Rodzic nie stosuje się do opinii ż poradni PPP

  • Autor wątku Autor wątku Maarrtta
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Maarrtta

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2019
Odpowiedzi
5
Witam, chciałam się zapytać jak to jest, gdy rodzic nie stosuje się do zaleceń z poradni PPP. Opinia powinna być wiążąca dla szkoły Ale także i dla rodzica, który dostaje zalecenia pracy z dzieckiem w domu. Czy ja jako nauczyciel muszę stosować się do zaleceń mając dowody na to, że uczeń w domu nie robi nic, ani uczeń ani rodzic z uczniem (sam uczeń się przyznał, bo jak twierdzi i tak ma wylane na wszystko). Co w takiej sytuacji? Dlaczego tylko ja miałabym się dostosowywać do zaleceń?
 
Ty masz się stosować bo Ci za to płacą. Rodzic też powinien ale Ty tego nie wyegzekwujesz.
Jedynie dyrektor jest w stanie w sprawie zadziałać ale niestety większość dyrektorów woli nie rozgrzebywać ... sprawy.

Realizuj program oparty o PP, stwarzaj dziecku z SPE szansę. Regularnie nawiązuj kontakt z rodzicem (tak by był ślad możliwy do wykazania) i wspieraj Go.
Niestety skoro rodzic nie dba o dobro dziecka, Ty tego na siłę nie zrobisz.
 
Nie mogę wspierać na siłę skoro uczeń nie chce żadnej pomocy. Czy jest gdzieś zapis prawny, który zobowiązuje mnie do tego bo mi za to niby płacą. Nie ma pieniędzy na zajecia wyrównawcze tym bardziej kompensacyjno korekcyjne, pracuje ż uczniami po godzinach by mieli jakąś szansę na postępy i nikt mi za to nie płaci. Nie wiem jak to jest od strony prawnej, dużo nauczycieli twierdzi, że skoro rodzic się nie stosuje to ja też nie muszę bo to opinia i mam napisane wskazania, a nie orzeczenie.
 
Maarrtta napisał:
pracuje ż uczniami po godzinach by mieli jakąś szansę na postępy i nikt mi za to nie płaci
W jakich godzinach odbywają się zajęcia?
 
Po lekcjach czasem przed zależy jak uczniom pasuje. Ale to nie chodzi o tych, którzy chcą coś robić tylko o tych którzy nie chcą i rodziców nie wywiazujących się że swoich zaleceń. Czy taki rodzic ma prawo egzekwować je ode mnie skoro sam nic nie robi.
 
To, że jesteś po lekcjach nie oznacza automatycznie, jesteś po pracy. Pamiętaj, że pracujesz 40 h / etat.

Co do istoty pytania to poradnia nie wystawi kolejnej opinii, jeżeli nie stwierdzi, że rodzic z zaleceń z poprzedniej się nie wywiązał lub nie dołożył starań by się wywiązać.
Stwierdzi to na pewno na po badaniu i wywiadzie jako towarzyszy każdej tego typu sprawie.

Trzeba rodzicowi przypomnieć, że ww wisi nad nim i nie będzie przebacz ... tylko zderzenie z systemem oświaty i łzy.
 
Pracuję więcej niż 8h dziennie wliczając sprawdzanie prac, przygotowanie lekcji, papiery, zajęcia dodatkowe itp. Reasumując, odpowiedź nie jest jednoznaczna co w sytuacji, gdy rodzic nie ćwiczy z dzieckiem. Co do poradni... mam wrażenie, że teraz jest epidemia opinii... w każdej klasie mam po kilka a nawet kilkanaście i może tylko z dwóch rodziców co pracują ż dziećmi w domu. Reszta uważa, że ma papier to problem z głowy i się im wszystko należy.
 
Ostatnia edycja:
Nauczyciel nie może wystąpić do sądu rodzinnego z czymkolwiek o co sąd nie zapyta/wezwie.
 
Sąsiadka może ale nauczyciel nie. Nauczyciel zgłasza problem dyrektorowi i to dyrektor jest tym, który podejmuje decyzję o powiadomieniu sądu rodzinnego.
Pominięcie dyrektora może być odebrane jako uchybienie przeciwko porządkowi pracy i wiązać się może z poważnymi dla nauczyciela konsekwencjami z wydaleniem z zawodu włącznie.
 
Ja znam procedury. Chciałam się tylko zapytać czy rodzic, który sam nie stosuje się do zaleceń ma prawo wymagać ich ode mnie? Czy jest jakiś prawny zapis opisujący taką sytuację?
 
Poproś dyrektora by ten powiadomił PPP o nierealizowaniu zaleceń przez rodzica. Niech to nie będzie Twój lecz poradni problem.
 
Shocked napisał:
Pominięcie dyrektora może być odebrane jako uchybienie przeciwko porządkowi pracy
A, z tym to pełna zgoda.
Co nie zmienia faktu, że dla sądu nie jest to istotne. Faktycznie jednak lepiej, żeby oficjalne pismo podpisał dyrektor.
 
Powrót
Góra