rezygnacja ze studiów - windykacja

  • Autor wątku Autor wątku margaretkaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

margaretkaa

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
1
witam. w 2008r. zapisałam się na studia niestacjonarne. opłaciła I semestr i na niego uczęszczałam. jednak z powodu pracy i odległości nie mogłam dalej studiów kontynuować. w 2 semestrze nie byłam na żadnych zajęciach mimo ze opłaciłam go). po jakimś czasie przyszło pismo o skreśleniu z listy studentów. stwierdziłam, że skoro skreślili mnie to cóż więcej mogą chcieć. dziś dostałam pismo od kancelarii adwokackiej, że szkoła domaga się 2,300zł + odsetki za nie opłacone studia. na zapłatę mam 3 dni - w przeciwnym wypadku wniosek do sadu. Niestety umowę z uczelnią chyba wyrzuciłam i nie wiem jakie mogą być tam zapisy. na jakiej podstawie szkola domaga się ode mnie zapłaty tej kwoty (tyle wynosił cały rok akademicki)? czy to świadczenie się już nie przedawniło? minęlo ponad 3 lata przecież!
 
Ja mam ten sam problem, ale u mnie nie minely 2 lata jeszcze i nie wiem co mam zrobic.
Zapisalem sie na studia w 2010r. w pazdzierniku (nie pamietam czy podpisywalem jakas umowe czy tez nie), wiem natomiast, ze trzeba bylo zaplacic wpisowe ok. 500zł. W lutym 2011 przyszedl do mnie list z uczelni, ze zostaje skreslony z listy studentow. Powodem bylo nie odebranie legitymacji, indeksu i nie podpisanie slubowania. Szczerze mowiac to po daniu wpisowego nie bylem juz nigdy wiecej na tejże uczelni. Wczoraj tj. 27 listopad 2012 przyszedl list, ze musze zaplacic ponad 1300zł i mam na to 7 dni, jak tego nie zrobie to sprawa trafi do sadu.
U mnie jest ten problem, ze sprawa sie nie przedawnila i nie mam pojecia co poczac w tej sprawie
 
W zasadzie nic nie zrobisz, możesz liczyć jedynie na to że zapomną o Tobie albo zapłacić
 
Jest jakas szansa, ze dotrwam do tych 2 lat i to moje 'niby zadluzenie' sie przedawni? Brakuje ok 3 miesiecy do przedawnienia.
W sumie to jest tak jakby isc do sklepu, zaplacic za towar i go nie otrzymac. Dlaczego powinienem niby placic za uslugi uczelni, na ktora nie uczeszczalem?
 
Płacisz za nie wywiązanie się z umowy po Twojej stronie a nie uczelni. Wszystko zależy od wierzyciela czy i kiedy poda sprawę do sądu.
 
Powrót
Góra