lakoniczne ( no tak mogłem zapisać cała stronę ) i że w przeciwnym razie zostanie na mnie nałożona kara grzywny, na końcu napisane jest ( celem poznania i ustalenia rzeczywistych powodów rezygnacji ze studiów)

Chciałbym wiedzieć jak mam się zachować w tej rozmowie? jakie mogą być konsekwencje?. O co mogą faktycznie pytać? Czy możliwe jest że pociągną mnie na drogę sądową? czy na spotkaniu mam nadmienić że dodatkowo sytuacja rodzinna skłoniła mnie do rezygnacji ( czy nie używać tego argumentu?
Chciałbym ta niedogodność załatwić w szybki sposób bez opowiadań godzinnych bo jest to zbędne.( nie wiem czy maja takie prawo ze piszą ze stawiennictwo obowiązkowe i ze mogę ewentualnie pełnomocnika nie będę dodatkowo kogoś pociągać za sobą)

Będę serdecznie wdzięczny za pomoc, sprawa jest w sobotę.

Jestem bardzo zniesmaczony faktem iż napisałem podanie o skreślenie mnie z listy a tu taka nieprzyjemna sytuacja.
 
Po 1. uczlenie prywatna nie dotyczy kodeks postępowania administracyjnego, wiec nie ejst okreslony czas na odpowiedz w ich przypadku.
Twoja nauka zapewne jest regulowana umową o świadczenie usług edukacyjnych, a wiec dziwne jest, ze uczelnia powoluje sie na postepowanie administracyjne.
Jedyne co mogą nalozyc to ewentualnie kare umowna, która jest przewidziana w umowie. Uczlenia prywatna, jak i zadna inna nie moze nakladac grzywien.

A co do podania, to mysle, ze jest to zle okrelsenie, podanie mozna zlozyc do organu z prosba o zalatanie diury w drodze, a w Twoim przypadku bardziej wlasciwe jest pismo "rezygnacja ze studiów", lub "wypowiedzenie umowy".
 
napisze kawałek tego co mam w piśmie.

W związku z lakonicznym uzasadnieniem wniosku wyznacza się rozprawę administracyjna na dzień (...) Rektorat-stawiennictwo obowiązkowe- celem niniejszego postępowania wyjaśniającego jest ustalenie rzeczywistych przyczyn rezygnacji.
W razie braku usprawiedliwienia stawiennictwa możne na Panią ( mimo iż jestem Panem) zostać nałożona grzywna w trybie przepisów z ustawy z dnia 14 czerwca 1960 Kodeks postępowania administracyjnego ( Dz. U. z 200r Nr 98,poz 1071 z pózn. zm) jak również obciążenie z tego wynikłymi.

wiec czy to jest zgodne z prawem? wydaje mi się ze mogłem uzasadnić rezygnację dowolnie. a tu takie cos
 
Jasne, ze powód moze byc nawet bardzo lakonicny np. "sprawy osobiste". Uczlenia, to nie CBŚ, ze musisz im sie spowiadac.
Masz prawo podjąć nauke i masz prawo ją przerwać. A co mówi Twoja umowa z uczlenią w sprawie rezygnacji z nauki?
 
Mam umowę o naukę.
O rezygnacji z podjęcia studiów oraz rezygnacji w trakcie ich trwania student ma obowiązek poinformować uczelnie w formie pisemnej .Jest to warunek konieczny do zastosowania postanowień w których mowa w ust.1 i 2

1)przy regulowaniu czesnego w ratach- nie zwraca się czesnego za miesiące realizowane łącznie z miesiącem w którym uprawomocniła się decyzja o skreśleniu z listy studentów. Jak student zalega z opłatami musi je uregulować łącznie z miesiącem w którym uprawomocniła się decyzja o skreśleniu z listy studentów.

Czytam ale to wszystko.
Ja chodziłem w tym semestrze do listopada na studia ( czyli 2 miesiące) a w styczniu napisałem rezygnacje, uważam ze nie powinienem płacić za te dalsze miesiące bo nie che chodzić na studia bez specjalizacji, i dodatkowo płacić za nauki pedagogiczne , bo była nas grupa 10 osób a chodziło 5 wiec nie widzieli potrzeby.




2) wpłacone wcześniej czesne na cały semestr podlega zwrotowi proporcjonalnie do liczby pozostałych miesięcy począwszy od miesiąca następnego po miesiącu w którym uprawomocniła się decyzja o skreśleniu z listy studentów
 
tam 1 i 2 przepraszam ale mi się przesunęło.
 
Nie powinno byc probnlemów, nie masz co sie stresowac, przytoczone przez Ciebie zapisy jasno okreslają rozliczenie sie ze studiów.
 
Dziękuję Ci bardzo za odpowiedzi. A jeśli uczelnie moim zdaniem nie wywiązała się z umowy o naukę to jak jest z tą płatnością bo nie chciałbym zapłacić za to że nie chodziłem mam podstawy jakieś ku temu?
Czy jak będę na tej niby rozprawie to mam się ze wszystkich powodów napisanych w tym piśmie o skreślenie mnie z listy studentów tłumaczyć?
czy raczej wybrać opcje że podałem takie powody i już?
 
Mozesz powtorzyc powody i tyle. CO do płatnosci, to jezeli nie zwroca dobrowolnie, to wyslij im przedsądowe wezwanie do zwrotu pieniędzy, pisemnie za potwierdzneiem odbioru, albo zloz na tej "rozprawie", tez za potwierdzeniem na kopii.
 
Racja powtórzę je i tyle.
Ja na tym II roku to nie płaciłem wogłóle bo byłem raz na zajęciach i zrezygnowałem i chodzi mi o to żeby nie zapłacić za ten cały semestr bo zrezygnowałem przez nich a nie z własnej fanaberii.
a mam podstawy żeby zarządać zwrotu za I rok nauki? w zwiazku z tym że nie mogę jej kontynuować?
a mogę takie coś napisać( oczywiście innymi słowami) ze nie wpłacę pieniędzy bo ( i nie wiem jak to ując chodzi mi o to że nie spełnili oczekiwań moich np z ta specjalnością i cały 1 rok tez był bezsensu bo na marne)
w umowie niby jest napisane ze utworzenie grupy studenckiej na danej specjalności na kierunku studiów jest zależne od odpowiedniej liczby studentów ( dobre bo niby jaka jest odpowiednia, i dlaczego zrobili to tylko za dodatkową odpłatnością blok pedagogiczny i bym płacił czesne 700zł)
 
Z tymi specjalizacjami to nie wiem, bo skoro umowa przewidywala okreslona grupe studentow, by powolac specjalizacje to mzoesz raczej byc bezsilny w tej sprawie.
 
no tak ale nie nałożona jest żadna jest poprostu sama filologia angielska i za odpłatnoścą mozna zrobic uprawnienia pedagogiczne.
 
Powrót
Góra