M
millenium2020
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2020
- Odpowiedzi
- 4
Mam problem. Kilka dni temu poszłam do jednej ze szkół wyższych (nie uniwersytet). Byłam zainteresowana studiowaniem od przyszłego roku akademickiego. W szkole powiedziano mi, że studia mogłabym zacząć już teraz - w sensie wpisaliby mnie teraz na pierwszy rok. Wszystko potoczyło się bardzo szybko, usilnie mnie namawiano, sugerowano, że pierwszy semestr był bardzo prosty i z pewnością sobie poradzę (chodzi o semestr zimowy). Powiedziano mi, że jak wypełnię formularz rekrutacyjny to jestem przyjęta na studia. Jednocześnie zażądano opłaty wpisowego i części czesnego (od października), oczekiwano, że zrobię to jak najszybciej. Teraz zrozumiałam, że zagrano na moich emocjach i zmanipulowano mnie. Wpłaciłam ponad 1000 zł, a poszłam teraz na 2 godzinne wykłady. Nie wiem co się tam dzieje i nie chce tak studiować, nic nie wiem co działo się na zajęciach i zastanawiam się jak mam to zaliczyć. Nie podpisałam umowy o studia z nimi, ale już wpisali mnie na listę studentów. Niebawem mam podpisać. Chce odzyskać swoje pieniądze. Wiem, że to wszystko to zwykły przekręt, wszystko odbyło się w ciągu jednego dnia. Czy mogą mi nie oddać pieniędzy i wpisowego? Jak to załatwić z nimi?